Poród

0
83

Jak wygląda poród?

To pytanie bardzo często zadają sobie kobiety, które pierwszy raz w życiu zaszły w ciąży. Sceny filmowe, które przedstawiają poród, są mocno okrojone i powierzchowne. Jak więc naprawdę wygląda akcja porodowa i czego możesz się spodziewać na oddziale ginekologiczno-położniczym?

Sala porodowa

Obecnie w większości szpitali w naszym kraju porody odbywają się już w salach jednoosobowych. Na życzenie kobiety, istnieje także możliwość odbycia tak zwanego „porodu rodzinnego”, czyli z obecnością ojca lub innej wybranej osoby (rodzica, przyjaciółki). Lekarze ginekolodzy oraz położne mają bardzo dużą świadomość tego, jak bardzo stresującym przeżyciem dla kobiety jest poród, dlatego starają się w miarę możliwości ułatwić jej przejście przez to traumatyczne wydarzenie.

Znieczulenie

Czynnik, który generuje największy strach kobiet przed akcją porodową jest oczywiście ból. Faza wstępna rodzenia, która obejmuje rozstępowanie się kości miednicy oraz pierwsze skurcze może trwać nawet kilkanaście godzin – ma to miejsce u kobiet, które nigdy wcześniej nie rodziły. Większość ciężarnych decyduje się w tym momencie na znieczulenie, które wykonuje pracujący w szpitalu anestezjolog. Pozwala ono na zniwelowanie odczuwanego bólu, ale nie likwiduje go całkowicie.

Decydująca faza porodu

W kluczowym momencie akcji porodowej, kiedy dochodzi do właściwego wyprowadzania już dziecka na świat, kobieta musi podjąć ogromny wysiłek. Bardzo ważne jest zsynchronizowanie parcia z oddychaniem, co jest bardzo ciężkie ze względu na naturalny odruch fizjologiczny, polegający na zatrzymaniu powietrza w płucach podczas parcia.

W chwili skurczu, należy kontrolować oddychanie i nabierać cały czas powietrza, mimo napiętych mięśni. Cała ta czynność wymaga nieustannego nadzoru położniczego i gotowości do ewentualnej pomocy kobiecie. Cały etap trwa około 1-2 godzin, natomiast znacznie szybciej przebiega on u ciężarnych, które mają już za sobą poród drogami natury.

Czas po porodzie

Zaraz po urodzeniu dziecka jest ono wstępnie badane przez lekarza w celu wykrycia ewentualnych nieprawidłowości. Jeśli wszystko jest w porządku, dziecko samodzielnie oddycha (płacze), zostaje położone na brzuchu matki. Odbywa się to w celu wytworzenia naturalnej więzi pomiędzy nimi. Maluch poznaje m.in. zapach swojej mamy, dzięki czemu będzie zawsze kojarzył ją z poczuciem bezpieczeństwa.

Objawy porodu

Bardzo często wszystko zaczyna się od słów „odeszły mi wody”. Najpierw jest panika, potem szybki transport do szpitala, w którym w gotowości czekają położna i ginekolog. Potem jest już tylko parcie, kilka kropli potu na czole, grymas niezadowolenia na twarzy i… już! Na koniec lekarze szybko przekazują czyściutkiego niemowlaka szczęśliwej mamie. Tak wygląda modelowy poród filmowy, a jak jest w rzeczywistości?

Z pewnością nie zawsze jest tak łatwo i przyjemnie jak w serialu. Panie powinny mieć świadomość, że poród może trwać nawet kilkanaście godzin. A to oznacza ból, zdenerwowanie, pot i łzy. Poród jest podzielony na kilka etapów, dopiero ostatni ma miejsce na sali porodowej. Musisz być przygotowana, że w rzeczywistości podczas całej sytuacji jest sporo krwi, a parcie bez głośnych krzyków jest praktycznie niemożliwe. Ciało zaczyna przygotowywać się do tego wyczerpującego wydarzenia już kilka tygodni wcześniej.

Zmiany zaczniesz odczuwać już na wiele dni przed porodem. Około 36. tygodnia ciąży, dochodzi do obniżenia się dna macicy. Oznacza to większy ucisk na pęcherz i częstsze wizyty w toalecie. Możesz odczuwać też nieregularne skurcze. Na kilka dni przed rozwiązaniem musisz się przygotować na dość nieprzyjemny objaw –  organizm pozbywa się czopa śluzowego. Ma on postać bezbarwnej lub lekko różowej wydzieliny. Wtedy uważniej niż wcześniej przyglądaj się swojemu ciału i sygnałom jakie ci wysyła.

Na kilka dni przed rozwiązaniem możesz odczuwać silniejszy ból pleców i brzucha (może on być bardzo zbliżony do bólu, jaki towarzyszy miesiączce). Objawem porodu może być też biegunka i wymioty, w ten sposób twoje ciało przeprowadza swoistego rodzaju detoks. Ty możesz być narażona na spore zmiany nastroju.  Wiele kobiet zauważa również, że dziecko staje się mniej ruchliwe. Wynika to z tego, że maluszek zaczyna zajmować odpowiednią pozycję, która umożliwi mu wyjście na świat.

Jeśli będziesz mieć regularne nasilające się skurcze i odejdą ci wody płodowe – to znak, że należy jak najszybciej udać się do szpitala, zwłaszcza jeśli wody płodowe będą mieć zielonkawy lub brązowy kolor. U niektórych pań występuje również krwawienie, zwykle nie jest ono silne.

Akcja porodowa rozpoczyna się w momencie otwarcia szyjki macicy. Całemu procesowi towarzyszą intensywne skurcze.  W niektórych przypadkach, lekarze decydują się na nacięcie krocza. Ten zabieg powinno się wykonywać jedynie wtedy, gdy będzie taka konieczność. Pamiętaj, że poród nie kończy się, tak jak w filmach, na urodzeniu dziecka. Musisz się jeszcze pozbyć ze swojego organizmu łożyska. Nie jest to jednak już tak bardzo bolesne, jak poród. Trwa również zdecydowanie krócej.

Objawy porodu – od pierwszych oznak do narodzin dziecka

Przeciętnie na około 2 tygodnie przed spodziewanym porodem macica obniża się. Ciężarna odczuwa wyraźną ulgę w oddychaniu – nie ma już silnego ucisku na przeponę. Jeżeli ciąża przebiegała prawidłowo, w ciągu kilkunastu dni należy się spodziewać rozwiązania. Jakie są jego oznaki?

Czy to już?

Łagodne skurcze macicy, które pojawiły się na kilka dni przed terminem, nie są powodem do zdenerwowania! To tzw. bóle przepowiadające, ustępujące samoistnie po kilku godzinach. Niemniej należy spakować wszystkie niezbędne rzeczy do torby, którą zabierzemy do szpitala i poczynić ostatnie przygotowania w domu na przyjęcie dziecka.

Pierwsze oznaki

Przed rozpoczęciem akcji porodowej kobieta zazwyczaj czuje się gorzej niż zwykle, odczuwa dreszcze, ból krzyża – stały i uporczywy. Niekiedy jej organizm się oczyszcza – pojawia się biegunka i wymioty. Czop śluzowy, który zatykał ujście szyjki macicy, ulega rozpuszczeniu i wydostaje się na zewnątrz w postaci kawałków gęstej masy. Następnie zaczynają odchodzić wody płodowe. Jest to oznaka rozpoczęcia pierwszej fazy porodu, która może trwać do kilkunastu godzin, zwłaszcza przy pierwszym porodzie.

Pierwsza faza

W tej fazie porodu pojawiają się skurcze macicy. Początkowo słabe, występujące średnio co 30-45 minut, z upływem czasu nasilają się i wzrasta ich częstotliwość. Oznaczają, że szyjka macicy rozwiera się. Rodząca odczuwa silne bóle w podbrzuszu, trwające około 1-2 minut. Pod koniec pierwszej fazy porodu zmęczenie powoduje, że niektóre rodzące przysypiają w przerwach między skurczami, nawet jeżeli przerwy te trwają 5 minut.

Druga faza – narodziny

Poród wchodzi w drugą, najważniejszą fazę, kiedy pojawiają się skurcze parte. Jest to znak, że rozwarcie szyjki macicy jest już maksymalne. Intensywne parcie powoduje urodzenie się dziecka – najpierw główki, później tułowia. Nad prawidłowym przebiegiem akcji czuwa położna, której polecenia należy bezwzględnie wykonywać.

Trzecia faza – łożysko

Ostatnią, trzecią fazą porodu jest wydalenie łożyska wraz z błonami płodowymi. Następuje sprawdzenie, czy macica została całkowicie opróżniona i ewentualne zszycie krocza, jeżeli było nacinane. Po około dwóch godzinach od prawidłowo zakończonego porodu pacjentka przewożona jest na oddział położniczy. Dziecko, po opatrzeniu pępka, zważeniu, zmierzeniu, ocenie stanu zdrowia i wykąpaniu przynoszone jest do matki.

Pierwszy poród – Jak się przygotować?

Poród. Już samo słowo wzbudza w każdej kobiecie wielkie emocje. Od podekscytowania czy euforii, przez lęk do totalnej paniki. Na szczęście nawet do tak istotnego wydarzenia każda z nas może się przygotować. Jak to zrobić? Oto pięć istotnych rad dla przyszłej mamy.

Nie bój się pytać

To pierwsza i najważniejsza zasada, której powinna trzymać się każda przyszła mama. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości dotyczące swojego zdrowia, stanu zdrowia malucha, tego jak będzie odbywał się poród, ewentualnych komplikacji, diety w czasie ciąży czy czegokolwiek innego – pytaj. Najlepiej swoje obawy skonfrontować z fachowcem – ginekologiem, położną lub ekspertem ze szkoły rodzenia. Unikaj szukania odpowiedzi na swoje wątpliwości w Internecie, zwłaszcza na forach.  Oprócz przydatnych informacji, często można tam znaleźć informacje, które nijak mają się do rzeczywistości. A przyszła mama zdecydowanie powinna unikać zbędnego stresu.

Logistyka to podstawa

Kiedy nadejdzie „ten moment” musisz liczyć się z tym, że kontrolę nad twoim zachowaniem przejmą emocje. Nie będziesz pamiętać, gdzie leży spakowana torba, zapomnisz numeru do położnej i adresu szpitala. Dlatego warto wcześniej nie tylko spakować torbę z niezbędnymi rzeczami (m.in. pidżama czy szczoteczka do zębów), ale mieć wszystkie przydatne informacje pod ręką. Przygotuj kilka samoprzylepnych kartek, na których umieścisz najważniejsze informacje (przykładowo nazwisko lekarza, telefon do położnej, adres szpitala czy też miejsce, gdzie położyłaś torbę). Umieść takie karteczki w kilku miejscach, przyklej na lodówkę, w przedpokoju i łazience na lustrze czy w sypialni. Gdy ty zaczniesz wpadać w panikę, partner lub mąż będzie mógł działać zgodnie z instrukcjami.

Przetrenuj poród „na sucho”

Jeśli chodziłaś do szkoły rodzenia, możesz wraz z partnerem w domu ponownie wypróbować sugerowane przez prowadzącą zajęcia pozycje. Sprawdź, w której czujesz się najbardziej komfortowo. Wypróbuj też inne metody polecane na zajęciach czy też przez znajome, np. różne formy masażu, który może wykonywać partner. Ćwicz także oddychanie. Wiele kobiet podkreśla, że kontrola oddechu pomogła im przetrwać najtrudniejsze chwile porodu.

Przygotuj swoje miejsca intymne

Poród to jedna z najważniejszych rzeczy jaką przeżywa kobieta. Niezależnie od tego jak każda z nas postrzega i ocenia ten moment, z pewnością należy on do tych bardziej wstydliwych. Dlatego, jeśli masz możliwość przygotuj wcześniej swoje miejsca intymne. Jeśli nie jesteś w stanie wykonać depilacji, idź do kosmetyczki lub poproś o pomoc przyjaciółki. Ponieważ w szpitalach rezygnuje się z wykonywania lewatywy, ten zabieg również możesz wykonać sama w domu.

Ty jesteś najważniejsza

To stwierdzenie powinnaś sobie powtarzać jak mantrę. Podczas porodu liczysz się ty i dziecko. Nie tłum swoich myśli i zachowań. Masz ochotę krzyczeć? Krzycz. Chcesz znieczulenia? Powiedz to lekarzom. W tym momencie nikt nie będzie cię oceniał. Pamiętaj, że wszyscy obecni na sali porodowej są po to, by ci pomóc.

Dlaczego kobiety boją się porodu?

Poród to jedno z nielicznych wydarzeń w życiu kobiety, do opisu którego można użyć praktycznie każdego słowa. Straszny, cudowny, sprawiający ból, niewiarygodny, obrzydliwy – to tylko część przykładów. W opisach zdecydowanej większości pań, najczęściej powtarzają się słowa: strach i lęk. Dlaczego boimy się porodu?

Na początku jest radość i euforia. Tak! W końcu będę mamą! Jednak wraz z upływem czasu, pojawia się bardziej pragmatyczne myślenie. Przecież dziecko trzeba jeszcze urodzić. Poród to wydarzenie nowe, które ma przebieg bardzo indywidualny. Naturalną rzeczą jest więc lęk przed czymś nieznanym, czego jeszcze nie miałyśmy okazji doświadczyć. W pewnym stopniu, poród, jak każde inne wydarzenie, da się jednak oswoić.

Czego boimy się najbardziej?

„Nie ma nic gorszego niż ból związany z porodem” – piszą na forach internetowych panie, które poród mają już za sobą. Należy jednak pamiętać, że każda z nas ma po pierwsze inną wrażliwość na ból, po drugie zawsze możesz zdecydować się na znieczulenie. W przypadku tego zabiegu musisz jednak odpowiednio wcześniej poinformować lekarza. Skupianie myśli wokół bólu, cierpienia czy krwi tylko cię zestresuje i może wydłużyć poród. Dlatego, dla swojego własnego spokoju i zdrowia dziecka, powinnaś omijać szerokim łukiem internetowe fora, a wątpliwości konsultować z ekspertem.

Spora grupa pań boi się również utraty kontroli nad swoim zachowaniem. Jest to jednak naturalne w sytuacji tak ekstremalnie nowej. Nie miej do siebie pretensji, gdy podniesiesz głos na obecnego na sali męża, czy zaczniesz przeklinać. Krępującą sprawą jest również możliwość wypróżnienia się podczas rodzenia. Takie rzeczy się zdarzają. Jeśli zaakceptujesz ten fakt przed porodem, z pewnością będzie ci łatwiej. Żeby uniknąć zażenowania związanego z drugim poruszonym w akapicie wątkiem, możesz zrobić lewatywę (w szpitalach odchodzi się jednak od tego zabiegu).

Rozmawiaj z tymi, którym ufasz

Z kolei dla innych pań trauma związana z bólem jest niczym w porównaniu ze świadomością, że coś złego może stać się dziecku. W tej sytuacji również sprawdza się metoda związana z unikaniem czytania wpisów w sieci. Pełne dramatyzmu sytuacje mogą niepotrzebnie kumulować się w twojej głowie. Pamiętaj, że podczas porodu do dyspozycji masz sztab ekspertów, którzy monitorują przebieg całej akcji i są gotowi do reakcji w każdej chwili.

Najważniejsze jest jednak to, żeby podzielić się z bliskimi swoimi obawami. Rozmawiaj więc z mamą, siostrą, przyjaciółką i partnerem. Poproś ich o wsparcie i zrozumienie. Natomiast wszelkie wątpliwości związane z medycznymi aspektami porodu, konsultuj z lekarzem lub położną, a nie z anonimowymi osobami w sieci.

Co spakować do szpitala i kiedy jechać?

Bardzo często akcja porodowa rozpoczyna się dużo wcześniej niż zaplanowany przez lekarza termin. Należy być wtedy przygotowanym na ewentualność szybkiego dojazdu do najbliższego szpitala ginekologicznego lub placówki, w której pacjentka jest umówiona na odebranie porodu. Aby nie musieć zastanawiać się, jakie rzeczy należy wziąć ze sobą, dobrze jest spakować niezbędne przedmioty kilka tygodni wcześniej. Co trzeba wziąć ze sobą, jadąc na poród?

Wyniki badań i dokumenty

Jednymi z najważniejszych rzeczy dla lekarzy są wyniki badań pacjentki (w szczególności te z ostatnich kilku tygodni ciąży) – zalecenia otrzymane przez lekarzy prowadzących ciążę, wyniki badań ultrasonograficznych oraz rezultaty testów laboratoryjnych.

Najbardziej istotne dla lekarza są tak zwana „karta ciąży”, która zawiera kluczowe informacje o dziecku oraz oryginał wyniku badania krwi matki, który może znacznie skrócić czas oczekiwania na transfuzję krwi w razie nadmiernej jej utraty podczas porodu i konieczności jej przetoczenia. Jeśli przyjazd na blok porodowy jest planowy należy mieć wówczas ze sobą skierowanie do szpitala, które wystawił lekarz prowadzący ciążę.

Rzeczy osobiste matki

Bardzo ważnymi rzeczami, o których bardzo łatwo zapomnieć w pośpiechu są rzeczy osobiste, które przydają się podczas pobytu w szpitalu. Należą do nich przede wszystkim środki do higieny osobistej (mydło, szczoteczka i pasta do zębów), ręcznikiszczotka do włosów, maszynka do golenia, podpaski, chusteczki jednorazowe, a także akcesoria pomocne przy laktacji – wkładki laktacyjne lub specjalne biustonosze.

Z odzieży najbardziej przydadzą się: pidżama, luźne ubrania przeznaczone do noszenia podczas hospitalizacji (2-3 koszulki lub bluzki – rozpinane, by umożliwić przyszłemu potomkowi karmienie, luźne spodnie), bielizna i obuwie do chodzenia po szpitalu.

Akcesoria dla dziecka

W większości szpitali akcesoria dla nowo narodzonych dzieci są przygotowane i dostępne do użycia dla przyszłej mamy. Warto jednak mieć przy sobie odzież dla malucha – kaftaniki, koszulki, śpioszki, skarpetki oraz czapeczkę. Bardzo ważną kwestią jest wypranie owych rzeczy w hipoalergicznym detergencie, zanim znajdą się one na ciele dziecka. Z artykułów higienicznych na pewno przydadzą się: łagodne mydło, oliwka, zasypka, krem ochronny dla niemowlaków, ręczniki kąpielowe oraz pieluchy (jednorazowe lub tetrowe).

Kiedy trzeba jechać do szpitala?

Poród drogami natury rozpoczyna się najczęściej w domu. Obliczenia dotyczące jego terminu mogą być nieprecyzyjne, dlatego nie przejmuj się kilkudniowym przyspieszeniem lub opóźnieniem całej akcji. Musisz pamiętać natomiast o kilku ewidentnych sygnałach, świadczących o inicjacji tego ważnego wydarzenia. Jakie dokładnie są objawy zbliżającego się porodu?

Wyciek wód płodowych

Każdorazowy wyciek wód płodowych jest wskazaniem do jak najszybszego kontaktu z lekarzem. Najczęściej świadczy on o rozpoczynającej się akcji porodowej. Ilość wyciekającego płynu owodniowego może być różna – od kilku kropel, aż do ilości podobnej do jednorazowej porcji moczu. Obserwując wyciek płynu owodniowego, należy zwrócić uwagę na jego cechy fizyczne, czyli kolor i zapach.

  • Fizjologiczny płyn owodniowy jest z reguły bezbarwny i bezwonny, więc wody płodowe o zabarwieniu krwawym mogą świadczyć o patologii związanej z rozwojem płodu (na przykład o łożysku przodującym) oraz konieczności przeprowadzenia cesarskiego cięcia.
  • Zielone lub mętne wody o nieprzyjemnym zapachu to najczęściej oznaka zakażenia. Taki objaw oznacza potrzebę natychmiastowego wdrożenia antybiotykoterapii, zarówno u matki, jak i dziecka w celu ochrony obojga przed rozwojem infekcji.
Czynność skurczowa macicy

Skurcze macicy, które zwiastują rozpoczynający się poród, charakteryzują się przede wszystkim regularnością, czyli powtarzają się w równych odstępach czasu. Jest to główny czynnik różnicujący je od czynności skurczowej macicy noszącej miano „przepowiadającej”, która odbywa się sporadycznie.

Nasilenie skurczów macicy może być na początku mało intensywne, choć równie często zdarza się, że pierwszy skurcz jest na tyle silny, że odbiera kobiecie oddech i inicjuje bardzo silny ból. Najważniejsze jest zatem obserwowanie własnego ciała i uważne mierzenie czasu pomiędzy jednym skurczem a drugim, by właściwie rozpoznać początkowy moment porodu.

Mimowolne czynności fizjologiczne

Bardzo często w momencie rozpoczęcia porodu dochodzi do niezależnego od woli oddania moczu, stolca lub gwałtownych wymiotów. Spowodowane jest to przede wszystkim nagłym skurczem mięśni, których kontrola jest niemożliwa. Położnicy uważają, że jest to próba oczyszczenia się organizmu przed niezwykle ważnym wydarzeniem. Jeśli przed fizjologicznym porodem nie dojdzie do opróżnienia pęcherza i odbytnicy, wywoływane jest to przez lekarzy w sposób mechaniczny lub farmakologiczny.

Jak wygląda poród rodzinny w polskich szpitalach?

Obrazki, znane wszystkim dobrze z filmów końca ubiegłego wieku, na których rodząca oddzielona jest parawanem od innej ciężarnej i samotnie stara się wydać na świat potomka w otoczeniu brudu, bólu i krzyku, odeszły już na szczęście do lamusa. Wszystko dzięki szeroko rozpropagowanej akcji „Rodzić po ludzku”. W jaki sposób w dzisiejszych czasach przebiega poród w polskich szpitalach?

W atmosferze intymności

Obecnie większość szpitali ginekologicznych i bloków porodowych wyposażonych jest w jednoosobowe sale porodowe, na których rodząca nie musi obawiać się wścibskich spojrzeń czy towarzystwa osób niepożądanych, nie stanowiących personelu medycznego danej placówki.

Przy porodzie zawsze obecna jest położna, która stale dba o prawidłowe podłączenie do aparatury oraz kontroluje postęp porodu. W razie konieczności lub podczas wejścia akcji porodowej w kluczową fazę położnej asystuje lekarz, który odbiera poród i zajmuje się badaniem nowo narodzonego dziecka. Przebieg całej procedury odbywa się w sposób nienaruszający intymności pacjentki i zapewniający jej maksymalny komfort w trakcie tego intymnego momentu życia jej i pierwszych chwil jej potomka.

Porody rodzinne

Jest to coraz częstszy sposób na rodzenie, wybierany przez polskie matki. Lekarze także wypowiadają się o nim pozytywnie – obecność partnera matki wpływa na nią kojąco i uspokajająco. Sprawia, że czuje się ona bezpieczna i może w pełni skupić swoje wysiłki na wydaniu na świat dziecka.

W większości polskich szpitali porody rodzinne są stałą praktyką. Sale porodowe są specjalnie przystosowane do możliwości uczestniczenia w nich ojca dziecka. Niekiedy panie wybierają do tego celu matkę, siostrę lub najbliższą przyjaciółkę – co także jest w pełni dozwolone. Bardzo często zdarza się, że lekarz umożliwia ojcu dziecka przecięcie pępowiny.

Poród nie musi boleć

W momencie, gdy rozpoczyna się akcja porodowa, ciężarna może zażądać podania środka przeciwbólowego. Odbywa się to najczęściej za dodatkową odpłatnością, jeśli nie istnieją ku temu stosowne wskazania medyczne. W każdym szpitalu ginekologicznym dostępny jest lekarz anestezjolog, który może podać takie znieczulenie ciężarnej.

Stałą praktyką jest także podawanie leków wzmagających intensywność skurczów macicy. Ma to na celu przyspieszenie całego porodu oraz zmniejszenie intensywności odczuwanego przez ciężarną bólu i zmniejszenie ryzyka powikłań okołoporodowych dla dziecka.

Rodzenie w wodzie

Jedno z najczęściej zadawanych pytań przez przyszłe mamy brzmi: czy będzie bolało? Otóż, w większości przypadków niestety tak. I z tą myślą należy się powoli oswoić. Nie oznacza to jednak, że bólu nie da się zniwelować. Jednym z takich sposobów jest poród w wodzie.

Na taką formę wydania na świat potomstwa mogą zdecydować się kobiety, które obawiają się skutków znieczulenia. Zanurzone w wodzie ciało jest mniej spięte, mięśnie są rozluźnione, co niweluje poziom bólu. Taki sposób rodzenia zmniejsza również prawdopodobieństwo rozerwania krocza, które jest jednym z najbardziej wstydliwych skutków porodu. Obecnie wiele szpitali jest wyposażonych w specjalne sale przystosowane właśnie do tej formy porodu. Warto wspomnieć, że był on doceniany i popularny już w starożytności.

Jak się rodzi w wodzie?

Od strony technicznej nie ma zbyt wielu różnic między porodem w wodzie, a tym „tradycyjnym” – będziesz miała skurcze, a w odpowiednim czasie wskazane będzie parcie. Istotne jest to, że brzuch będzie znajdował się pod powierzchnią wody, a ona sama będzie miała temperaturę jak najbardziej zbliżoną do temperatury twojego ciała. Stan płodu będzie monitorowany za pomocą aparatu KTG, do którego będziesz podłączona. Podobnie jak w przypadku tradycyjnego porodu, będziesz pod stałą opieką specjalistów. I nie tylko. Przy porodzie musi bowiem uczestniczyć ktoś z rodziny: partner, mama lub siostra. Ze względu na przebywanie w wannie, rodząca nie może przebywać na sali bez opieki. Warto także pamiętać, że przed porodem w wodzie wykonywana jest lewatywa.

Panie cenią sobie tę formę rodzenia, nie tylko ze względu na mniejszy ból, ale również czas, gdyż w takich warunkach cała akcja przebiega szybciej. Woda korzystnie działa również na dziecko, zmniejszając szok związany z opuszczeniem ciała matki. Zwolennicy tej metody sugerują nawet, że maluchy urodzone w wodzie są spokojniejsze, a także szybciej dostosowują się do nowych warunków.

Poród w wodzie nie dla wszystkich

Na rodzenie w wodzie mogą zdecydować się panie, których ciąża przebiega bez komplikacji. Panie mające problemy z nadciśnieniem czy układem krążenia nie będą mogły skorzystać niestety z tej możliwości. To samo dotyczy przyszłych mam cierpiących z powodu anemiiinfekcji lub chorób skóry. Kolejnymi przeciwwskazaniami do porodu w wodzie są m.in. ciąża mnoga, nieprawidłowe ułożenie dziecka lub też zaburzenia tętna płodu. Takiego rozwiązania nie zaleca się również paniom, które mają wydać na świat dziecko, którego prognozowana waga przekracza 4 kg.

Jeśli jesteś zdecydowana na poród w wodzie, sprawdź czy taka możliwość znajduje się w ofercie wybranego przez ciebie szpitala.

Poród w wodzie – za i przeciw

Coraz więcej kobiet decyduje się na poród w wodzie. Spora część społeczeństwa wciąż traktuje takie rozwiązanie jak kaprys, a nawet dziwactwo. Tymczasem woda jest fizjologicznym środowiskiem dziecka, które rozwija się w nim przez cały okres ciąży. Rodząc się do wody, opuszcza to środowisko w sposób znacznie łagodniejszy, niż przychodząc na świat w tradycyjny sposób. Kiedy można rodzić w wodzie, a kiedy nie jest to wskazane?

Plusy dla matki

W otoczeniu wody wzrasta produkcja endorfin, które zmniejszają ból. Rodząca może łatwiej i łagodniej zmieniać pozycję, co oszczędza jej siły. Jest bardziej odprężona, dzięki czemu spada poziom adrenaliny i noradrenaliny, podnoszących ciśnienie tętnicze. Woda, opływając ciało, pobudza krążenie krwi, także pępowinowe. Ponadto ma wpływ na ochronę krocza, którego nacięcia przy porodzie do wody stosowane są sporadycznie. Znacznie skraca się I okres porodu – szyjka macicy rozwiera się szybciej, a podczas porodu kobieta traci mniej krwi.

Plusy dla dziecka

Oprócz większego poczucia bezpieczeństwa i komfortu, poród do wody zmniejsza szok okołoporodowy, nie naraża na gwałtowne działanie światła i hałasu oraz łagodzi dotyk. Dzięki mniejszej różnicy ciśnień błony płodowe pękają później niż przy „suchym” porodzie, co zabezpiecza dziecko przed infekcją. Noworodek jest spokojniejszy dzięki łagodniejszemu stanowi emocjonalnemu matki. Urodzenie do wody podnosi punktację w skali Apgar, lepsze jest też pH krwi pępowinowej.

Przeciwwskazania

Istnieją okoliczności, kiedy poród w wodzie jest niewskazany, a nawet rodząca musi opuścić wannę podczas akcji. Dzieje się tak, kiedy wystąpi infekcja z gorączką, krwawienie z dróg rodnych (podejrzenie łożyska przodującego), niewydolność nerek matki, infekcja skórna, rzucawka, zaburzenia tętna dziecka, nieprawidłowe ułożenie dziecka, zielone wody płodowe, poród wcześniaka. Z uwagi na bezpieczeństwo odbierającej poród położnej, nie powinny rodzić w wodzie kobiety, które są nosicielkami wirusa HIV. Natomiast poród w wodzie zalecany jest przy cukrzycy oraz nadciśnieniu.

Przygotowanie

Wanna do porodu musi być zdezynfekowana. Temperatura wody powinna być przyjemna dla rodzącej – optymalna do porodu w wodzie wynosi około 380C, choć może być też niższa. Nie może być natomiast zbyt wysoka, gdyż przegrzanie może spowodować tachykardię dziecka i w rezultacie niedotlenienie. Położna powinna stale czuwać nad temperaturą wody i regulować ją w miarę potrzeby. Nie ogranicza się czasu przebywania rodzącej w wodzie z wyjątkiem sytuacji jakiegokolwiek zagrożenia.

Poród w domu – tylko dla odważnych?

Porody w domu, były kiedyś normą, później uznano je za niebezpieczne, a obecnie są nazywane fanaberią. Jak jest naprawdę?

Kobiety rodziły w domach od wieków i jest on naturalnym miejscem przyjścia na świat dziecka – mówią zwolennicy porodów. Przeciwnicy argumentują, że w razie komplikacji, kobieta jest zdana wyłącznie na umiejętności położnej. Które z nas powinny zatem zdecydować się na rodzenie we własnym mieszkaniu?

W domu bezpieczniej?

Prawdą jest to, że w znajomym otoczeniu czujemy się pewniej, spokojniej i bezpieczniej. To właśnie kolejny argument zwolenników porodów w domu. Jeśli stresuje cię szpitalna atmosfera, poród w domu może być dla ciebie rozwiązaniem idealnym. Będziesz bez problemu mogła napić się wody z ulubionego kubka, posłuchać muzyki czy też przytulić się do partnera. Jednak zanim zdecydujesz się na takie rozwiązanie, powinnaś porozmawiać z partnerem i rodziną, gdyż wtedy będą oni bardziej zaangażowani w to wydarzenie, niż gdybyś rodziła w szpitalu. Przy takim rozwiązaniu bardzo istotny jest wybór położnej. Powinna być to osoba z doświadczeniem, do której masz zaufanie. Położna m.in. pomoże przygotować listę niezbędnych rzeczy, w jakie należy się zaopatrzyć na czas porodu (będziesz musiała kupić np. folię oraz mieć spory zapas ligniny). Rodzić w domu mogą panie, których ciąża przebiega bez żadnych komplikacji.

Na wszelki wypadek…

Oczywiście nie można zapominać o możliwości wystąpienia ewentualnych problemów. Na wszelki wypadek warto sprawdzić ile czasu zajmuje droga do najbliższego szpitala. Pod łóżkiem powinna również leżeć torba, którą w razie potrzeby będziesz mogła zabrać ze sobą. Powinnaś w niej mieć m.in. pidżamę, kosmetyki, szlafrok czy ręcznik. Rodzenie w domu odradza się m.in. paniom, które spodziewają się więcej niż jednego dziecka, a także tym cierpiącym z powodu chorób przewlekłych. Dotyczy to przykładowo przyszłych mam chorych na cukrzycę. Lekarz może odradzać poród w domu także wtedy, gdy w trakcie ciąży dochodziło do komplikacji. Również, gdy mamy do czynienia z tzw. ciążą przenoszoną (czyli taką trwającą ponad 40 tygodni) zaleca się przyjazd do szpitala. Część pań jednak nie wyobraża sobie rodzenia w tak „spartańskich warunkach” i decyduje się na szpital, gdzie mają dostęp nie tylko do lekarzy, ale również specjalistycznej aparatury. Zdarza się również, że na poród w domu mocno nalega ojciec dziecka. Musisz jednak pamiętać, że to ty masz wtedy czuć się bezpiecznie i komfortowo. Jeśli obawiasz się rodzenia w domu – wybierz szpital.

Poród rodzinny: czy to dobry pomysł?

Już nie tylko pod czujnym okiem lekarza, ale również z partnerem, przyjaciółką czy mamą. Porody rodzinne są coraz bardziej popularne w Polsce. Czy warto się na nie decydować?

Moda na porody rodzinne przyszła do Polski z Zachodu. Tam praktykuje się to od lat. Porody rodzinne są nie tylko chętnie pokazywane w znanych serialach, ale coraz częściej są również częścią popularnych reality show. Niekiedy  w pokoju rodzącej znajduje się nawet kilkanaście osób, zaczynając od partnera, przez rodziców i babci, a na przyjaciółce kończąc. U nas na razie takie zloty rodzinne to rzadkość, ale coraz większą popularnością cieszą się porody przy obecności partnera.

Dlaczego warto?

Przede wszystkim ze względu na komfort. Tego typu porody mają miejsce w gwarantujących prywatność salach. Rodząca ma do dyspozycji również własną łazienkę oraz takie akcesoria jak np. drabinki czy prysznic. Poza tym obecność znajomej, kochającej osoby korzystnie wpływa na poczucie bezpieczeństwa kobiety.

Zdarza się, że pierwsza część porodu trwa  dosyć długo, dlatego ważne jest, żeby z kobietą był ktoś, kto chociaż na chwilę odwróci jej uwagę od bolesnych skurczy, poda szklankę z wodą lub w razie niebezpieczeństwa pomoże wezwać lekarza.  Osoba towarzysząca może również wykonać masaż, który zmniejszy ból,  a także w kluczowych sytuacjach pomoże w kontroli oddechu wydając konkretne polecenia. Ponadto, dla wielu panów bezcennym momentem jest wzięcie dziecka na ręce i przecięcie pępowiny.

Nic na siłę!

Zdarza się jednak, że panowie nie chcą brać udziału w porodzie. Niektórzy uważają, że będą tylko przeszkadzać, inni brzydzą się, a jeszcze inni po prostu boją. Zwłaszcza ostatnia faza porodu jest bardzo newralgiczna i zdarza się, że mężczyźni nieprzygotowani na tak ekstremalne przeżycia po prostu mdleją.  Jeśli twój partner dzieli się z tobą swoimi wątpliwościami dotyczącymi obecności w trakcie porodu, postaraj się zrozumieć jego obawy i nie wywieraj na nim presji.

Jeśli twój partner nie do końca jest przekonany, czy powinien uczestniczyć w porodzie, zapiszcie się do szkoły rodzenia. Zajęcia z pewnością przybliżą panom tematykę ciąży i porodu. Prowadzący zajęcia pomogą rozwiać wątpliwości i odpowiedzą na pytania związane z tym szczególnym momentem. Zdarza się również, że na obecność mężczyzny na sali porodowej nie godzą się panie, które wolą same zmierzyć się z tym wyzwaniem. Wtedy z kolei to partner powinien wykazać się zrozumieniem i nie naciskać na kobietę ws. ewentualnej zmiany decyzji. Jeśli jednak boisz się rodzić sama, porozmawiaj z mamą, siostrą lub przyjaciółką i poproś którąś z nich o obecność.

Poród rodzinny – w szpitalu czy w domu?

Przyjście dziecka na świat jest wielkim wydarzeniem rodzinnym i chyba nie ma kobiety, która nie miałaby własnych oczekiwań co do okoliczności porodu. Wiele przyszłych mam wybiera poród rodzinny w szpitalu, ale coraz więcej decyduje się na rodzenie w domu. Który wybór będzie optymalny?

Liczymy tygodnie

Najważniejszy jest prawidłowy przebieg ciąży. Jeżeli nie ma żadnych komplikacji ze strony matki ani dziecka, poród może się odbyć w zaciszu domowym. Trzeba zawczasu zapewnić asystę położnej, dlatego niezbędne jest jak najdokładniejsze obliczenie terminu porodu. Położna musi być do dyspozycji przez 24 godziny. Także kierowca i sprawny samochód na wypadek konieczności rozwiązania w szpitalu. Dlatego przy planowaniu porodu w domu, ważne jest jak najwcześniejsze wyznaczenie kalendarza ciąży według kalkulatora porodu, ale także weryfikacja obliczeń podczas okresowych badań USG.

Zaczęło się!

Pogarsza się samopoczucie, przechodzą nas dreszcze, zaczynamy biegać do toalety. Zakładając, że właśnie przypada data porodu, kilka dni wcześniej lub później, możemy mieć pewność, że nasze dziecko zaczęło przygotowywać się do przyjścia na świat – są to pierwsze objawy porodu. Nie ma co panikować, od odejścia wód płodowych do urodzenia dziecka jeszcze dość daleko. Jeżeli planujemy poród rodzinny w szpitalu, pakujemy niezbędne rzeczy i dokumentację ciąży, dowód osobisty i spokojnie czekamy. Do szpitala jedziemy, kiedy skurcze pojawiają się co 10-15 minut.

Rola taty

Partner może przebywać cały czas z rodzącą. Ważne jest, aby z nią rozmawiał, podtrzymywał na duchu, stworzył pogodną atmosferę. Nie należy litować się nad partnerką! W przerwach między skurczami trzeba zapytać, jakie ma życzenia i bez dyskusji je spełniać. Większość ojców nie wie, jak wygląda poród i w kulminacyjnym momencie nie każdy mężczyzna wytrzymuje… Partnerka nie powinna mieć o to pretensji, raczej wykazać zrozumienie. Odporniejsi tatusiowie mogą samodzielnie przeciąć pępowinę w miejscu wskazanym przez położną.

W domu

Oprócz położnej partner może naturalnie towarzyszyć rodzącej. Domowa atmosfera daje poczucie bezpieczeństwa, przytulności i intymności, nie trzeba tłumić emocji. Kobieta nie musi leżeć w jednym miejscu, może chodzić, siedzieć – jak jest jej najwygodniej. Rolą partnera jest wspieranie kobiety, zadbanie o wszelkie sprawy domowe, którymi się przejmuje, a w razie potrzeby – o transport do szpitala.

Jakie leki podaje się ciężarnej w trakcie porodu?

Aby wspomóc rodzącą w jej bardzo trudnym zadaniu, jakim jest wydanie na świat dziecka, bardzo często podaje się środki farmakologiczne, które mają za zadanie zmniejszyć odczuwany podczas porodu ból lub ułatwić ciężarnej cały proces. Jakie leki stosuje się podczas akcji porodowej?

Oksytocyna

Jest to jeden z podstawowych środków farmakologicznych, używanych podczas rozpoczętej już akcji porodowej.Oksytocyna jest ludzkim hormonem, wydzielanym przez przysadkę mózgową, który pobudza skurcze macicy – zwiększa zarówno ich częstotliwość, jak i nasilenie.

Oksytocynę podaje się najczęściej we wlewie dożylnym (w formie kroplówki) u pań, u których akcja porodowa przebiega bardzo powoli. Nie działa ona natychmiastowo (zaraz po podłączeniu nie wywołuje fali bolesnych skurczy), ale zgodnie z rytmem całego ciała, dostosowuje się do naturalnych skurczy macicy kobiety, wzmagając ich intensywność i powodując, że akcja porodowa stopniowo nabiera tempa.

Leki przeciwbólowe

Obecnie coraz częściej odchodzi się od podawania leków przeciwbólowych ze względu na skutki uboczne, jakie mogą wystąpić u dziecka w przypadku podania takich środków. Najpopularniejszym farmakologicznym środkiem niwelującym ból podczas porodu jest petydyna (znana pod nazwą handlową jako Dolargan).

Jedną z metod uśmierzania bólu, występującego w trakcie porodu jest znieczulenie podawane przez anestezjologa. Niestety w większości polskich szpitali jest ono dodatkowo płatne i często nie znosi całkowicie wszystkich dolegliwości związanych z porodem. Uzależnione jest także od obecności anestezjologa w szpitalu, co w mniejszych ośrodkach klinicznych może być problemem.

Leki uspokajające i zapobiegające rzucawce porodowej

W przypadku, gdy rodząca jest bardzo zdenerwowana zbliżającą się akcją porodową i wykazuje objawy braku współpracy ze względu na strach przed porodem, lekarz może zdecydować o podaniu leku uspokajającego. Ze względu na skutki uboczne dla płodu, procedura ta jest wykonywana niezwykle rzadko i musi nastąpić w odpowiednim momencie akcji porodowej, by nie zaburzyć czynności skurczowej macicy.

W przypadku stwierdzonego nadciśnienia w ciąży, podaje się także dożylnie siarczan magnezu, który zapobiega wystąpieniu ataków rzucawki porodowej, do czego może dojść w przebiegu akcji porodowej w zaawansowanym stadium.

Metody wspomagające akcję porodową

Rozpoczęcie akcji porodowej jest określane za pomocą różnych wytycznych. Są nimi przede wszystkim skurcze macicy i tętno płodu oraz subiektywne dolegliwości odczuwane przez rodzącą. Bardzo często zdarza się, że naturalny przebieg porodu wymaga wspomagania farmakologicznego lub mechanicznego. Jakie są metody pomocy ciężarnej w bezpiecznym urodzeniu dziecka?

Oksytocyna dożylnie

Obecnie jest to już standard opieki położniczej. W momencie, gdy rozpoczyna się akcja porodowa, a kobieta zaczyna odczuwać pierwsze skurcze, lekarze zwykle ordynują dożylne podanie oksytocyny, czyli hormonu, który zwiększa intensywność i siłę skurczów macicy.

Innym sposobem na indukcję wydzielania oksytocyny, który często jest zalecany przez obecne na sali porodowej położne jest masaż brodawek sutkowych rodzącej, który może być wykonywany na przykład przez jej partnera, który chce uczestniczyć w akcji porodowej. Pobudza on wydzielanie oksytocyny z przysadki mózgowej bez konieczności interwencji farmakologicznej.

Masaż szyjki macicy

Jest to procedura, która może być wykonywana przez wykwalifikowane położne. Pobudza on szyjkę macicy do szybszego rozwierania się, czym przyspiesza zainicjowanie kolejnego okresu porodu. Jest to zabieg długotrwały i wymaga niezwykłej wprawy i precyzji, by okazał się efektywny. Pacjentka może odczuwać go jako coś nieprzyjemnego, jednak w miarę nadejścia bardzo bolesnych skurczów porodowych, bardzo szybko zapomina o tym wrażeniu i skupia się na właściwych czynnościach związanych z wydaniem dziecka na świat.

Kleszcze lub próżnociąg

Są to metody mechanicznego wsparcia porodu w momencie, gdy akcja porodowa przedłuża się i prowadzący ją lekarz podejmuje decyzję o przeprowadzeniu określonej procedury. W przypadku zbyt późnego zareagowania może dojść do niedotlenienia płodu.

Poród kleszczowy wymaga od lekarza, który go przeprowadza, bardzo dużego doświadczenia i umiejętnego obchodzenia się z kleszczami. Jako że główka dziecka jest bardzo delikatna i nie w pełni skostniała, punkty podparcia narzędzia muszą być ściśle określone, a ruch wydobywający dziecko na świat pewny i przeprowadzony w odpowiednim kierunku.

Poród za pomocą próżnociągu (vacuum) jest mniej skomplikowany niż poród kleszczowy. Na główkę dziecka zostaje założona pelota, a następnie podłączona do próżnociągu, który odpowiednio silnym ruchem, wyciąga główkę dziecka na zewnątrz kanału rodnego.

6 mitów o porodzie

Poród definiowany jest jako najważniejsze wydarzenie w życiu każdej kobiety. Towarzyszą mu jednak bardzo skrajne emocje. Do euforii i radości, po strach i przerażenie. Wypowiedzi na internetowych forach tylko pogłębiają lęk i obawy przyszłych mam. Poniżej przedstawiamy 6 najpowszechniejszych mitów dotyczących porodu.

Znieczulenie to podstawa

To jeden z najważniejszych mitów, jaki towarzyszy porodowi. Należy pamiętać, że każda z nas  ma inny próg bólu i to co dla jednej jest praktycznie nie do zniesienia, dla innej może okazać się do „przeżycia”. Oczywiście, jeśli już sama myśl o tak prozaicznym wydarzeniu jak pobranie krwi, wywołuje w tobie lęk i panikę – znieczulenie może okazać się najlepszym rozwiązaniem.  Najczęściej stosuje się znieczulenie zewnątrzoponowe, czyli takie które dotyczy dolnej partii ciała. Obowiązkowo znieczulenie podaje się paniom, które będą poddawane zabiegowi cesarskiego cięcia.

5 minut i po wszystkim

Poród w rzeczywistości nijak ma się do tego prezentowanego w filmach czy serialach. Rzadko która z nas potrafi urodzić w ciągu kilkunastu minut i to w dodatku z uśmiechem na ustach. Oczywiście czas porodu to również sprawa indywidualna, ale zazwyczaj trwa on co najmniej kilka godzin. Pierwsza faza porodu to skurcze, które pojawiają się coraz częściej i z większą intensywnością. Oznacza to, że weszłaś w drugą fazę porodu. Trzecia, ostatnia faza, wiąże się z wydaniem dziecka na świat.

Na porodówce wstąpi w ciebie szatan

Skrajne zachowania i emocje są często obserwowane na sali porodowej. Nie oznacza to jednak, że każda z nas krzyczy na lekarzy czy wyzywa męża.  Są również panie, które nawet w tak ekstremalnych okolicznościach potrafią zachować zimną krew. Wiele zależy m.in. od odporności na ból.

Najlepiej rodzić na plecach

To przekonanie pokutowało przez wiele lat. Jednak ostatnio, gdy coraz popularniejsze staje się rodzenie w wodzie czy w domu, ten mit zaczyna odchodzić do lamusa. Przykładowo, kobiety, które rodziły w wodzie chwalą sobie pozycję półsiedzącą. Z kolei innym paniom najwygodniej było rodzić dziecko podczas kucania.

Zawsze trzeba nacinać krocze

Obowiązkowe nacinanie krocza również jest (a przynajmniej powinno być) przeżytkiem. To efekt wielu inicjatyw i akcji społecznych. Taki zabieg powinien być wykonywany tylko i wyłącznie w ostateczności. W szpitalu możesz nawet podpisać specjalny dokument, w którym prosisz o ochronę krocza.

Cesarskie cięcie przekreśla szansę na poród naturalny

To, czy cesarskie cięcie na zawsze przekreśli szansę na urodzenie kolejnego dziecka siłami natury zależy przede wszystkim od twojego stanu zdrowia. Jeśli masz wadę wzroku bądź masz kłopoty z układem krążenia, może okazać się, że „cesarka” to jedyne wyjście w twoim przypadku. Cesarskie cięcie może również być konieczne w sytuacji, gdy twoje kolejne dziecko nie przyjmie odpowiedniej pozycji (główką w dół).  Pamiętaj jednak, że po przeprowadzonym cesarskim cięciu należy wstrzymać się z planowaniem dzieci co najmniej na rok (niektórzy lekarze sugerują nawet dwa lata przerwy). Wszystko po to, aby blizna po operacji dobrze się zrosła.

Poród
5 (100%) 2 głos

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here