Schizofrenia

3
339

Schizofrenia to choroba psychiczna o przewlekłym i specyficznym przebiegu, indywidualnym dla każdego człowieka. Charakteryzuje się wieloma objawami, które mogą występować z różnym nasileniem w kilku kombinacjach.

Schizofrenia nie jest jedną chorobą – można wyróżnić grupę zaburzeń w funkcjonowaniu mózgu, o podobnych mechanizmach powstawania, które w potocznym języku łączone są pod wspólną nazwą schizofrenia. Nazwa choroby jest często niepotrzebnie nadużywana, ma charakter inwektywy i dla niektórych osób oznacza wyrok oraz załamanie się drogi życiowej, dlatego lekarze w kontakcie z pacjentem lub jego rodziną wolą posługiwać się takimi słowami, które są bardziej opisowe i odwołują się do konkretnych objawów (m.in. stan psychotyczny, zespół urojeniowo-lękowy).

Poradnik ma charakter ogólny. Powstał po to, aby przybliżyć specyfikę schizofrenii, metody leczenia i sposoby radzenia sobie z trudnościami choroby, ale nie zastąpi kontaktu z terapeutą. Bezwzględnie warto wyjaśnić i rozszerzyć poruszone kwestie w indywidualnej rozmowie z psychiatrą lub też psychoterapeutą czy psychologiem. Metody postępowania w chorobie uzależnione są od wielu prywatnych uwarunkowań i predyspozycji. Informacje teoretyczne mają być pretekstem do dialogu.

Przeczytaj, jakie są charakterystyczne objawy choroby i jak wygląda jej przebieg. Poznaj świat osoby chorej oraz historie pacjentów. Dowiedz się jakie są możliwości leczenia, na czym polega zaangażowanie pacjenta i co może zrobić rodzina, aby pomagać w terapii i jednocześnie móc udźwignąć ciężar tej pomocy.

Objawy Schizofrenii

Schizofrenia przejawia się wieloma objawami, które mogą występować z różnorodnym nasileniem w różnych odstępach czasu – mogą mieć charakter stały lub epizodyczny. Czasem obecne są przez całe życie, czasem ustępują i zanikają na zawsze. Faza ostra choroby (okres nasilenia objawów) przeplata się z fazą remisji (okres ustąpienia objawów). Może też występować niepełna remisja, wówczas mniej nasilone objawy pozwalają pacjentowi na w miarę normalne funkcjonowanie.

Typowymi objawami są:

Objawy pozytywne (wytwórcze)

„Pozytywne objawy” nie mają pozytywnego wpływu na funkcjonowanie chorego (nazwa może być myląca). Są to zjawiska i wrażenia wytwórcze, czyli dodatkowo wytwarzane przez umysł osoby chorej:

  • Halucynacje (omamy), czyli widzenie, czucie i słyszenie tego, co w rzeczywistości nie istnieje. Osoby chore odbierają konkretne wrażenia, na przykład słyszą głosy mówiące w trzeciej osobie (niekiedy są to wręcz rozkazy czy polecenia zmuszające do dziwnych zachowań) lub proste dźwięki.
  • Urojenia, czyli nieprawdziwe przekonania o rzeczywistości, dziwne sądy i podejrzenia. Mogą to być na przykład przekonania, że własne myśli dostępne są innym osobom; że ma się poczucie potężnej władzy lub szczególnej mocy; że inne osoby, także z rodziny, spiskują przeciwko danej osobie; że obce siły sterują zachowaniem.
  • Wyraźnie zdezorganizowane zachowanie, co przejawia się w braku dbałości o higienę, dziwacznym ubiorze lub pobudzeniu ruchowym nieadekwatnym do sytuacji.
  • Zachowanie katatoniczne, czyli niska aktywność ruchowa aż do całkowitego bezruchu (zawieszania się). Aktywność może być też nadmierna przybierając formę bardzo impulsywnych zachowań.
  • Utrata kontaktu z rzeczywistością, czyli życie we własnym wyimaginowanym świecie, który zastępuje aktywne uczestnictwo w życiu codziennym i towarzyskim.

Objawy negatywne (deficytowe)

„Objawy negatywne” to funkcje i wrażenia deficytowe, które zubożają psychikę i zachowanie w związku z chorobą. Są przewlekłe i postępują powoli:

  • Depresja, lęk, uczucie przygnębienia, zmęczenia, niskie poczucie wartości.
  • Poczucie izolacji, osamotnienie, zagubienie, zmieszanie, zawstydzenie.
  • Trudności w komunikacji interpersonalnej, brak spontaniczności. Wypowiedzi tracą na płynności, stają się ubogie w formie i treści (alogia).
  • Wycofanie społeczne (autyzm), spadek aktywności w relacjach rodzinnych i zawodowych. Chory zamyka się przed otoczeniem, bo otwiera się na świat przeżyć wewnętrznych, urojeń i halucynacji, które bardzo intensywnie zajmują jego uwagę.
  • Otępienie emocjonalne, osłabienie zdolności do wyrażania emocji, brak zdolności współodczuwania (spłycenie afektu).
  • Zaburzenia i impulsywne zmiany nastroju, nadmierna drażliwość, irytacja.
  • Niezdolność do odczuwania przyjemności (anhedonia), prowadząca do zaprzestania czynności, które były wcześniej źródłem przyjemności.
  • Zobojętnienie (apatia).
  • Brak aktywności i motywacji, niechęć do podejmowania jakichkolwiek działań (awolicja).
  • Zaniedbanie higieny osobistej oraz zmieniony rytm dobowy snu i czuwania.

Zaburzenia procesów poznawczych

  • Zaburzenia myślenia, zmiany w formułowaniu myśli. Wypowiedzi stają się nieskładne i niezrozumiałe dla słuchaczy, a luźne skojarzenia i skróty myślowe czytelne są tylko dla chorego.
  • Zaburzenia uwagi, łatwa dekoncentracja, co przejawia się trudnością w dokończeniu rozpoczętego zadania.
  • Osłabiona zdolność do uczenia się i zapamiętywania nowych informacji, przez co osoby trudniej przyswajają informacje, gubią wątek dyskusji, zapominają często używanych słów.
  • Zaburzenia pamięci operacyjnej, przez co osoby chore mają trudności, aby z wyprzedzeniem coś zaplanować czy przewidzieć.

Osoby z zaburzeniami schizofrenicznymi mają również zazwyczaj obniżony nastrój – ogarnia ich głęboki smutek i depresja. Objawom bardzo często towarzyszy niepokój, lęk, bezsenność czy napięcie psychiczne.

Długa i wnikliwa obserwacja wszystkich objawów, które występują w pewnym okresie czasu, umożliwia lekarzowi właściwe rozpoznanie choroby w celu ustalenia strategii leczenia. Nie należy samodzielnie przesądzać o diagnozie – w przypadku zauważenia charakterystycznych symptomów, warto zgłosić się do psychiatry na konsultację.

Można wyróżnić kilka rodzajów zaburzeń schizofrenicznych:

  • schizofrenię paranoidalną, gdy dominują urojenia (przeważnie o treści prześladowczej) i omamy (przeważnie słuchowe o treści grożącej lub rozkazującej);
  • schizofrenię rezydualną (inaczej ubytkową), gdy występują tylko objawy negatywne (np. spowolnienie myślenia, mowy i ruchów, apatia, wycofanie społeczne);
  • schizofrenię zdezorganizowaną (dawniej nazywaną hebrefenia), gdy zachowanie jest zdezorganizowane i odbiega od powszechnie przyjętych norm, wypowiedzi są chaotyczne, bezcelowe i niedopasowane do sytuacji;
  • schizofrenię katatoniczną, gdy chory zamiera w bezruchu, usztywnia się i sprawia wrażenie jakby nie odbierał tego co się wokół dzieje (jest świadomy, ale jakby wyłączony);
  • schizofrenię prostą, gdy stopniowo pogarsza się codzienne funkcjonowanie chorego (zaniedbuje higienę i swój wygląd, pogarszają się jego wyniki w pracy lub szkole, zaczyna przybierać wycofującą postawę wobec ludzi).

Występowanie pojedynczego objawu nie jest równoznaczne z rozpoznaniem schizofrenii! Diagnozę może postawić wyłącznie lekarz psychiatra po przeprowadzeniu wnikliwej obserwacji i wywiadu.

Jak wygląda świat osoby chorej na schizofrenię?

Żyjąc w swoim świecie, osoba z zaburzeniami schizofrenicznymi ma inne doświadczenia, niż osoby zdrowe:

  • Może inaczej postrzegać rzeczywistość. Słyszy lub czuje to, co nie istnieje i to, czego nie postrzegają inni. Szczególnie trudne są urojenia paranoidalne polegające na fałszywych przekonaniach, błędnych sądach, odpornych na wszelką argumentację. Podtrzymywane są mimo obecności dowodów wskazujących na ich nieprawdziwość.
  • Może mieć przekonanie, że jest śledzona, że ludzie chcą ją zniszczyć, wszyscy mówią dziwne rzeczy, ośmieszają ją publicznie lub spiskują przeciwko niej.
  • Może mieć fałszywe wrażenie zaburzenia porządku świata – przyczynowego, czasowego i przestrzennego.
  • Objawom często towarzyszy poczucie lęku i zagrożenia ze świata zewnętrznego. Osoba czuje się nieadekwatnie do sytuacji, jest zagubiona, jakby niedopasowana. Znaczący jest brak zaufania do wszystkich. Odczuwanie subiektywnego zagrożenia zmniejsza chęć więzi i kontaktu nawet z najbliższymi, co prowadzi do wycofania i zamknięcia się we własnym świecie.
  • Przeżywany lęk wiąże się z występowaniem mocnych doznań – niekiedy jaskrawych, wyrazistych i przerażających.
  • Brak kontaktu z otoczeniem wypełniany jest bogactwem wewnętrznych treści i przeżyć. Osoba ciężko chora żyje w swoim urojonym świecie targana własnymi fałszywymi przekonaniami.
  • Zdarza się, że osoba chora czuje się niezwyciężona i nie do pokonania. Ma wrażenie posiadania wewnętrznej mocy, która pomaga jej w wypełnianiu rozmaitych misji, np. w zbawianiu świata.
  • Może czuć się osamotniona, ponieważ nie potrafi jasno wyrazić swoich doznań ani sprecyzować swoich uczuć. Czuje się nierozumiana. Często podlega ocenie na podstawie dziwacznych zachowań.
  • Może wyrażać chęć bycia w bliskim kontakcie z innymi i jednocześnie unika głębszych więzi interpersonalnych.
  • Często pojawia się rozbieżność pomiędzy własną koncepcją siebie, roli w życiu społecznym, a oczekiwaniami rodziny i społeczeństwa.

Aby przybliżyć perspektywę osoby chorej na schizofrenię, przeczytaj o przeżyciach i doświadczeniach z chorobą historie pacjentów.

Przebieg schizofrenii

Przebieg schizofrenii zależy od wielu czynników i indywidualnych predyspozycji. Choroba może pojawić się nagle lub postępować stopniowo z ledwo dostrzegalnymi objawami. Początek zachorowania następuje w wyniku rozmaitych doświadczeń życiowych.

Niektóre osoby mają w życiu jeden epizod chorobowy i nigdy potem nie dochodzi u nich do nawrotu objawów. Inni zmagają się przez całe życie z okresami nawrotów i remisji. Zdarzają się również ciężkie przypadki, kiedy psychoza przejmuje kontrolę nad życiem chorej osoby i trudno jest uzyskać wyraźną i trwałą poprawę stanu zdrowia.

Schizofrenia o przebiegu ostrym

Schizofrenia o ostrym przebiegu może zacząć się nagle i burzliwie, bez żadnych objawów przepowiadających. Wtedy, w ciągu kilku tygodni zachowanie zmienia się radykalnie. Pojawiają się typowe objawy wytwórcze (urojenia, halucynacje), łatwe do rozpoznania. Postawienie diagnozy jest w tych przypadkach szybsze, a leczenie wdrażane wcześnie, dzięki czemu objawy psychotyczne udaje się stosunkowo szybko opanować.

Ten typ schizofrenii łatwiej poddaje się leczeniu. Pacjent stopniowo nabiera krytycyzmu wobec własnych chorobowych przekonań. W wielu przypadkach może nawet nie dojść do wystąpienia objawów negatywnych. Epizody ostre mogą jednak nawracać i każdy kolejny nawrót oznacza większe prawdopodobieństwo ich wystąpienia.

Im wcześniej rozpocznie się leczenie, tym mniejsze jest ryzyko nawrotów. Ważne jest, żeby po ustąpieniu ostrych objawów, pacjent dalej stosował się do zaleceń lekarza, tak aby do minimum zmniejszyć ryzyko nawrotu choroby.

Schizofrenia o przebiegu przewlekłym

Początek schizofrenii o przewlekłym przebiegu trudno jest umiejscowić w czasie. Objawy negatywne nasilają się powoli i w sposób trudno zauważalny, przez lata, aż do całkowitej izolacji społecznej. Objawy pozytywne są słabiej wyrażane.

Ta postać schizofrenii jest trudniejsza do rozpoznania i leczenia. W przypadku, gdy nie jest leczona, może doprowadzić do degradacji osobowości i utraty zdolności samodzielnego funkcjonowania.

Im wcześniej uda się rozpoznać chorobę i rozpocząć leczenie, tym większa szansa na zminimalizowanie nasilenia objawów w przyszłości. Ważne jest, żeby pacjent systematycznie stosował się do zaleceń lekarza i przyjmował leki przez określony czas, nawet wtedy, gdy po pewnym etapie leczenia ma przekonanie, że jest już całkowicie zdrowy.

Można wyróżnić następujące fazy choroby:

faza zwiastunowa

gdy postrzeganie otoczenia i siebie oraz zachowanie ulega stopniowym zmianom: osoba zaczyna się wycofywać z dotychczasowych aktywności, ogranicza kontakty społeczne, coraz częściej biernie uczestniczy w codziennym życiu, stopniowo popada w apatię, zniechęcenie, znudzenie. Zatraca się optymistyczne podejście do życia oraz nadzieja na lepsze jutro i rozwiązanie swoich problemów. Często pojawia się przekonanie wypełniania specjalnej misji życiowej albo poczucie lęku przed atakiem tajemniczego wroga lub przed wpływem sił nieczystych. Po pewnym czasie, te pierwsze objawy choroby prowokują coraz większą dezorganizację zachowania.

Warto udać się na konsultację do psychiatry lub psychologa, gdy zauważy się tego rodzaju symptomy. Szczera rozmowa może mieć pozytywny wpływ na rozwój sytuacji – może pomóc w zrozumieniu siebie i w razie potrzeby – w podjęciu systematycznego leczenia. Wstyd czy lęk przed wizytą u specjalisty, brak wiary w możliwość uzyskania zrozumienia i pomocy, opóźniają rozpoczęcie skutecznego leczenia, przez co zmniejszają szansę na trwałą remisję. Natomiast im wcześniej objawy choroby zostaną wykryte, tym szybciej zastosowana zostanie odpowiednia terapia pozwalająca przejść do stanu stabilizacji.

faza ostra

gdy następuje wyraźne nasilenie objawów: zaczynają dominować zaburzenia myślenia, uwagi i koncentracji. Pojawiają się urojenia (fałszywe myśli i przekonania) i halucynacje, czyli omamy (nieprawdziwe wrażenia słuchowe, rzadziej węchowe czy dotykowe). Gdy objawy stają się uciążliwe na co dzień, osoba chora zaczyna tracić poczucie kontroli nad własnych zachowaniem, myśleniem, postrzeganiem. Może jej się wydawać, że jest przeciwko niej zawiązany spisek lub obserwują ją przypadkowi ludzie.

Kontakt ze specjalistą jest niezbędny w tej fazie choroby, dla określenia stanu nasilenia objawów oraz ustalenia strategii leczenia. Objawy mogą utrzymać się przez dłuższy okres i gdy nie są leczone powodują pogłębienie się choroby. Nie mając wsparcia można wpaść w pułapkę swoich myśli. Współpracując z lekarzem można uzyskać pomoc i znaleźć wyjście z sytuacji. Psychoterapia oraz odpowiednio dobrane leczenie farmakologiczne mogą zredukować nasilenie objawów w przeciągu kilku miesięcy (niekiedy wcześniej), a pacjent uzyskuje wyraźną poprawę stanu zdrowia. W niektórych przypadkach, chorobę da się całkowicie zaleczyć unikając nawrotów i kolejnych hospitalizacji.

faza remisji

gdy dochodzi do wyciszenia lub ustąpienia objawów chorobowych: systematyczne leczenie przynosi efekty, dzięki czemu ostre objawy mijają lub występują w nasileniu umożliwiającym codzienne funkcjonowanie, następuje stabilizacja i stopniowa poprawa. Pacjent może wrócić do aktywnego życia w rodzinie oraz do nauki i pracy (na początku najlepiej w niepełnym wymiarze godzin).

W fazie remisji niezbędne jest kontynuowanie terapii – kontakt z psychiatrą, regularne przyjmowanie leków (dawki podtrzymujące) oraz korzystanie z różnych źródeł wsparcia społecznego. Zdarza się, że pacjenci przedwcześnie uważają, że już całkiem wyzdrowieli i przerywają leczenie bez konsultacji z lekarzem. Zazwyczaj prowadzi to do niespodziewanych nawrotów choroby o dużym nasileniu objawów. Leczenie kolejnych nawrotów może być trudniejsze.

Poprzedzający remisję okres ustępowania objawów ostrej fazy psychozy może mieć różny czas trwania. Na ogół nie krótszy niż kilka miesięcy. Faza rekonwalescencji, która jest bardzo ważna w procesie leczenia, wymaga sporo cierpliwości ze strony pacjenta i rodziny. Objawy takie jak urojenia czy omamy mogą ustąpić stosunkowo szybko, ale aby zlikwidować inne, jak na przykład lęk czy wycofanie społeczne, osoba chora potrzebuje więcej czasu, własnego zaangażowania oraz zaufania i wsparcia ze strony bliskich.

Charakterystyka Schizofrenii

Schizofrenia traktowana jest jako poważne zaburzenie, ponieważ objawy towarzyszące tej chorobie w dużym stopniu ograniczają funkcjonowanie w życiu prywatnym i społecznym. W czasie trwania psychozy, często dochodzi do ograniczeń w samodzielnym radzeniu sobie z rozwiązywaniem problemów, dezorganizacji myślenia i trudności w wyrażaniu swoich myśli, uczuć i emocji. W czasie zaostrzenia się objawów choroby może nastąpić zmniejszenie aktywności i wycofanie się z życia towarzyskiego. Osoby chore mogą czuć się niezrozumiane, oszukiwane, zagubione, zalęknione.

Leczenie choroby psychicznej to trudny proces – wymaga systematycznej i kompleksowej terapii, ale przynosi efekty i pozwala wrócić do równowagi. Schizofrenia, jak wiele innych przewlekłych chorób, jest uleczalna i poddaje się skutecznej terapii – można i należy ją leczyć, aby zmniejszyć czy zlikwidować występowanie objawów oraz zapobiegać nawrotom. Często ludzie zaprzeczają psychozie i nie uważają wcale, że są chorzy. Strach czy wstyd utrudniają podjęcie decyzji o kontakcie z psychiatrą lub z psychoterapeutą. Warto jednak zwrócić uwagę, że dzięki rozwojowi medycyny (w tym głównie farmakoterapii), możliwości wyleczenia osób chorych na schizofrenię są w dzisiejszych czasach nieporównywalnie lepsze niż przed laty. Jeżeli ktoś chce rozpocząć terapię, ma wiele możliwości i sposobów, aby to zrobić.

Schizofrenia paranoidalna

Schizofrenia stanowi dla dzisiejszej medycyny wciąż dużą zagadkę – poszczególne typy tego schorzenia nie mają jasno określonych przyczyn, przez co nadal nie udaje się opracować w pełni skutecznej i uniwersalnej terapii. Obecnie rozróżnia się kilka typów schizofrenii, które różnią się od siebie przede wszystkim obrazem klinicznym. Jednym z najbardziej charakterystycznych jest bez wątpienia schizofrenia paranoidalna.

Objawy schizofrenii paranoidalnej

Schizofrenia paranoidalna zwana jest również postacią urojeniową, ponieważ w obrazie klinicznym dominują objawy zaliczane do grupy pozytywnych. Przez to również rokowania na całkowite wyleczenie pacjentów są większe, bardzo rzadko pojawiają się bowiem wrażenia negatywne, np. uczucie pustki, niechęć do życia. Cechą charakterystyczną schizofrenii paranoidalnej są liczne urojenia, np. prześladowcze. Zachowanie chorego często bywa niebezpieczne dla otaczających go ludzi, których obrzuca on absurdalnymi oskarżeniami o szpiegostwo i knowania przeciwko niemu. Pacjent próbuje również udowodnić istnienie rzekomych urządzeń autorstwa innych ludzi, których używa się do jego codziennej inwigilacji.

Urojenia obejmują również stany lękowe przed nieokreślonym niebezpieczeństwem, na objawy schizofrenii paranoidalnejprzykład urojonymi wrogami. Chorym często wydaje się, że są poszukiwanymi przez policję osobami, postaciami historycznymi bądź osobami z pierwszych stron gazet. Należy tutaj wspomnieć, że schizofrenik bezkrytycznie odnosi się do własnych wymysłów i próbuje przekonać do nich inne osoby – nie potrafi on dostrzec absurdu swoich słów, przez co wchodzi w konflikty z otoczeniem, mające niekiedy formę agresji. Poza stanami urojeniowymi, w przebiegu schizofrenii paranoidalnej częste są również liczne omamy słuchowe, zaburzenia ruchowe i myśli pojawiają się niezwykle rzadko. Choroba dotyczy zazwyczaj młodych ludzi, ujawnia się w wieku 20-25 lat – do pierwszych symptomów należą niezauważalne lęki dotyczące życia codziennego.

Leczenie schizofrenii paranoidalnej

Schizofrenia paranoidalna może być stosunkowo łatwo leczona za pomocą środków należących do grupy neuroleptyków. Powodują one zmniejszenie częstotliwości halucynacji i urojeń, wpływają na samopoczucie i wyciszenie pacjenta. Poza leczeniem farmakologicznym, stosuje się także psychoterapię, a połączenie tych dwóch metod daje duże rokowania na całkowite wyleczenie.

Schizofrenia jest chorobą o indywidualnym przebiegu. Osoba chora odbiera świat na swój sposób, przez co często pozostaje niezrozumiana przez otoczenie. Przeczytaj o przeżyciach i doświadczeniach z chorobą. Poznaj historie innych osób chorych na schizofrenię.

Co wywołuje schizofrenię i co ma z tym wspólnego nerwica?

Choroby psychiczne to gałąź medycyny, która wciąż w dużym stopniu jest dla nas zagadką. Z całą pewnością naukowcom nie udało się jeszcze określić wszystkich aspektów funkcjonowania ludzkiego mózgu, przez co wiele chorób psychicznych nie ma dobrze udokumentowanych przyczyn.

Powstawanie choroby

Jednym z takich schorzeń, gdzie trudno określić przyczyny jej rozwoju jest właśnie schizofrenia. Chociaż badania nad tą jednostką prowadzone są od wielu lat, to mechanizmy jej powstawania wciąż oparte są w dużej mierze na domysłach. Obecnie prowadzone na zachodzie eksperymenty pokazują, że na rozwój schizofrenii, bardzo duży wpływ ma nerwica. Podczas długotrwałych stanów lękowych dochodzi do nieodwracalnych zmian w mózgu pacjenta, wskutek czego pojawia się schizofrenia. Dzieje się tak w przypadku 30 – 40 procent pacjentów z nerwicą.podwójna osobowość

Poza tym uważa się, że zwiększona liczba zachorowań na choroby psychiczne związana jest z rozwojem cywilizacji. Dowodem ma być znikoma liczba pojawiania się przypadków schizofrenii wśród ludności pierwotnej i mniej ucywilizowanej. Różnice dotyczą również obrazu klinicznego – wśród tamtejszych przypadków, większość stanowi forma ostra choroby. Jedna z teorii mówi, że na rozwój schizofrenii mają wpływ także czynniki prenatalne. Chodzi tutaj głównie o wpływ infekcji przebytych w życiu płodowym na rozwijający się układ nerwowy, co w późniejszym czasie zwiększa ryzyko pojawienia się schizofrenii.

Kluczową rolę w dzisiejszych czasach odgrywają liczne czynniki społeczne i ekonomiczne. Ciekawostką jest fakt, że wspomniana choroba psychiczna szczególnie często pojawia się u osób ubogich, zamieszkujących tereny silnie zurbanizowane. Ryzyko powiększa się także wraz z ekspozycją na zaburzenia w funkcjonowaniu rodziny, do których należy m.in. przemoc, agresja seksualna oraz nałogi. Niektóre teorie pochodzenia objawów schizofrenii, za główny czynnik sprawczy uważają silne emocje i zaburzenia emocjonalne – obecne badania wykazują jednak liczne błędy w takim rozumowaniu, co skłania naukowców do szukania przyczyn gdzie indziej.

Substancje psychoaktywne

Ciekawym tropem w poszukiwaniu przyczyn schizofrenii są środki psychoaktywne, które wykazują wielopłaszczyznowy związek z powstawaniem schorzenia. Obecnie uważa się, że użycie niektórych narkotyków może wywoływać napady schizofrenii u ludzi pierwotnie zdrowych oraz nawroty choroby u ludzi wyleczonych.

Rola psychoterapii w leczeniu schizofrenii
Leczenie schizofrenii, niezależnie od przypadku, powinno opierać się na systematycznym przyjmowaniu przez pacjenta środków farmakologicznych. Psychoterapia powinna być tylko kuracją wspomagającą właściwe leczenie, co z całą pewnością pomoże w szybszym osiągnięciu względnego zdrowia psychicznego osoby chorej. Dobrze prowadzona psychoterapia powinna obejmować szerszą grupę osób z otoczenia chorego, aniżeli tylko samego pacjenta.
Metody terapii

Psychoterapię prowadzi się u osób z ostrym napadem objawów schizofrenicznych, po ich ustąpieniu – tylko wówczas kondycja psychiczna chorego poprawia się na tyle, że jest on w stanie przyjąć i zrozumieć zalecenia lekarza psychiatry, zdaje sobie również sprawę z powagi sytuacji, w jakiej się znalazł. Współczesne, niefarmakologiczne metody leczenia schizofrenii opierają się na wspomnianej już wcześniej psychoterapii, ale również psychoedukacji i terapii zajęciowej. Celem psychoedukacji jest dostateczne uświadomienie pacjenta i jego rodziny na temat choroby – dostarczenie niezbędnej wiedzy o schizofrenii pozwoli na wczesne wykrycie nawrotu schorzenia.

Lepsze zrozumienie mechanizmów symptomów prowadzi także do większej akceptacji otoczenia, co przekłada się na skuteczność i chęć podjęcia leczenia przez chorego. Psychoedukacja uczy życia z chorobą, przez co jest nieoceniona zwłaszcza dla osób samotnych. Kolejną metodą wspomagającą leczenie farmakologiczne jest psychoterapia, której sposób prowadzenia jest ściśle uzależniony od wielu czynników, np. od rozwoju schizofrenii oraz predyspozycji chorego. Obecnie stosuje się dwa rodzaje psychoterapii – pierwszym z nich jest terapia wspierająca, która pomaga choremu i bliskim przygotować się do nowej rzeczywistości. Kiedy przyniesie ona zadowalające skutki, wprowadza się drugi rodzaj kuracji – psychoterapię behawioralno – poznawczą, która pozwala precyzyjnie określić zachowania utrudniające choremu komunikację z otoczeniem.

Terapia zajęciowa

Psychoterapia w przebiegu schizofrenii obejmuje również prowadzenie terapii zajęciowej, która pomaga choremu przystosować swoje zachowania do norm aktualnie panujących w społeczeństwie. Na zajęciach poruszane są praktyczne kwestie, przydatne w życiu codziennym, takie jak umiejętność prowadzenia rozmowy, gestykulacja, ale również samodzielne zakupy, higiena osobista czy dbanie o porządek.

Jak społeczeństwo postrzega chorych na schizofrenię?

Problem stygmatyzacji społecznej

W powszechnej świadomości, schizofrenia oznacza niestety bliżej nieokreślone szaleństwo. Zazwyczaj z chorobą psychiczną chcemy mieć jak najmniej do czynienia – unikamy osób z problemami psychicznymi, nie mówimy o problemie w rodzinie, a gdy ktoś sam jest chory, ukrywa się w samotności w obawie przed odtrąceniem czy agresją ze strony otoczenia.
Ciągle jeszcze dość powszechne jest błędne stwierdzenie, że schizofrenia to choroba nieuleczalna i degradująca człowieka. Sama nazwa budzi już wyraźny niepokój. Wynika to z niewiedzy oraz niezrozumienia specyfiki i przebiegu tej choroby. Kontaktom z chorymi często towarzyszy lęk, zakłopotanie, poczucie bezradności, niechęć. Sprzyja to dyskryminacji i odrzuceniu chorych. Pokutuje nieprawdziwe przekonanie, iż choroba psychiczna musi prowadzić do długotrwałej izolacji w zamkniętych zakładach szpitalnych, od czego w praktyce medycznej obecnie się odchodzi.

Ludzie cierpiący na schizofrenię pracują, zakładają rodziny i kiedy wychodzą z najcięższych stanów chorobowych, uczestniczą w życiu społecznym tak jak inni. Chorzy na schizofrenię mają prawo żyć godnie i funkcjonować w społeczeństwie.

Osoby z zaburzeniami psychicznymi z powodu niesłusznego wykluczenia społecznego częściej niż inni zagrożeni są ubóstwem. Mogą mieć trudności w samodzielnym funkcjonowaniu społecznym, przez co bywają niesprawiedliwie traktowani i spychani na margines życia społecznego. Większość chorych utrzymuje się głównie z renty socjalnej. Zaledwie ok. 2% pracuje zawodowo w pełnym wymiarze godzin, podczas gdy praca jest ważną dostępną aktywnością, która wpływa na poprawę stanu psychicznego – zmniejsza nasilenie apatii, społecznego wycofania i ubóstwa językowego oraz stanowi jedno z podstawowych kryteriów adaptacji do życia w społeczeństwie.

Prawo do pracy jest podstawowym prawem człowieka. Pacjent w remisji może podjąć pracę zgodną ze swoim wykształceniem oraz umiejętnościami i być pełnowartościowym pracownikiem. Może również kontynuować przerwaną naukę i być sprawnym uczniem czy studentem.

NIEPRAWDĄ JEST, GDY KTOŚ MÓWI, ŻE CHORY PSYCHICZNIE:

  • Może zarazić innych swoim szaleństwem
  • Jest leniwy i nie można na nim polegać
  • Ma słaby charakter i brakuje mu silnej woli
  • Winni są jego rodzice
  • Nie jest zdolny do podejmowania racjonalnych decyzji
  • Jest zawsze nieprzewidywalny
  • Może być agresywny i niebezpieczny
  • Nie potrafi efektywnie pracować i jest niekompetentny
  • Jest odludkiem i egoistą

PRAWDĄ JEST NATOMIAST, ŻE:

  • Schizofrenia nie jest chorobą zakaźną, nie należy unikać osób chorych!
  • Wycofanie i apatia nie są oznakami lenistwa czy słabego charakteru, ale konsekwencją choroby
  • Pacjent w remisji potrafi być kompetentny i efektywny w pracy
  • Schizofrenia nie podnosi poziomu agresji u osób chorych
  • Osoba chora na schizofrenię nie traci swojej godności!

Niełatwo jest zmienić zakorzenione uprzedzenia i nacechowane lękiem postawy społeczne wobec choroby psychicznej i osób nią dotkniętych. Pomaga w tym zmiana perspektywy – w miarę poznawania choroby, jej objawów, przebiegu i rokowania, można się z nią oswajać, zrozumieć i zmienić swoje nastawienie. Lęk warto zastąpić chęcią poznania, niezależnie od tego, czy choroba dotyka nas samych, naszych bliskich, czy po prostu nic o niej nie wiemy. Każda osoba chora psychicznie zasługuje na szacunek i wsparcie. Ocenianie, odrzucenie i napiętnowanie chorego jest nie na miejscu i może pogłębiać uczucie osamotnienia, niezrozumienia i dalsze izolowanie się od otoczenia.

Wyrozumiałe podejście i dobre stosunki rodzinne, w sytuacji, gdy jeden z członków rodziny jest chory, mają znaczący wpływ na przebieg choroby, sposób jej przeżywania oraz na powodzenie leczenia. Poczucie, że w trudnych chwilach można liczyć na rodzinę czy przyjaciół, pomaga choremu przejść przez niełatwy proces terapii.

Warto zdawać sobie sprawę, że mimo toczącego się procesu chorobowego, człowiek zachowuje swoją część zdrową; ma swoje pasje, zainteresowania, talenty i umiejętności zawodowe – choroba na ogół nie niszczy wszystkiego! Choroba na pewien czas przysłania pełen obraz człowieka, często niesłusznie uważanego już tylko za chorego i przegranego.

Niekiedy osoby chore psychicznie doświadczają rzeczy niezwykłych, niedostępnych osobom zdrowym. Przebyty kryzys i doświadczenie cierpienia wzmacniają siłę charakteru oraz stwarzają szansę na zmianę dotychczasowego systemu wartości. Choroba sprawia, że zarówno pacjent, jak i jego bliscy mogą inaczej, pełniej spojrzeć na wiele spraw dotyczących ich życia. Paradoksalnie – najtrudniejsze chwile mogą stać się najlepszymi, jeśli tylko będziemy w stanie uwierzyć, że coś dobrego wyniknie z naszego cierpienia. Obecność choroby wiele nas uczy o nas samych, jeśli tylko chcemy się dowiadywać.

Jakie są przyczyny schizofrenii?

Przyczyny większości zaburzeń psychicznych nie są w pełni poznane. Psychoza jest chorobą o niejednoznacznym i indywidualnym przebiegu.

Niemal każdy, kto ma do czynienia ze schizofrenią próbuje znaleźć odpowiedź na pytanie, skąd ona się właściwie wzięła i dlaczego to akurat JA lub mój bliski jest chory? Istnieje bowiem naturalna ludzka potrzeba zracjonalizowania przyczyny pojawienia się choroby, zwłaszcza choroby psychicznej – czy została przekazana w genach czy też nabyta w drodze doświadczeń życiowych?

Odpowiedź na to pytanie w dalszym ciągu jest niejednoznaczna, ponieważ większość zaburzeń psychicznych nie jest ani uwarunkowana wyłącznie genetycznie, ani wyłącznie środowiskowo. Zgodnie z obowiązującą dziś teorią, schizofrenia powstaje w wyniku złożonych interakcji między wieloma czynnikami.

Czynniki środowiskowe – rola otoczenia

Otoczenie, w którym się wychowaliśmy, jak i to, w którym żyjemy na co dzień, kształtuje nas oraz nasze teraźniejsze i przyszłe życie. Na rozwój i zdrowie psychiczne człowieka wpływają doświadczenia, które niesie życie, ale też przeżycia wewnętrzne z nimi związane. Znaczące są indywidualne cechy osobowości ujawniające się w sposobach radzenia sobie w kryzysie, w reakcji na stres, w przeżywaniu otaczającego świata i interpretacji zdarzeń; jeden człowiek w danej sytuacji się wycofa, inny podejmie ryzyko, jeden będzie otwarty na wyzwanie, a inny będzie go unikał. Nie ma reguły kto zachoruje, a kto nie, znajdując się w określonych warunkach! Pozwala to na jednoznaczny wniosek: rodzice nie ponoszą winy za zachorowanie swoich dzieci.

Czynniki biologiczne – czy choroba przenosi się poprzez geny?

Schizofrenia nie jest chorobą dziedziczną. Obecność choroby psychicznej w rodzinie może zwiększać jedynie prawdopodobieństwo zachorowania któregoś z jej członków w przyszłości. U osób, których bliski krewny choruje na schizofrenię, prawdopodobieństwo zachorowania jest wyższe niż u osób, w których rodzinie choroba nie występuje. Jednak sam mechanizm dziedziczenia chorób psychicznych nie jest we współczesnej nauce jeszcze całkowicie wyjaśniony. Matki chore na schizofrenię rodzą w większości przypadków zdrowe dzieci, u których nie rozwija się choroba. Z kolei rodzice chorych dzieci to w przeważającej części osoby zdrowe.

Rozwój schizofrenii zależy od indywidualnych predyspozycji każdego człowieka oraz wielu innych czynników, nie tylko dziedzicznych.

Czy to na pewno schizofrenia?

To, co odróżnia schizofrenię od zaburzeń nerwicowych, to występowanie urojeniowych przekonań oraz brak krytycyzmu wobec nich, brak dystansu wobec własnej choroby (osoba chora zaprzecza swojej chorobie), destruktywny wpływ na funkcjonowanie społeczne oraz brak poczucia integralnej całości w myślach, uczuciach i działaniach. Błędne rozumienie rzeczywistości jest złożonym procesem psychicznym mającym swe podłoże prawdopodobnie w zaburzeniach biochemicznych mózgu.

Pacjent ze schizofrenią nie ma osobowości mnogiej (jak Dr Jekyll i Mr Hyde z opowieści Stevensona). Nazwa „schizofrenia” pochodzi co prawda od greckich słów „rozszczepienie” i „umysł”, jednak niedosłownie oddają one specyfikę tej choroby.

W schizofrenii mamy do czynienia z jedną osobowością (a nie z kilkoma), która ulega dezintegracji, czyli – w większym lub mniejszym stopniu – rozpadowi. Może brakować spójności między myśleniem i odczuwaniem, a sferą motywacyjną. Jest to choroba, która wpływa u osoby chorej na procesy myślenia i emocji oraz zachowanie i funkcjonowanie w społeczeństwie. Nie oznacza przemiany w inną osobę. Chory pozostaje sobą.

Kto choruje?

Każdy w pewnym momencie swojego życia może zachorować na schizofrenię – nie ma znaczenia status społeczny, narodowość, pochodzenie etniczne, płeć czy kolor skóry. Schizofrenia występuje we wszystkich społeczeństwach i kulturach. Jest chorobą dość częstą – szacunkowo choruje jedna na sto osób.

W Polsce szacunkowa liczba chorych wynosi ok. 300 000, dla populacji powyżej 18. roku życia. Rocznie rozpoznaje się ok. 15 000 nowych zachorowań. Istnieje też tak zwana schizofrenia ukryta – część osób chorych nigdy nie zgłasza się do lekarza i nie ma postawionego rozpoznania ani właściwego leczenia. Osoby te i ich bliscy sami zmagają się z uciążliwościami choroby. Przyczyną może być brak poczucia choroby, lęk przed kontaktem z psychiatrą, czy strach przed stygmatyzacją społeczną.

Czy wiek i płeć mają znaczenie?

Wiek

Pierwsze objawy schizofrenii mogą pojawić się w zasadzie w każdym wieku. W dzieciństwie występują czasem niektóre symptomy jak autyzm, dziwaczne zachowania, zaburzenia mowy, ataki lęku czy omamy, ale nie tworzą one pełnego obrazu choroby. Choroba rzadko całkowicie ujawnia się przed okresem dojrzewania.

Wiek zachorowania przypada najczęściej na okres wczesnej dorosłości, między 15. a 35. rokiem życia dlatego, uważa się, że schizofrenia jest chorobą ludzi młodych. Odsetek chorych, którzy zapadają na schizofrenię po 45. roku życia, jest stosunkowo niewielki. Gdy psychoza pojawia się w okresie pełnej dojrzałości lub w wieku podeszłym, zazwyczaj okazuje się być nawrotem wcześniej nierozpoznanej choroby. Przebyty w młodości epizod schizofreniczny może przeminąć niepostrzeżenie i dopiero po upływie kilku, kilkunastu lat dochodzi do nawrotu. Czasem choroba tli się przez lata w niewielkim stopniu zaburzając funkcjonowanie pacjenta, aż w którymś momencie objawy nasilają się do tego stopnia, że zaczynają przeszkadzać w normalnym życiu. Wówczas dochodzi zazwyczaj do pierwszej hospitalizacji, postawienia rozpoznania i leczenia.

Płeć

Kobiety i mężczyźni równie często zapadają na schizofrenię. Różnice między płciami dotyczą początku zachorowania i przebiegu choroby, ze względu na odmienną gospodarkę hormonalną organizmu. U kobiet choroba występuje najczęściej pomiędzy 25. a 34. rokiem życia, a mężczyźni zaczynają chorować zazwyczaj w wieku 17-26 lat.

Rozpoznanie – diagnoza

Ocena normalności i prawidłowości zachowania człowieka zawsze była i jest trudna. Nie istnieje wyraźnie zaznaczona i jednoznacznie zdefiniowana granica normy. Taka sytuacja powoduje, że w odniesieniu do choroby zmieniającej ludzkie zachowanie i psychikę wciąż nie dysponujemy jednoznacznie obiektywnym narzędziem diagnostycznym. Medyczna wiedza o schizofrenii jest jednak nieustannie doskonalona i rozwijana, dając szansę na coraz to lepsze zrozumienie dolegliwości i odczuć ludzi dotkniętych tą chorobą.

Schizofrenii nie rozpoznaje się na podstawie pojedynczego objawu, ale kilku, które ze sobą współwystępują w określonym czasie. Na przykład, chorzy mogą słyszeć głosy, których inni nie słyszą (są to halucynacje słuchowe), mogą widzieć coś, czego inni nie widzą (są to halucynacje wzrokowe); mogą mieć poczucie, że inni czytają w ich myślach, kontrolują ich umysły lub spiskują przeciw nim (urojenia prześladowcze). To, co mówią chorzy z pozoru może nie mieć sensu, tak się dzieje wtedy, gdy występują zaburzenia mowy i płynnej wypowiedzi; mogą mieć kłopoty z logicznym myśleniem; mogą siedzieć godzinami bez ruchu lub nie odzywać się przez dłuższy czas, a także mieć poczucie braku motywacji i sensu życia.

Czemu służy diagnoza?

Diagnoza choroby psychicznej powinna być traktowana przez pacjenta jako punkt wyjścia do pracy nad sobą, a nie wyrok. Trafne rozpoznanie choroby ma służyć planowaniu dalszego postępowania leczniczego. Szczególnie ważne jest przy tym określenie psychologicznych potrzeb i możliwości pacjenta – przywiązuje się do tego dużą wagę w psychiatrii i w psychoterapii, aby poznać i zrozumieć osobę chorą. Dla pomyślności leczenia dobrze jest wiedzieć, „jaki ktoś jest”, „jaki był przed zachorowaniem” i „jaki chciałby ten ktoś być po okresie choroby” widziany swoimi oczami oraz najbliższych.

Rozpoznanie obejmuje sytuację społeczną i rodzinną pacjenta. Aby uzyskać szczegółowe informacje, cenne dla powodzenia terapii, często przeprowadza się wywiad z rodziną. Najbliższe otoczenie, które zna codzienne zachowanie i niektóre zwyczaje osoby chorej, może pomóc specjalistom w dotarciu do jej wnętrza oraz w wyjaśnieniu niektórych nieprawidłowości i zachowań. Zaangażowanie rodziny we współpracę z lekarzem i jej troska o pacjenta „trójprzymierze” zwiększają szanse na powodzenie terapii.

Wczesne rozpoznanie, właściwie dobrane leczenie farmakologiczne oraz psychoterapia, umożliwiają zapobieganie nawrotom choroby i pozwalają pacjentowi na prowadzenie normalnego trybu życia.

Czy schizofrenii można zapobiec?

Choroby psychiczne rozwijają się niezależnie od nas samych, pod wpływem różnych czynników. Bardzo trudno zapobiec schizofrenii, ponieważ niezidentyfikowane pozostają przyczyny choroby. Nie da się również jednoznacznie przewidzieć, jaki będzie przebieg zaburzeń u danej osoby. Warto natomiast zastosować wczesną interwencję, która na początku polega chociażby na konsultacji ze specjalistą – psychiatrą lub psychoterapeutą. Trzeba obserwować siebie, swoje zachowanie i jeśli coś nas zaniepokoi, należy bez zbędnego zwlekania zwrócić się po pomoc. Wcześniejsze wykrycie zwiększa powodzenie terapii oraz zmniejsza nasilenie uciążliwych objawów. Obecnie stosowane metody leczenia zwiększają szanse na łagodniejszy przebieg choroby, dobrą i długą remisję.

Czy schizofrenię można leczyć?

Schizofrenia jest chorobą, którą można i należy leczyć. Podstawą jest dobrze prowadzone leczenie farmakologiczne oraz psychoterapia. Choroba ma charakter przewlekły i nawracający oraz w różnych stadiach przejawia się zróżnicowanymi objawami, dlatego nie można jednoznacznie zapewnić, że ostre i uciążliwe objawy chorobowe już nigdy nie wrócą. Nieznane są przyczyny choroby, trudno zatem mówić o całkowitym wyleczeniu. Można jednak znacząco złagodzić przebieg choroby, nawet do zupełnego ustąpienia objawów. Długość utrzymywania remisji zależy od dobrze prowadzonego leczenia, własnego zaangażowania oraz zaufanej współpracy z lekarzem i rodziną.

Nowoczesne leczenie schizofrenii jest ukierunkowane i kompleksowe. Bardzo ważnymi elementami są:

  • Indywidualnie dobrana farmakoterapia przez lekarza psychiatrę. Medycyna proponuje coraz bardziej nowoczesne leki, których systematyczne przyjmowanie, ściśle według wskazówek lekarza, zdecydowanie ogranicza nawroty choroby.
  • Psychoterapia indywidualna lub grupowa, w zależności od potrzeb pacjenta w danym momencie leczenia.
  • Psychoedukacja pacjenta i rodziny, która uzupełnia wiedzę na temat objawów i leczenia oraz pomaga zrozumieć przebieg choroby. Pozwala również na nabycie lub utrwalenie takich postaw, które sprzyjają remisji objawów i jej utrzymaniu.
  • Rehabilitacja i terapia środowiskowa, których celem jest pomoc w powrocie do funkcjonowania w społeczeństwie – w pracy, na uczelni czy w domu.
  • Kluczowa jest współpraca z rodziną. Od postawy osób mieszkających z osobą chorą, a w szczególności od tego, czy nie są one nadmiernie krytyczne, emocjonalne albo nadopiekuńcze, zależy ryzyko nawrotu.
Rozpoznanie schizofrenii

Rozpoznanie schizofrenii nie jest proste ze względu na nieregularną specyfikę choroby oraz szereg współwystępujących objawów. Wymaga dokładnego zbadania psychiatrycznego pacjenta – obserwacji i wywiadu – w celu postawienia trafnej diagnozy i opracowania planu leczenia.

Nie każdy, kto zauważy u siebie jakieś wybrane symptomy schizofrenii, powinien od razu sądzić, że jest chory. Diagnozę musi postawić lekarz psychiatra, który prowadzi obserwację, nieraz nawet przez kilka miesięcy, aby poznać konkretne objawy chorobowe i określić postać choroby na tyle, na ile jest to możliwe.

Żeby móc postawić diagnozę o schizofrenii, przynajmniej dwa objawy specyficzne (według amerykańskiego sposobu klasyfikacji, popularnego także w Europie), muszą się utrzymywać przez co najmniej sześć miesięcy. Psychiatra, we współpracy z psychologiem klinicznym, powinien również wykluczyć ciężką depresję, zaburzenia schizoafektywne, psychozę z pogranicza schizofrenii oraz inne zaburzenia psychiczne, których przyczyną jest ogólny stan zdrowia, zażywanie substancji psychoaktywnej czy zaburzenie rozwoju. Właściwe rozpoznanie pomaga rozpocząć stosowne leczenie.

Objawy specyficzne dla schizofrenii:
– urojenia
– omamy
– zdezorganizowana mowa
– zdezorganizowane zachowanie
– zdezorganizowane zachowanie
– objawy negatywne – depresja

Co to jest podwójna diagnoza?

Osoby z zaburzeniami psychicznymi często nadużywają alkoholu lub narkotyków. Uzależnienie od różnych używek określa się mianem kolejnej diagnozy (oprócz diagnozy choroby psychicznej). Stąd nazwa podwójna diagnoza.

Osoby z podwójną diagnozą mają silniejsze i trudniejsze do zredukowania objawy, częściej doświadczają epizodów depresji, silniej odczuwają objawy uboczne stosowania leków i mniej chętnie współpracują z lekarzem. Dlatego ważne, aby w takim przypadku, dostosować różne formy terapii tak, aby odrębnie i równolegle oddziaływały na problem uzależnienia od substancji psychoaktywnych oraz chorobę psychiczną.

Czy możliwa jest wczesna interwencja?

To, czy da się rozpoznać chorobę we wczesnym stadium, zanim się rozwinie, zależy od jej przebiegu i stopnia nasilenia. Faza zwiastująca chorobę może być różnorodna, tak samo jak czas jej trwania jest różny. Czasami początek jest podstępny i rozpoznanie w tym okresie rzeczywistych zmian chorobowych może być niemożliwe, zwłaszcza u osób młodszych. Niektóre zmiany w zachowaniu i funkcjonowaniu pojawiają się w wieku dojrzewania i nie oznaczają choroby. Niemniej warto w razie wątpliwości skontaktować się ze specjalistą, aby wykluczyć początek powoli rozwijającej się schizofrenii.

Często trudno jest określić początek zaburzenia nawet już podczas terapii. Schizofrenia rozwija się przez nieokreślony okres czasu, postępuje skokowo. Najpierw osoba wycofuje się z wcześniej pełnionych funkcji społecznych, pogarsza się jej ogólne funkcjonowanie, zachowania są postrzegane przez innych jako dziwne, niezrozumiałe, emocje są zmienione, higiena osobista jest zaniedbywana, postępują trudności w kontaktach z innymi, pojawiają się dziwne przekonania, niezwykłe doświadczenia zmysłowe, ogranicza się własna inicjatywa, motywacja i zainteresowania. Osoby bliskie, podsumowując obserwowane objawy, opisują pacjenta używają określenia „od jakiegoś czasu po prostu nie jest sobą”.

Z medycznego punktu widzenia, nie jest dzisiaj możliwe wczesne wykrycie tej choroby w inny sposób niż poprzez obserwację pacjenta. Być może w przyszłości we wcześniejszym identyfikowaniu osób zagrożonych chorobą psychiczną pomocne będzie badanie mózgu metodą rezonansu magnetycznego. Na razie jednak specjaliści otwarcie przyznają, że wciąż jest zbyt wcześnie, aby traktować tego rodzaju badanie jako jedną z metod diagnostycznych.

Nie ma wątpliwości, że ważne jest rozpoznanie psychozy tak szybko, jak to możliwe – zaraz po wystąpieniu objawów psychotycznych. Im dłużej objawy zaburzenia utrzymują się zanim wdrożone będzie leczenie, tym większe prawdopodobieństwo niepomyślnego rokowania.

Schizofrenia jest chorobą, którą można z powodzeniem leczyć. Wiele zależy od postawy osoby chorej. Chorobę można potraktować nie jako przeszkodę, ale jako wyzwanie, które może w pewien szczególny sposób wzbogacić doświadczenie życiowe. U niektórych osób pojawiają się ciekawe i fascynujące doznania twórcze lub nadzwyczajne talenty, których nie przejawiali przed zachorowaniem.

Co zmienia się w życiu chorego na schizofrenię?

Schizofrenia objawia się upośledzeniem postrzegania, doświadczania lub opisywania rzeczywistości, co powoduje okresową dysfunkcję społeczną i zawodową. Choroba w ostrej fazie prowadzi do ograniczenia funkcjonowania człowieka w wielu obszarach:

  • wpływa na relacje społeczne,
  • utrudnia zaspokajanie własnych codziennych potrzeb i dbanie o siebie,
  • utrudnia uczenie się,
  • dezorganizuje funkcjonowanie zawodowe.

Schizofrenia jest indywidualnym doświadczeniem osoby chorej, a także jej rodziny i otoczenia. Fascynuje i przeraża jednocześnie. Doświadczanie tej choroby posiada własną dynamikę – może prowadzić do rozwoju osobowości lub do regresji. W większości przypadków choroba wiąże się z różnymi kryzysami. U osoby chorej wywołuje kryzys poczucia tożsamości i autonomii, zaburzenie realności odbieranego świata, zatracenie nadziei i poczucia sensu, obniża motywację i zaangażowanie społeczne. Dla otoczenia choroba jest przyczyną rozpadu więzi i kontaktów społecznych, stygmatyzacji, poczucia wstydu i odizolowania. W rodzinie powoduje napięcia, konflikty, niezrozumienie oraz wzbudza poczucie winy.

Jakość funkcjonowania osoby chorej zmienia się w różnych fazach psychozy. Kluczowymi czynnikami determinującymi funkcjonowanie są objawy negatywne oraz zaburzenia funkcji poznawczych.

Niektórzy pacjenci wymagają nadzoru lub leczenia szpitalnego, aby zapewnić im właściwe odżywianie i utrzymanie higieny, złagodzić dojmujący lęk czy dezorientację. Zwiększona impulsywność, obniżony krytycyzm, zaburzone funkcje poznawcze lub działania wynikające z sądów urojeniowych lub omamów słuchowych mogą doprowadzić osobę chorą do desperacji, a w skrajnych przypadkach nawet do zamiaru popełnienia samobójstwa. Zapobieganie takim działaniom jest bardzo ważnym elementem planowanego leczenia i opieki nad pacjentem.

PAMIĘTAJ! Choroba nie psuje człowieka, jedynie zmienia czasowo jego funkcjonowanie. Możliwe jest kontynuowanie swojego dotychczasowego życia, pod warunkiem, że konsekwentnie uczestniczy się w terapii i zażywa odpowiednie leki.

Leczenie Schizofrenii

W sytuacji, gdy ktoś choruje psychicznie, niezbędne jest rozpoczęcie odpowiedniej terapii. Powrót do zdrowia wymaga farmakoterapii, psychoterapii oraz rozważnego wsparcia ze strony rodziny.

Jedną z podstawowych metod terapii w chorobach psychicznych jest leczenie farmakologiczne. Wynika to z faktu, że większość objawów psychotycznych schizofrenii (m.in. omamy, urojenia, lęk, zaburzenia myślenia i nastroju) powodowana jest przez nieprawidłowości w funkcjonowaniu mózgu: na stykach komórek nerwowych dochodzi do zaburzeń biochemicznych takich substancji, jak dopamina czy serotonina. Te nieprawidłowości można „korygować” przy pomocy leków – modyfikują i normalizują one chemiczne przekazywanie sygnałów nerwowych, czyli komunikowanie się komórek nerwowych (neuronów) między sobą. To pozwala na usuwanie objawów chorobowych i zapobieganie nawrotom.

W leczeniu osób chorych na schizofrenię psychoterapia jest równie ważna, jak leczenie farmakologiczne, jest metodą komplementarną. Celem psychoterapii jest niesienie ulgi w cierpieniu, lepsze rozumienie siebie i otaczającej rzeczywistości, poprawa jakości życia. W psychoterapii osób chorych na schizofrenię szczególnie ważne jest zapobieganie nawrotom choroby, wsparcie oraz wzmocnienie potrzeby więzi z innymi.

Stosowanie farmakoterapii, psychoterapii, terapii rodziny, oddziaływań społecznych – czyli leczenie zintegrowane, daje większą szansę na uzyskanie długotrwałej poprawy.

W tej części poradnika zawarte zostały informacje o różnych metodach leczenia. Przeczytaj, jakie rodzaje leków stosuje się w leczeniu schizofrenii, jakie jest ich działanie i od czego zależy skuteczność terapii. Dowiedz się także, jakie cele realizuje psychoterapia, zarówno indywidualna, jak i grupowa. Poznaj różne formy wsparcia psychospołecznego.

Treści opracowali specjaliści – psychiatrzy oraz psychoterapeuci – aby zapoznać czytelnika ze specyfiką schizofrenii i sposobami jej leczenia oraz pomóc zrozumieć doświadczanie choroby.

Psychoterapia w leczeniu schizofrenii

Psychoterapia jest formą oddziaływań, w wyniku których powinna wystąpić zmiana przeżywania i zachowania. Psychoterapia może być indywidualna, gdzie spotyka się dwoje ludzi – terapeuta i klient, oraz grupowa – gdzie jeden lub kilku terapeutów spotyka się z grupą osób. Oddzielne kategorie stanowi terapia rodzinna, gdzie terapeuta spotyka się z całą rodziną, czy terapia małżeńska, w której para małżeńska spotyka się z terapeutą.

Celem psychoterapii jest niesienie ulgi w cierpieniu, lepsze rozumienie siebie i otaczającej rzeczywistości, poprawa jakości życia. W psychoterapii osób chorych na schizofrenię szczególnie ważne jest zapobieganie nawrotom choroby, wsparcie oraz wzmocnienie potrzeby więzi z innymi.

Praca terapeutyczna z pacjentami z pierwszym epizodem psychozy nastawiona jest na edukację, pomoc w zrozumieniu choroby i jej skutków, podtrzymywanie kontaktu oraz dostarczanie pozytywnych doświadczeń.

W stanie remisji, rozumianym jako wycofanie się objawów choroby, ważna jest rola terapii podtrzymującej, nastawionej na podkreślanie mocnych stron pacjenta, aktywizację, pomoc w powrocie do pełnienia ról społecznych (np. podjęcia zatrudnienia) oraz zapobieganie izolacji i wycofywaniu się z relacji z innymi ludźmi.

Rodzaj psychoterapii stosowanej w leczeniu schizofrenii powinien być dobierany indywidualnie, w zależności od trudności, ale także mocnych stron pacjenta. Przykładowo – dla młodych osób pozostających w systemie rodzinnym z reguły jedną z proponowanych metod jest terapia rodzinna. Natomiast osoby z deficytami społecznymi, ale bez znacznego lęku społecznego, mogą uzyskać korzyść z terapii grupowej.

Formy psychoterapii i rehabilitacji
PSYCHOTERAPIA INDYWIDUALNA

U osób chorujących na schizofrenię najczęstszym objawem jest tendencja do wycofywania się z kontaktów z innymi ludźmi. Psychoterapia indywidualna osób chorych, w swoich głównych założeniach, ma przeciwdziałać procesowi zamykania się w świecie własnych przeżyć. Jeżeli pacjent poczuje się bezpiecznie w kontakcie z terapeutą, może to być pierwszy krok do otworzenia się i wyjścia z kryjówki własnego świata.

Terapeuta indywidualny jest dla pacjenta osobą dającą wsparcie, która pomaga zrozumieć przeżycia związane z chorobą oraz ułatwia powrót do rzeczywistego świata. Terapeuta może osiągnąć to dzięki przyjęciu dwóch perspektyw. Z jednej strony, pozostając w głębokim dialogu z pacjentem, ma gotowość wczuć się w świat jego przeżyć. Otwierając się na te przeżycia, razem z nim współczuje, współprzeżywa. To daje pacjentowi poczucie bezpieczeństwa i poczucie bycia akceptowanym. Drugą zaś perspektywą, przyjmowaną niejako równolegle, jest przyglądanie się przeżyciom pacjenta z zewnątrz, obiektywnie. Życzliwość, empatia, zaangażowanie oraz kompetencje i doświadczenie zawodowe terapeuty pozwalają umiejętnie połączyć te dwa podejścia. Stwarza to możliwość utworzenia pomostu pomiędzy światem wewnętrznych przeżyć pacjenta, a światem zewnętrznym, realnym. Pacjent uczy się, że można równocześnie doznawać intensywnych uczuć i przyglądać się im z zewnątrz, uzyskuje to, co w żargonie psychiatrycznym nazywa się „krytycyzmem do objawów chorobowych”, a co może stanowić podwaliny do dalszej pracy nad doświadczeniem psychotycznym. Istotnym elementem jest nadawanie sensu pozornie bezsensownym treściom urojeń i halucynacji.

PSYCHOTERAPIA GRUPOWA

Zadaniem grupy terapeutycznej dla osób chorych na schizofrenię jest udzielanie wsparcia, edukacja i poprawa funkcjonowania psychospołecznego. Grupa daje uczestnikom poczucie, że nie są osamotnieni w swojej chorobie, że są osoby, które mają podobne doświadczenia, co przeciwdziała izolacji społecznej i zmniejsza lęk przed odrzuceniem.

W trakcie sesji psychoterapii grupowej uczestnicy poruszają tematy związane bezpośrednio z doświadczeniem choroby, jak radzić sobie z objawami, w jaki sposób zapobiegać nawrotom, podejmują próby zrozumienia swoich przeżyć psychotycznych. Omawiane są też indywidualne problemy uczestników związane z życiem osobistym, rodzinnym, zawodowym (np. poszukiwaniem pracy), różnego rodzaju konflikty oraz wszystko to, co aktualnie dzieje się w życiu uczestników i ich plany na przyszłość. W grupie osoby chore na schizofrenię mają szansę nauczyć się słuchania innych, mówienia o sobie, wyrażania emocji i ich prawidłowego odczytywania.

Grupa zazwyczaj liczy od 8 do 12 osób, odbywa się jeden lub dwa razy w tygodniu. Prowadzona jest z reguły przez dwóch terapeutów i ma charakter półotwarty.

Grupy terapeutyczne prowadzone są: w oddziałach całodobowych, w oddziałach dziennych oraz w zespołach leczenia środowiskowego.

TERAPIA RODZINNA

U części pacjentów z rozpoznaniem schizofrenii, którzy dobrze reagują na farmakoterapię przebywając w szpitalu, dochodzi do szybkiego nawrotu choroby po wypisie i powrocie do domu. Tak może się dziać, jeśli w rodzinie, do której pacjent wraca, panuje atmosfera napięcia, a relacje obciążone są ciągłym i silnym stresem. Bywa, że członkowie rodziny często są nadmiernie opiekuńczy wobec osoby chorującej, co nie wyklucza, a często łączy się z nadmiernym krytycyzmem. Terapia rodzinna zmierza do osłabienia tego nadmiernego uwikłania i krytycyzmu (czy wręcz wrogości) wobec pacjenta i prowadzi – jak jednoznacznie wykazały badania – do obniżenia ryzyka nawrotu objawów.

Współpraca z rodziną przyjmuje różne formy i cele, w zależności od tego, czego rodzina potrzebuje i jaką pomocą jest zainteresowana. Wybór metody na ogół jest poprzedzony konsultacją rodzinną, w czasie której dochodzi do wspólnego – członków rodziny i terapeutów – przyjrzenia się problemom rodzinnym i do uzgodnienia zasad dalszej współpracy. Niekiedy jest tak, że rodzina jest na tyle silna i kompetentna, że taka pomoc nie jest jej w ogóle potrzebna. Na ogół jednak choroba psychiczna jednego z członków rodziny stanowi na tyle silny stres i brzemię dla rodziny, że terapeuci mogą się okazać potrzebni.

Psychoedukacja pacjenta i rodziny
  • Psychoedukacja ma na celu dostarczanie informacji na temat choroby, objawów, mechanizmów jej powstawania, sposobów, zalet i wad leczenia farmakologicznego oraz dostępnych form terapii i psychoterapii.
  • Do psychoedukacji powinien mieć dostęp zarówno pacjent, jak i jego bliscy. Psychoedukacja nie jest formą wykładu, ale jest dialogiem pomiędzy terapeutą, pacjentem i jego rodziną, w którym wymieniają między sobą informacje o chorobie. Wszyscy mają wspólny cel, którym jest polepszenie funkcjonowania psychospołecznego chorego i jego rodziny.
  • Psychoedukacja powinna dotykać również takich kwestii jak: strategie radzenia sobie ze stresem, wzmacnianie komunikacji w rodzinie pacjenta, umiejętność rozwiązywania problemów.
  • Celem psychoedukacji jest zapobieganie nawrotom choroby, polepszenie komunikacji pomiędzy lekarzem a pacjentem, zwiększenie zaangażowania pacjenta w proces leczenia, przekonywanie pacjenta do sensu stosowania się do zaleceń lekarskich. Jednak sama informacja czy perswazja byłyby podejściem niepełnym i niespełniającym wszystkich potrzeb pacjentów i ich rodzin. Dlatego psychoedukacja powinna również skupiać się na emocjonalnych aspektach schizofrenii oraz poprawie jakości życia pacjenta. Powinna zapewniać pomoc pacjentom po przebytym epizodzie psychozy w ponownym określeniu ról społecznych, związków międzyludzkich i planów na przyszłość.
  • W czasie spotkań psychoedukacyjnych z udziałem rodziny, terapeuta wspólnie z rodziną próbują znaleźć skuteczne sposoby rozwiązywania problemów i radzenia sobie z trudnościami. Rozpoczyna się zazwyczaj od najprostszych codziennych czynności, na przykład omawiany jest podział obowiązków domowych. Kolejnym etapem jest poruszanie bardziej emocjonalnych kwestii, na przykład jak reagować na urojenia chorego. Stopniowo wprowadza się elementy edukacyjne, tematy dotyczące mechanizmów nawrotów choroby, sposobów leczenia, objawów i rokowania. Istotnym elementem tych spotkań jest próba wspólnego zrozumienia, jakie czynniki wpływają na nawrót choroby. W trakcie kolejnych sesji rodzina pracuje również nad potrzebami bliskich, które często są zaniedbywane w codziennym trudzie wspierania osoby chorej na schizofrenię. Szczególny nacisk kładzie się na poprawę komunikacji i dostrzeganie pozytywnych wydarzeń w rodzinie.

Leczenie farmakologiczne

W leczeniu schizofrenii stosuje się leki o różnym działaniu, w zależności od występujących objawów choroby. Celem leczenia jest usunięcie lub przynajmniej zmniejszenie nasilenia objawów chorobowych oraz zapobieganie nawrotom. Aby leczenie było skuteczne, zapewniające długie okresy remisji, niezbędne jest systematyczne przyjmowanie leków i regularne wizyty kontrolne u lekarza psychiatry.

Skuteczność leków jest porównywalna, jednakże ich tolerancja, czyli występowanie objawów niepożądanych, jest indywidualnie zmienna. Każdy pacjent jest inny i może inaczej reagować na leki. Dzięki stale prowadzonym badaniom klinicznym, dostępne są nowoczesne leki do terapii chorób psychicznych, które wywołują mniej działań niepożądanych niż preparaty starszej generacji. Pozwala to na lepszą współpracę i akceptację leczenia.

Rodzaje leczenia farmakologicznego schizofrenii

W leczeniu schizofrenii stosuje się różne leki:

  • leki przeciwpsychotyczne (neuroleptyki – atypowe i typowe, czasem określane jako neuroleptyki I i II generacji)
  • leki przeciwdepresyjne (antydepresanty),
  • leki uspokajające i nasenne (czasem określane jako trankwilizery),
  • leki stabilizujące nastrój (normotymiki)
  • leki znoszące objawy niepożądane (leki „korygujące”)

Leki mogą występować w postaci:

  • tabletek, kapsułek, kropli lub syropu – przyjmowane są doustnie raz lub kilka razy dzienne;
  • zastrzyków – podawane są domięśniowo (w ostrej fazie choroby – do trzech razy na dobę, w stanie stabilizacji – co dwa, trzy lub cztery tygodnie). Nie wolno leku stosować w dawce dla niego nieprzewidzianej (np. lek o działaniu przedłużonym musi być stosowany w odpowiednio długich odstępach czasu).

Obecnie powszechnie stosuje się leki nowoczesne, które są skuteczne i zapewniają lepszą tolerancję i współpracę. Celem jest uzyskanie maksymalnej skuteczności przy minimalnych lub żadnych objawach ubocznych.

Rodzaj leku oraz jego dawkę przepisuje lekarz psychiatra w oparciu o występujące u pacjenta objawy choroby i ich nasilenie – różne leki w różnym stopniu i z różną siłą działają na poszczególne objawy. O wyborze leku decyduje także ogólne samopoczucie pacjenta, choroby towarzyszące, inne przyjmowane leki oraz dostępne badania naukowe i doświadczenie kliniczne lekarza.

Chory, który cierpi głównie na urojenia, halucynacje, pobudzenie, napięcie i lęk, potrzebuje leku, który będzie działał silnie uspokajająco i przeciwproduktywnie (czyli przeciwurojeniowo i/lub przeciwomamowo). Z kolei, w stanach, w których chory izoluje się od ludzi, wycofuje się z kontaktów społecznych, ma obniżony nastrój, psychiatra stara się dobrać taki lek, który pomoże pacjentowi zwiększyć aktywność, poprawić nastój i pokonać bariery izolujące od świata i ludzi.
Choroba psychiczna ma różny przebieg i niejednokrotnie zdarza się w trakcie leczenia, że lekarz zmienia lek na inny – zmiana zależy od obrazu klinicznego pacjenta (podobnie jak w leczeniu chorób infekcyjnych, gdy nie zawsze pierwszy zalecony antybiotyk okazuje się skuteczny).

Pacjent ma prawo współdecydować o wyborze farmakoterapii.Powinien opisać lekarzowi swoje doświadczenia z poprzednich kuracji. Z drugiej strony powinien dowiedzieć się od lekarza, jakie są ewentualne przewidywane objawy niepożądane przyjmowania danego leku.

Wszystkie leki stosowane w leczeniu schizofrenii należy przyjmować zgodnie z zaleceniami lekarza. Nie wolno samodzielnie zmieniać dawki lub częstotliwości przyjmowania leku. Nagłe przerywanie kuracji może skutkować nieprzyjemnymi objawami – nasilonym lękiem, niepokojem, drżeniem części ciała, nawrotem objawów psychozy.

LEKI PRZECIWPSYCHOTYCZNE – NEUROLEPTYKI

Leki przeciwpsychotyczne (nazywane inaczej neuroleptykami, lekami antypsychotycznymi) powodują normalizację zaburzonego przekaźnictwa w mózgu (głównie dopaminy, też serotoniny), czego efektem jest ustąpienie lub zmniejszenie nasilenia objawów psychozy (m.in. omamów, urojeń, pobudzenia, zaburzeń myślenia, lęku).

Ze względu na mechanizm działania i profil tolerancji, leki przeciwpsychotyczne dzielimy na:

  • Klasyczne (I generacji, „typowe”, starsze) – wpływają na poziom dopaminy w mózgu, są skuteczne wobec objawów wytwórczych, mogą powodować nieprzyjemne i widoczne dla otoczenia objawy niepożądane (m.in. drżenie rąk, sztywność mięśni, uczucie ciężkości lub niepokoju w nogach).W leczeniu stosowane są m.in. haloperidol, perazyna, perfenazyna, chlorprotiksen.
  • Atypowe (II generacji, „atypowe”, nowoczesne) – wpływają na poziom dopaminy i serotoniny w mózgu, są skuteczne zarówno wobec objawów wytwórczych, jak i negatywnych psychozy, nie zaburzają funkcji poznawczych. Są lepiej tolerowane przez pacjentów, choć niektóre mogą powodować wzrost masy ciała i senność na początku terapii.W leczeniu stosowane są: olanzapina, kwetiapina, risperidon, aripiprazol, ziprazidon, klozapina, sertindol.

Gdy zażywa się leki przeciwpsychotyczne, pojawiają się różne ograniczenia, o których warto wiedzieć:

  • Każdorazowo należy uzgadniać z lekarzem zażywanie różnych innych leków, ponieważ mogą pomiędzy nimi zachodzić różne niekorzystne reakcje. W niektórych przypadkach występują wyraźne przeciwwskazania do łączenia lekarstw.
  • Bezwzględnie nie wolno spożywać alkoholu i narkotyków. W połączeniu z lekami psychotropowymi może dojść do poważnych powikłań fizycznych (zaburzenia krążenia), jak i psychicznych (nasilenie objawów psychotycznych).
  • Palenie papierosów jest szkodliwe samo w sobie. Dodatkowo, nikotyna powoduje obniżenie skuteczności leku i jeżeli ktoś pali bardzo dużo, konieczne może być zwiększenie dawki.
  • Spożycie kawy i herbaty warto ograniczyć. Kofeina i teina mogą powodować wzmożony stan napięcia i lęku oraz zaburzenia snu.
  • Prowadzenie samochodu jest niewskazane ze względu na spowolniony refleks, w reakcji na działanie leków. Stan remisji, w którym samopoczucie jest dobre, a dawka leków ustabilizowana, nie jest bezpośrednim przeciwwskazaniem do prowadzenia pojazdów. Warto jednak to sprawdzić prowadząc samochód w obecności kogoś bliskiego. Ta sama ostrożność wymagana jest przy innych czynnościach wymagających dobrego refleksu.
INNE LEKI
  • Leki przeciwdepresyjne (antydepresanty) wpływają na zaburzone przekaźnictwo serotoniny w mózgu. Poprawiają obniżony nastrój, aktywność, łagodzą zaburzenia snu i apetytu. Leki przeciwdepresyjne nie uzależniają, można je długotrwale przyjmować. W początkowym etapie leczenia mogą powodować nudności, luźne stolce, dyskomfort w jamie brzusznej, rzadziej zawroty głowy.W leczeniu stosowane są m.in. sertralina, fluoksetyna, citalopram, paroksetyna, escitalopram, wenlafaksyna, trazodon, tianeptyna, amitryptylina, klomipramina, mianseryna.
  • Leki uspokajające i nasenne powodują ustąpienie lęku i niepokoju, ułatwiają zasypianie. Są to leki uzależniające, więc ich stosowanie powinno odbywać się pod ścisłą kontrolą lekarza psychiatry.W leczeniu stosowane są m.in. diazepam, klonazepam, lorazepam, alprazolam.
  • Leki stabilizujące nastrój (normotymiki) należą do grupy leków, które dawniej były stosowane tylko do leczenia padaczki. Okazało się, że są one bardzo przydatne także w psychiatrii. Mają zastosowanie jako leki powodujące normalizację (stabilizację) nastroju. Niektóre z nich mogą u niektórych pacjentów powodować przyrost masy ciała, wypadanie włosów, okresowe zaburzenia funkcji wątroby, nadwrażliwość na promienie słoneczne.W leczeniu stosowane są m.in. karbamazepina, kwas walproinowy, lamotrygina.
  • Leki znoszące objawy niepożądane (leki „korygujące”) są stosowane, gdy podczas terapii neuroleptykami (szczególnie klasycznymi) występują nieprzyjemne dla pacjenta objawy złej tolerancji – sztywność mięśni, drżenie rąk, nadmierne ślinienie się, spowolnienie ruchów, uczucie „niepokoju” w nogach i przymus chodzenia lub dreptania.
WYBÓR ODPOWIEDNIEGO LEKU

Wyboru odpowiedniego leku dokonuje lekarz po zbadaniu pacjenta i zebraniu szczegółowego wywiadu. Wybór ten powinien opierać się na uzgodnieniu z pacjentem strategii postępowania, poinformowaniu go o oczekiwanych efektach leczenia i możliwych skutkach ubocznych. Leczenie powinno zostać dobrane jak najlepiej do potrzeb konkretnego pacjenta i powodować jak najmniej objawów niepożądanych.

  • Pacjent ma prawo zapoznać się z proponowanym leczeniem oraz ma prawo współdecydować o wyborze leku

    Powinien być poinformowany o działaniu leków oraz możliwych do wystąpienia objawach niepożądanych i sposobach radzenia sobie z nimi. Taka postawa zapewnia lepszą współpracę z lekarzem i przynosi lepsze efekty w leczeniu.

  • Również członkowie rodziny powinni wiedzieć, na czym polega i z czym się wiąże proponowane leczenie bliskiej im osoby

    Mając bezpośredni kontakt z pacjentem, w chwilach zniechęcenia i zwątpienia, mogą służyć osobie leczonej pomocą i wsparciem. Rodzina może też, jako pierwsza zareagować na gorsze samopoczucie będące nawrotem choroby, obserwując tak zwane objawy zwiastunowe (np. trudności ze snem, narastające napięcie i drażliwość, podejrzliwość, wielomówność). Jeżeli występują, może poprosić pacjenta o wcześniejszą wizytę u lekarza prowadzącego lub skontaktować się z nim osobiście.

  • Dobór terapii lekami jest zawsze indywidualny

    Każdy człowiek jest indywidualnością – ma różne doświadczenia życiowe i żyje w różnych środowiskach. Dlatego też choroby psychiczne mają bardzo indywidualny przebieg. Każdy pacjent również odmiennie reaguje na leki i nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć na początku leczenia. Zarówno efekt przeciwpsychotyczny, jak i objawy uboczne wywoływane przez ten sam lek, mogą być bardzo różne u różnych pacjentów. Dlatego lek trzeba „dobrać” dla pacjenta, by zażywając go czuł się i funkcjonował jak najlepiej. Jeżeli jakiś lek powoduje zbyt uciążliwe skutki uboczne, można w uzgodnieniu z lekarzem zmienić go na inny.

  • Leczenie farmakologiczne powinno być jak najlepiej dobrane do potrzeb pacjenta zależnie od fazy choroby i powodować jak najmniej objawów niepożądanych

    Niektóre objawy uboczne leków neuroleptycznych mogą bardzo przeszkadzać w codziennym życiu. Należy brać pod uwagę, że dla jednego pacjenta sprawą bardzo ważną jest wygląd czy utrzymanie libido, a dla drugiego najbardziej męcząca będzie senność w ciągu dnia. Decydując o wyborze leku, psychiatra powinien uwzględniać te okoliczności.
    Przykre objawy uboczne są główną przyczyną, dla której pacjent odstawia lek bez uzgodnienia z lekarzem. Warto więc zwracać uwagę, czy objawy niepożądane się nie pojawiają. Jeśli wystąpią, trzeba od razu zgłosić to lekarzowi prowadzącemu. Obserwacja reakcji na leki, także informacje od rodziny, mogą bardzo pomóc w doborze odpowiedniej terapii. Wykonywanie okresowych badań kontrolnych pozwala monitorować fizyczny stan organizmu.

  • Nie ma leku idealnego, takiego, który jest skuteczny wobec wszystkich objawów choroby i jednocześnie nie wywołuje żadnych objawów niepożądanych

    Ważne jest zaakceptowanie tego faktu przez pacjenta, ale też przez wszystkie inne osoby zaangażowane w proces terapeutyczny.

    Często ustalenie optymalnej terapii odbywa się na zasadzie „prób i błędów”. Doświadczenie lekarza oraz rzetelna informacja na temat dotychczasowego przebiegu choroby i leczenia pozwalają minimalizować ryzyko „błędów” i dają szansę, że wybrana strategia terapeutyczna będzie najlepsza dla tego konkretnego pacjenta.

  • Dobranie odpowiedniego preparatu dla konkretnego pacjenta jest podstawą powodzenia w leczeniu choroby, ponieważ leczenie jest długotrwałe

    Po wystąpieniu pierwszych objawów choroby (tzw. pierwszego epizodu) systematyczna terapia farmakologiczna powinna trwać 1-2 lata. Po następnym epizodzie – 5 lat, zaś w przypadku kolejnych – nawet do końca życia.

  • Leki stosowane w leczeniu psychoz nie powodują uzależnienia i nie zmieniają osobowości (oprócz uspokajających i nasennych).

    Nie jest konieczne zwiększanie dawki leku w miarę upływu czasu zażywania. Wręcz przeciwnie – w miarę zdrowienia, dawka jest zmniejszana.
    Ważne jest kontynuowanie leczenia w okresach dobrego samopoczucia, aby zapobiegać nawrotom objawów lub powodować łagodniejszy ich przebieg. Przyjmowanie leków (zazwyczaj w dużo niższych dawkach) jest wtedy traktowane jako działanie profilaktyczne.

Skuteczność leczenia farmakologicznego schizofrenii

Leczenie farmakologiczne chorób psychicznych jest skuteczne, jednak pod kilkoma warunkami:

  • Ważne jest jak najszybsze rozpoznanie choroby i wdrożenie leczenia. Zbyt długie zwlekanie z wizytą u psychiatry powoduje, że objawy choroby narastają i trzeba więcej czasu i wysiłku, aby osiągnąć stan remisji.
  • Zalecane jest długotrwałe i konsekwentne przyjmowanie przepisanych leków. Nawet najbardziej skuteczne i nowoczesne leki nie przyniosą oczekiwanych efektów, jeśli nie zostaną zażyte, czyli zostaną w opakowaniu lub tylko na recepcie. Długoterminowe leczenie minimalizuje ryzyko nawrotów.
  • Znacząca dla skuteczności terapii jest kontynuacja przyjmowania leków po uzyskaniu dobrego samopoczucia (leczenie podtrzymujące w celu zapobiegania nawrotom choroby).
  • Cenna w procesie leczenia jest współpraca pacjenta i jego rodziny. Współpraca to nie tylko „połykanie tabletek”, ale także wiedza o samej chorobie, objawach, a także o farmakoterapii (znajomość rodzaju leków i ewentualnych skutków ubocznych).

Schizofrenia jest chorobą przewlekłą i osoby raz dotknięte chorobą są podatne na ponowne wystąpienie objawów w ciągu całego życia. Powodem nawrotów może być m.in. stres, choroba somatyczna, ale przede wszystkim samowolne odstawienie lub zmniejszenie dawki leków w trakcie kuracji. Zdrowienie nie polega na zapominaniu o chorobie, ani zaprzeczaniu jej istnieniu, ale na rozumieniu choroby i oswajaniu się z rzeczywistością.

CEL TERAPII FARMAKOLOGICZNEJ

Celem farmakoterapii jest dążenie do remisji objawów, zapobieganie nawrotom choroby oraz powrót pacjenta do dobrego funkcjonowania, przy minimalnych skutkach ubocznych, z zachowaniem komfortu życia pacjenta.

Leczenie farmakologiczne w psychozach jest początkiem terapii. Ustąpienie lub znaczne zmniejszenie takich objawów psychozy, jak omamy słuchowe, urojenia odsłonięcia myśli i związany z tym niepokój, brak poczucia bezpieczeństwa, a także natłok myśli czy zaburzenia koncentracji, pozwalają na rozpoczęcie psychoedukacji czy psychoterapii.

FARMAKOEDUKACJA
Farmakoedukacja zakłada udział i zaangażowanie pacjenta w procesie własnej terapii. Jeśli osoba z zaburzeniem psychicznym zrozumie zasadność i znaczenie leczenia farmakologicznego, będzie w stanie lepiej przejść przez różne niedogodności związane z przyjmowaniem leków. Edukacja pacjenta, a także jego rodziny, jest zadaniem lekarza psychiatry.

Pacjent powinien:

  • Wiedzieć jakiego rodzaju leki przyjmuje, jak często, jak długo i dlaczego ma je zażywać.
  • Znać skutki uboczne, które dany lek może wywoływać oraz sposoby radzenia sobie z nimi, aby leczenie nie było obciążeniem i nie skłaniało do samowolnej rezygnacji z terapii.
  • Wiedzieć, jakich zachowań należy unikać, gdyż mogą one powodować nawroty choroby (np. nie pić alkoholu, nie zażywać narkotyków, nie opuszczać lub nie zmniejszać dawek leku, ani też nie przyjmować innych leków bez konsultacji z lekarzem).

PAMIĘTAJ! Pacjent może decydować o zmianie leku. Jeżeli coś jest nie w porządku – organizm źle reaguje lub skutki uboczne są zbyt uciążliwe – można po konsultacji z lekarzem zmienić lek na inny (o podobnym działaniu, ale lepszej tolerancji).

BARIERY W LECZENIU

Głównym powodem niepowodzenia terapii (nie tylko w psychiatrii) jest przerywanie zażywania leków, bez uzgodnienia z lekarzem. Jeśli pacjent po wypisie ze szpitala nie zażywa leków, ryzyko nawrotu choroby w okresie roku sięga 70 procent. Jest ono natomiast dwukrotnie niższe w przypadku stosowania regularnej farmakoterapii, a zmniejsza się jeszcze bardziej, gdy w leczeniu uczestniczy rodzina.

Dla pacjenta farmakoterapia może być:

  • Przypominaniem o chorobie – Muszę brać leki, znaczy, że jestem wciąż chory?
  • Ograniczeniem w pewnych sytuacjach życiowych – Muszę codziennie pamiętać o lekach, wyjeżdżając poza miejsce zamieszkania muszę zaopatrzyć się w odpowiednią ilość leków, nie mogę napić się piwa.
  • Powodem wystąpienia objawów niepożądanych, jak na przykład: przyrost masy ciała, sztywność mięśni, drżenie rąk, obniżenie libido.

Przerywanie terapii farmakologicznej może być efektem wielu czynników. Są to m.in.:

  • Postrzeganie przez pacjenta terapii jako nieskutecznej – okres dochodzenia do dawki optymalnej, by ustąpiły objawy, jest długi. Efekty poprawy samopoczucia nie są widoczne od razu.
  • Brak poczucia choroby (Przecież nie jestem chory, leki mnie ograniczają, a nie leczą).
  • Brak poczucia sensu leczenia (Jest to choroba nawracająca, więc nigdy nie będę się dobrze czuł, to po co brać leki?).
  • Subiektywnie odczuwana poprawa – pacjent może zwracać uwagę tylko na najbardziej w danej chwili dokuczliwe objawy, nie myśląc o całości swojego funkcjonowania w związku z chorobą. Wyraźnie widoczne objawy mogą zniknąć szybko, ale pozostałe wymagają dłuższego kompleksowego leczenia.
  • Doświadczanie objawów niepożądanych, które są nieprzyjemne i utrudniają funkcjonowanie.
  • Przesądy na temat leków (Leki szkodzą, uzależniają, psychotropy zmieniają osobowość).
  • Zaburzenia funkcji poznawczych (pamięci i uwagi).
  • Zbyt skomplikowane dawkowanie leków lub konieczność przyjmowania wielu różnych tabletek.
  • Brak zaufania do lekarza psychiatry (często w leczeniu ambulatoryjnym, lekarzem prowadzącym jest ten sam lekarz, który np. kieruje pacjenta do szpitala wbrew jego woli). Przyczyną złej współpracy mogą być czynniki związane z osobą lekarza, jego zrutynizowanym podejściem do pacjenta, brakiem zainteresowania chorym jako człowiekiem (jego życiem i problemami) oraz brakiem zaangażowania w budowanie dobrej relacji terapeutycznej. Problem może stanowić brak dostępu do lekarza w okresie pomiędzy wizytami oraz mała ilość czasu dla pacjenta. Ważne jest, aby lekarz wierzył w skuteczność proponowanego leczenia i umiał tę wiarę przekazać pacjentowi.
  • Brak wsparcia w rodzinie, spowodowanego brakiem wiedzy o chorobie (Przecież dobrze się już czujesz, po co się truć lekami?).
  • Izolacja społeczna, brak grupy wsparcia i samotne mieszkanie. Z drugiej strony jednak, przebywanie w rodzinie w sytuacji konfliktu i przewlekłego stresu również wpływa niekorzystnie na współpracę w zakresie leczenia.

Przy prawidłowo prowadzonym leczeniu, ponad połowa pacjentów chorych na schizofrenię osiąga poprawę stanu zdrowia umożliwiającą dobre funkcjonowanie społeczne i zawodowe.

Około dwie trzecie osób chorych przerywa leczenie przed upływem 1,5 roku. O tym, jak ważna jest konsekwentna terapia świadczy fakt, że u większości pacjentów, którzy zaniechali kontynuacji leczenia po ustąpieniu ostrego epizodu psychotycznego, dochodzi w ciągu roku do nawrotu choroby.

OBJAWY NIEPOŻĄDANE

Zbyt uciążliwe skutki uboczne działania leków to najczęstszy powód przerywania terapii lub nieregularnego przyjmowania leków. Paradoksalnie, pacjenci lepiej tolerują działania niepożądane w ostrej fazie choroby, niż w długoterminowym leczeniu podtrzymującym i/lub profilaktycznym.

Problem objawów ubocznych bywa często niedoceniany przez lekarzy. W trakcie wizyt kontrolnych zwraca się uwagę na uciążliwe dolegliwości, zgłaszane spontanicznie przez chorego, które pojawiają się zwykle na początku leczenia, są przemijające lub wymagają tylko drobnej korekty leczenia (np. problemy żołądkowo-jelitowe, czy nadmierna sedacja). Natomiast objawom niepożądanym występującym długoterminowo (np. wzrost masy ciała, zaburzenia seksualne) często nie poświęca się należytej uwagi, a to one właśnie stanowią niejednokrotnie przyczynę odstawienia sobie leków przez pacjeta.

Do najczęściej zgłaszanych przez pacjentów działań niepożądanych należą:

  • Senność – wzmożona potrzeba snu i drzemek w ciągu dnia, większa niż zazwyczaj ospałość
  • Wzmożony apetyt – przyrost masy ciała, większa ochota na słodycze
  • Zawroty głowy – uczucie wirowania w głowie i osłabienia podczas szybkiego podnoszenia się, związane z nagłym spadkiem ciśnienia krwi
  • Nadwrażliwość na światło – zwiększona podatność na oparzenia słoneczne
  • Zaburzenia funkcji seksualnych – obniżenie libido
  • Sztywność mięśni – niezgrabność kroków i ruchów, skurcze mięśni
  • Akatyzja – poczucie niepokoju wewnętrznego, trudność siedzenia bez ruchu, drżenie w nogach, przymus chodzenia lub dreptania
  • Drżenie – trzęsące się ręce, drżenie w nogach
  • Akineza – brak ekspresji twarzy i gestów, zmniejszone kołysanie rękami podczas chodzenia, spowolnione ruchy
  • Późne dyskinezy – mimowolne, nierytmiczne ruchy języka, warg, rąk lub stóp

Grupa pięciu ostatnich objawów określana jest jako objawy pozapiramidowe, gdyż związane są z układem w mózgu odpowiedzialnym za ruchy.

Praktycznie nie zdarza się, aby chory doświadczał w jednym czasie wszystkich powyżej opisanych objawów. Ponieważ każdy pacjent jest inny, możliwość wystąpienia działań niepożądanych jest trudna do przewidzenia. U wielu pacjentów nie pojawiają się wcale lub w niewielkim nasileniu. Najczęściej występują tylko przez określony czas – na początku leczenia lub podczas zwiększania dawki leków.

Nie tylko leki stosowane w psychiatrii powodują skutki uboczne – na przykład antybiotyki mogą powodować bóle brzucha i infekcje grzybicze, a leki na nadciśnienie tętnicze skutkują zaburzeniem funkcji seksualnych u mężczyzn.

Strategie radzenia sobie z objawami niepożądanymi

Główne strategie radzenia sobie z objawami niepożądanymi to sposoby farmakologiczne i przyjęcie określonych reguł postępowania.

  • Działania farmakologiczne to:

    • Obniżenie dawki leków pod kontrolą lekarza – to najprostsza metoda, ale może prowadzić do nawrotu choroby, jeśli leku będzie zbyt mało. Należy obserwować objawy.
    • Podawanie innych leków (tzw. korygujących) – te leki również mogą jednak powodować pewne objawy niepożądane, np. suchość w ustach, zaparcia, senność, nieostrość widzenia, pogorszenie pamięci.
    • Zmiana dotychczas stosowanego leku na inny, z innej grupy (np. klasyczne na atypowe lub odwrotnie) – takie postępowanie może czasem powodować pogorszenie stanu psychicznego, nawrót objawów, ale też pojawienie się innych działań niepożądanych.
  • Określone reguły postępowania w przypadku, gdy występują objawy niepożądane:

    • Senność – zaplanowanie krótkiej drzemki w ciągu dnia, zmiana pory przyjmowania leków lub rozłożenie ich na kilka porcji w ciągu dnia, tak aby dobowa dawka była odpowiednia (zawsze w porozumieniu z lekarzem psychiatrą).
    • Podwyższony apetyt – ograniczenie spożycia tuczących pokarmów (słodyczy, smażonych potraw), włączenie do diety większej ilości warzyw i owoców, można korzystać z substytutów cukru (np. słodzik, inne produkty dla osób chorujących na cukrzycę). Pomocne mogą być regularne ćwiczenia lub chociaż codzienny spacer czy jazda na rowerze.
    • Nieostre widzenie – najczęściej objaw mija sam, gdy chory kontynuuje leczenie.
    • Nadwrażliwość na promienie słoneczne – unikanie bardzo nasłonecznionych miejsc, noszenie nakryć głowy, stosowanie kremów z ochronnym faktorem.
    • Sztywność mięśni (najczęściej w okolicach barków i szyi) – gimnastyka, rozciąganie i napinanie mięśni.
    • Drżenie – najczęściej mija w miarę kontynuacji leczenia. Jeśli stanowi to utrudnienie np. przy jedzeniu należy unikać napełniania naczyń po same brzegi.
    • Akatyzja – czasem pomaga zajęcie się jakąś pracą lub ćwiczenia fizyczne.
    • Późne dyskinezy – rozwijają się dopiero po dłuższym okresie stosowania neuroleptyków klasycznych. Czasem objawy mijają samoistnie, najczęściej jednak wymagają interwencji farmakologicznej (np. zmiany leku na neuroleptyki atypowe).

Jeśli tylko pacjent lub członkowie zauważą niepokojące objawy, powinni spróbować włączyć odpowiednie strategie radzenia sobie opisane powyżej. Natomiast jeśli objawy mają coraz większe nasilenie, przeszkadzają w codziennym funkcjonowaniu – należy zwrócić się do psychiatry o pomoc.

Warto zapisywać występujące objawy, sytuacje, w których się pojawiają oraz sposoby pomagające je zmniejszyć. Takie informacje pozwolą na szybszą pomoc w przypadku ponownego doświadczenia ich i będą cenne w rozmowie z lekarzem.

Bliscy mogą podsunąć sposoby radzenia sobie z objawami niepożądanymi, wyjaśnią korzyści płynące z leczenia, pomogą w skontaktowaniu się z psychiatrą.

KONSEKWENCJE PRZERYWANIA TERAPII

Z przerywaniem kuracji farmakologicznej, ale też niesystematycznym przyjmowaniem leków, wiąże się szereg konsekwencji, nie tylko dla samego pacjenta, ale też dla jego rodziny.

  • Najpoważniejszą konsekwencją nieregularnego zażywania leków jest nawrót choroby, a nawet konieczność pobytu w szpitalu. Pojawienie się lub nasilenie objawów powoduje lęk, niepokój, zachowania nieodpowiednie, czasem agresywne.
  • Nawrót choroby prowadzi do konieczności zmiany lub modyfikacji leczenia (przez co istnieje możliwość wystąpienia kolejnych objawów niepożądanych).
  • Nasilenie się objawów, szczególnie zaburzeń koncentracji, prowadzi do problemów w uczeniu się, utrzymaniu pracy, także z powodu absencji chorobowej.
  • Gorsze samopoczucie pacjenta to troska i niepokój członków jego rodziny. Pojawiają się obawy o jego cierpienie i zachowania agresywne, czasem skierowane przeciwko sobie. Wszelkie sytuacje, w których zachowanie pacjenta zagraża jego życiu lub życiu i zdrowiu innych osób, są wskazaniem do hospitalizacji nawet wbrew woli pacjenta (artykuł 23 Ustawy o Ochronie Zdrowia Psychicznego).
  • Badania pokazują, że nieleczona psychoza powoduje nieodwracalne zmiany w mózgu. Stąd odrzucenie leczenia powoduje coraz gorszą pamięć i funkcjonowanie, coraz trudniej leczą się kolejne nawroty (aż do oporności na leki).
  • Brak leczenia to w końcu wycofanie z życia, brak możliwości samodzielnej egzystencji bez pomocy i opieki osób trzecich lub instytucji.

Wsparcie psychospołeczne

Terapia zintegrowana, czyli taka, która łączy stosowanie leków z oddziaływaniami psychologicznymi, interwencjami środowiskowymi oraz przywracaniem możliwości zawodowej, daje pacjentowi większą szansę na powrót do zdrowia i dobrego funkcjonowania psychospołecznego. Stosowanie jedynie farmakoterapii w leczeniu schizofrenii nie jest wystarczającym środkiem do uzyskania trwałej, pełnej poprawy.

Leczenie osób z zaburzeniami psychicznymi powinno uwzględniać nie tylko usuwanie objawów chorobowych, ale również wprowadzanie korzystnych zmian w obszarach życia rodzinnego, społecznego i zawodowego tak, aby przygotować do samodzielnego funkcjonowania w społeczeństwie.

W tej części, wyjaśnione zostały poszczególne formy psychoterapii oraz wsparcia psychospołecznego. Czytelnik może się zorientować, jakie działania może podjąć i gdzie może się zgłosić, aby uzyskać pomoc: w leczeniu, w nabywaniu kompetencji społecznych lub w spędzaniu wolnego czasu.

Wsparcie społeczne

Przywrócenie możliwości zawodowej
TRENING KOMPETENCJI INTERPERSONALNYCH I UMIEJĘTNOŚCI SPOŁECZNYCH

Zaburzenia funkcjonowania społecznego oraz trudności w wykonywaniu codziennych obowiązków uważane są za główny długoterminowy problem osób chorujących psychicznie. Po zakończeniu pierwszej fazy leczenia zdarza się, że osoba chora nie może odnaleźć się w społeczeństwie i czasem nie potrafi kontynuować samodzielnego życia.

Trening kompetencji interpersonalnych i umiejętności społecznych to nauka zaradności życiowej potrzebnej do samodzielnego funkcjonowania. Kompetencje interpersonalne (społeczne) to na przykład umiejętność nawiązywania satysfakcjonujących kontaktów z ludźmi, rozwiązywanie konfliktów, strategie poszukiwania pracy. Trening przeznaczony jest dla osób chorujących psychicznie, które nie zdążyły nabyć tych umiejętności, ze względu na wczesny wiek zachorowania albo po latach choroby i izolacji społecznej utraciły te zdolności. Zajęcia organizowane są dla pacjentów, którzy nie mają ostrych objawów chorobowych i mogą świadomie uczestniczyć w procesie terapii.

Trening umiejętności społecznych odbywa się w grupach od 5 do 10 osób, sesje odbywają się od 1 do 5 razy w tygodniu i trwają od 45 do 90 min. Zajęcia mogą mieć różną formę. Jest to terapia aktywna, w której główną metodą jest odgrywanie ról, praktyczne ćwiczenia.

Poruszane tematy na zajęciach to na przykład:

  • Umiejętności radzenia sobie z chorobą poprzez nabywanie wiedzy o objawach, sposobach radzenia sobie z nawrotami choroby i metodach leczenia.
  • Umiejętności prowadzenia i podtrzymania rozmowy z drugą osobą poprzez dialog, słuchanie, kontakt wzrokowy.
  • Trening funkcji poznawczych poprzez ćwiczenie skupiania uwagi, umiejętności koncentracji, poznawanie znaczenia pojęć, ćwiczenie pamięci.
  • Ćwiczenie umiejętności życiowych poprzez naukę gotowania, sprzątania, robienia zakupów.
  • Ćwiczenie asertywności i radzenie sobie z konfliktami w różnych sytuacjach rodzinnych i życiowych.
  • Samodzielne stosowanie leków poprzez edukację farmakologiczną.
  • Umiejętność wykorzystywania czasu i wypoczywania, poprzez relaksację i umiejętności efektywnego organizowania swojego czasu wolnego.
  • Gospodarowanie pieniędzmi i budżetem domowym poprzez naukę prowadzenia budżetu domowego, płacenia rachunków i korzystanie z usług bankowych.
  • Poszukiwanie i urządzenie mieszkania.
  • Umiejętności użyteczne przy poszukiwaniu pracy, przy zatrudnianiu się, podczas rozmowy kwalifikacyjnej oraz potrzebne do utrzymania zatrudnienia.

Z licznych badań oceniających skuteczność zastosowania treningu umiejętności społecznych wynika, że u pacjentów z zaburzeniami psychicznymi jest to metoda skuteczna w zakresie zwiększania komfortu i asertywności w kontaktach międzyludzkich.

ZATRUDNIENIE CHRONIONE

Zatrudnienie chronione polega na tworzeniu miejsc pracy w lokalnych firmach. Zatrudniane są osoby chore psychicznie będące w remisji lub osoby niepełnosprawne intelektualnie, z orzeczonym stopniem niepełnosprawności. Przed podjęciem obowiązków zawodowych osoba poddawana jest szkoleniu na odpowiednie stanowisko pracy. Pracodawca powinien zapewnić opiekę medyczną i rehabilitacyjną.

FIRMA SPOŁECZNA

Firma społeczna jest formą aktywizacji zawodowej. Zatrudnia osoby „wykluczone przez chorobę” z rynku pracy, często długotrwale bezrobotne, m.in. osoby chore psychicznie. Zadaniem firmy społecznej jest łączenie celów ekonomicznych z celami społecznymi, utrzymanie rentowności firmy, a nie tworzenie fikcyjnych miejsc pracy. Firma jest nastawiona na zysk, który nie trafia do właściciela, lecz jest inwestowany we wspólnotę lub w społeczną działalność statutową firmy. Najczęściej zatrudnienie jest tymczasowe, jednak pozwala na zdobycie nowych umiejętności zawodowych, podtrzymanie tych nabytych oraz rozwój osobisty.

Pomoc w leczeniu schizofrenii
PSYCHOEDUKACJA

W leczeniu zaburzeń psychicznych coraz większy nacisk kładzie się na zaangażowanie pacjenta i jego rodziny w terapię. Dla wytworzenia partnerskiej relacji pomiędzy pacjentem, jego rodziną i terapeutą (nawiązania trójprzymierza), istotne jest, by pacjent i rodzina wiedzieli, jak radzić sobie z objawami choroby i jakie są możliwości leczenia.

Psychoedukacja to programy terapeutyczne, w których zasadniczą rolę odgrywa uczenie pacjenta i jego rodziny o chorobie, jej przebiegu i objawach oraz o lekach i ich stosowaniu. Rodziny otrzymują wiedzę, jak sobie radzić ze stresem wynikającym z choroby bliskiej osoby, zaś pacjenci, jak sobie radzić w sytuacjach trudnych i problemowych (np. poprzez trening umiejętności społecznych). Rodzaj zastosowanych oddziaływań terapeutycznych powinien być dostosowany do możliwości pacjenta i potrzeb rodziny oraz zależny od etapu choroby i fazy leczenia.

GRUPY SAMOPOMOCY

Grupy samopomocy są tworzone po to, aby osoby chore psychicznie oraz ich rodziny mogły dzielić się doświadczeniami towarzyszącymi chorobie z osobami o podobnych doświadczeniach. Wspólna wymiana informacji pozwala znaleźć odpowiedź na wiele pytań i przygotować się do trudnych sytuacji związanych z chorobą. Wskazówki dotyczące radzenia sobie z chorobą są cenne, gdyż oparte na własnym, osobistym doświadczeniu pacjentów i rodzin.
Z reguły oddzielne grupy samopomocy tworzą osoby z doświadczeniem psychozy, oddzielne ich rodziny czy przyjaciele. Nowym nurtem jest tworzenie grup samopomocy, w których na równych zasadach uczestniczą osoby po kryzysie psychotycznym, rodziny i profesjonaliści – są to otwarte seminaria o psychozie dedykowane różnym tematom związanym z chorowaniem.

PORADNIE ZDROWIA PSYCHICZNEGO (PZP)

Poradnie Zdrowia Psychicznego (PZP) są placówkami opieki medycznej, gdzie mogą się zgłaszać pacjenci poszukujący specjalistycznej pomocy psychiatrycznej lub psychologicznej (bez skierowania).

ODDZIAŁY DZIENNE

Oddziały dzienne stanowią formę pośrednią pomiędzy szpitalnymi oddziałami całodobowymi a poradnią zdrowia psychicznego. Pacjenci uczestniczą w zajęciach terapeutycznych w ciągu dnia, zaś wieczory i noce spędzają w domu. Oddziały dzienne oferują pacjentom oddziaływanie rehabilitacyjne lub leczenie w ostrej fazie choroby.

Podstawowym celem rehabilitacji jest poprawa funkcjonowania społecznego, zmniejszenie lęku wywołanego chorobą i pomoc w nabieraniu dystansu do objawów chorobowych. Główną metodę oddziaływań oddziałów rehabilitacyjnych stanowi psychoedukacja oraz terapia podtrzymująca.

OBOZY TERAPEUTYCZNE

Obozy terapeutyczne (turnusy rehabilitacyjne) organizowane są dla osób, które przebyły już leczenie psychiatryczne na oddziale dziennym lub stacjonarnym. Celem obozu jest prowadzenie terapii i rehabilitacji poza instytucję psychiatryczną. Podczas pobytu pacjenci mają ustalony program zajęć terapeutycznych i rekreacyjnych. Są angażowani na poziomie intelektualnym, emocjonalnym i fizycznym.

Jednocześnie ta forma terapii prowadzi do poprawy funkcjonowania społecznego, aktywizacji, nauki samodzielności i oderwania się od monotonii życia codziennego. Wyjazd w grupie pacjentów i terapeutów stwarza również możliwość do zawierania nowych znajomości i jest okazją do relaksu i zabawy. Osoby po doświadczeniach psychotycznych wspólnie z terapeutami organizują czas, razem gotują, chodzą na wycieczki, korzystają z zajęć sportowych i rekreacyjnych. Różne formy aktywności dają okazję do odprężenia i zabawy. Dzięki pracy w grupie i atmosferze życzliwości, mogą poczuć się bardziej pewnie i uwierzyć w swoje możliwości oraz kompetencje.

Obóz terapeutyczny trwa przeważnie około dwóch tygodni. Powinien być zorganizowany w ciekawym, atrakcyjnym turystycznie, chociaż niezatłoczonym miejscu. Uczestnicy zakwaterowywani są w ogólnodostępnych domach wczasowych, co ma przeciwdziałać poczuciu izolacji i społecznego wykluczenia osób leczących się psychiatrycznie.

Wyjazdy finansowane są przez różne jednostki służby zdrowia i pomocy społecznej oraz organizacje pozarządowe (stowarzyszenia).

HOSTELE

Hostele, inaczej grupowe mieszkania terapeutyczne, są formą zakwaterowania chronionego, w której pacjenci mieszkają pod opieką personelu (opiekuna-wychowawcy) przez pewien okres czasu, najczęściej przez kilkanaście miesięcy. W trakcie swojego pobytu uczestniczą w treningu społecznym – powinni podjąć pracę lub naukę, a także organizować sobie czas wolny. Mają na to określony budżet – uczą się w ten sposób samodzielnego życia na własny rachunek.

Obowiązkiem mieszkańców hostelu jest dbanie o swoje potrzeby – robienie zakupów, przygotowywanie posiłków, sprzątanie, dbanie o higienę osobistą, regularne przyjmowanie leków. Popołudniami uczestniczą w zebraniach społeczności, korzystają z terapii grupowej, czasem z terapii rodzinnej.

Celem pobytu w hostelu jest uzyskanie w procesie separacji od rodziców możliwie pełnej samodzielności. Hostel pozwala zarazem pacjentowi na oderwanie się od konfliktów rodzinnych i budowanie własnej odrębności.

KLUB PACJENTÓW

Klub pacjentów to miejsce spotkań dla pacjentów, gdzie organizowane są różnego rodzaju zajęcia w zależności od ich własnej inwencji: pogadanki, spotkania ze znanymi osobami, herbatki, ogniska, zajęcia sportowe, muzyczne, wspólne obchodzenie świąt, imienin lub urodzin klubowiczów. Klub ma formę otwartą, niepotrzebne jest skierowanie, nie ma procedur kwalifikacyjnych. Z oferty klubu mogą korzystać wszyscy, także osoby gorzej funkcjonujące społecznie, które nie są w stanie sprostać wymaganiom oddziału dziennego czy środowiskowego domu samopomocy.

Klub pacjenta nie stawia pacjentom wymagań – można po prostu przyjść i posiedzieć, kiedy ma się na to ochotę, spotkać innych klubowiczów, być sobą bez udawania kogoś innego w obawie przed odrzuceniem. Klub stwarza okazję do bezpiecznych kontaktów z rówieśnikami. Uczestnictwo w zajęciach klubowych pozwala na zmniejszenie poczucia osamotnienia, które często towarzyszy osobom chorym psychicznie. Dodatkową korzyścią jest integracja ze współuczestniczącymi w zajęciach terapeutami.

PSYCHIATRYCZNE ZESPOŁY LECZENIA ŚRODOWISKOWEGO

W Psychiatrycznych Zespołach Leczenia Środowiskowego stosowane są formy leczenia i pomocy pacjentom w ich środowisku. Oznacza to wizyty terapeutów w domach pacjentów, rozmowy z członkami rodziny, wspólne zastanowienie się nad sposobami radzenia sobie z chorobą. Zespoły oferują różne formy oddziaływań, z reguły prowadzą kluby oraz organizują grupy wsparcia dla pacjentów i ich rodzin.

Częstotliwość spotkań jest większa niż w ramach zajęć w Poradniach Zdrowia Psychicznego. Celem jest opieka nad osobami, które ze względu na chorobę są zagrożone wypadnięciem z ról społecznych lub ich funkcjonowanie społeczne uległo już pogorszeniu.

Obecnie zmiany w organizacji opieki psychiatrycznej zmierzają w kierunku rozwoju tej formy opieki nad chorymi, jako dającej najlepsze efekty w terapii długoterminowej i zapobiegającej hospitalizacjom.

DZIENNE ŚRODOWISKOWE DOMY SAMOPOMOCY

Dzienne Środowiskowe Domy Samopomocy są dzienną formą wsparcia, przeznaczoną dla osób chorych psychicznie i upośledzonych, mających trudności w codziennym funkcjonowaniu. Placówki czynne są przez cały tydzień – pacjenci mogą w nich przebywać i uczestniczyć w różnych zajęciach pod opieką pracowników socjalnych i terapeutów zajęciowych.

Środowiskowy Dom Samopomocy działa na zasadach społeczności terapeutycznej, czyli zakłada wzajemny terapeutyczny wpływ pacjentów. Oferowane zajęcia to: treningi umiejętności życiowych i społecznych (kurs kulinarny, techniczny, higieny osobistej, gospodarowania pieniędzmi, asertywności, komunikacji interpersonalnej), terapia zajęciowa, zajęcia rekreacyjne i sportowe, muzykoterapia.

Celem działalności Domu Środowiskowego jest pomoc w uzyskaniu przez pacjentów samodzielności życiowej, zapobieganie izolacji społecznej oraz ułatwienie nawiązywania kontaktów.

SPECJALISTYCZNE USŁUGI OPIEKUŃCZE

Specjalistyczne usługi opiekuńcze realizowane przez psychiatrę, pielęgniarkę psychiatryczną lub psychologa w miejscu zamieszkania pacjenta. Skierowane są do osób z niekorzystnym przebiegiem choroby, które nie radzą sobie w środowisku i życiu codziennym. Pacjenci mogą otrzymać pomoc w wykonywaniu podstawowych czynności życiowych (np. utrzymanie higieny, gotowanie, sprzątanie, zarządzanie środkami pieniężnymi), a także poprawiają swoje umiejętności społeczne, zawodowe i interpersonalne (np. uczą się jak szukać pracy lub uzyskiwać rentę).
Aby uzyskać pomoc tego rodzaju, należy zgłosić się do Ośrodka Pomocy Społecznej.

Farmakoterapia

Farmakoterapia jest podstawową metodą leczenia psychoz. Jest bardzo ważna z tego powodu, że opanowuje m.in. nadmierne pobudzenie, agresję czy trudności w myśleniu.

Jednym ze skutków leczenia farmakologicznego może być pojawienie się różnych objawów niepożądanych. Jak już wiesz, leki powinieneś przyjmować systematycznie i długo. Jeśli jednak w trakcie stosowania leków wystąpią zbyt uciążliwe dla Ciebie skutki uboczne, warto o tym porozmawiać z lekarzem i wspólnie podjąć decyzję o ewentualnej zmianie leczenia. Komfort Twojego życia w związku z długotrwałym leczeniem jest najważniejszy, więc nie rezygnuj z prawa doboru właściwego dla siebie leku. Dobra tolerancja leku to długotrwałe jego przyjmowanie, dobre samopoczucie i długie okresy remisji (czas bez objawów choroby).

POCZĄTEK FARMAKOTERAPII

Jeśli rozpoczynasz farmakoterapię:

  • Zapytaj lekarza o różne możliwości leczenia, różne leki i objawy niepożądane, które mogą po nich wystąpić.
  • Przyjmuj leki zawsze zgodnie z tym, co wspólnie z lekarzem ustaliliście podczas wizyty.
  • Skontaktuj się z lekarzem, jeśli czujesz, że gorzej funkcjonujesz lub zamierzasz przerwać terapię.
  • Powiadom lekarza o wszelkich skutkach ubocznych, jeśli się takie pojawią. Obserwuj swoje zachowanie i zmiany w swoim organizmie.
  • Poinformuj lekarza o przebytych chorobach i aktualnych dolegliwościach.
  • Powiedz lekarzowi o wszystkich innych lekach, które zażywasz (przyjmowane razem z lekami psychotropowymi mogą powodować złe samopoczucie). Podobnie, będąc u lekarza innej specjalności, powiedz o swoim leczeniu psychiatrycznym.
  • Poproś rodzinę o pomoc – bliscy mogą przypomnieć o zażywaniu leków (można też na przykład kupić odpowiedni pojemnik, aby wygodnie rozłożyć leki i o nich nie zapominać), oraz dopilnują, aby zaplanować wizytę u lekarza, zanim leki się skończą. Jeśli członkowie rodziny pytają Cię, czy regularnie przyjmujesz leki, robią to w trosce o Twoje zdrowie. Dla nich także bardzo ważne jest Twoje samopoczucie oraz to, aby choroba nie wróciła.

Podczas farmakoterapii znaczące jest również:

  • zaprzestanie picia alkoholu i używania narkotyków, ponieważ powodują narastanie objawów psychotycznych, wahania nastroju oraz mogą być przyczyną nawrotu choroby;
  • unikanie bardzo intensywnych ćwiczeń fizycznych, ponieważ mogą powodować odwodnienie, bolesność i kurcze mięśni;
  • unikanie picia mocnej kawy, herbaty lub innych napojów pobudzających w godzinach popołudniowych, ponieważ powodują zaburzenia snu, przyspieszają bicie serca, wzmagają uczucie niepokoju.
JAK RADZIĆ SOBIE Z DZIAŁANIAMI NIEPOŻĄDANYMI?

Skuteczność farmakoterapii zależy w dużej mierze od Twojego zaangażowania. Im dłużej systematycznie się leczysz, tym czas remisji może być dłuższy. Nagłe przerwanie leczenia może mieć różne niekorzystne skutki.

W trakcie przyjmowania leków mogą się pojawić różne objawy uboczne (działania niepożądane), które sprawiają, że źle się czujesz. Istnieją sposoby osłabienia takich objawów lub wręcz ich eliminacji. Leczenie nie powinno być dla Ciebie nazbyt uciążliwe. Ale jeśli tak jest i objawy uboczne działania leków powodują dodatkowy stres i sprawiają, że myślisz o odrzuceniu terapii – koniecznie porozmawiaj z lekarzem zanim podejmiesz decyzję o zaniechaniu stosowania leków. W trakcie rozmowy koniecznie powiedz mu, co Ci przeszkadza. Razem znajdziecie rozwiązanie.

JAKIE SĄ KONSEKWENCJE PRZERYWANIA TERAPII?

Czasem pacjenci przedwcześnie uważają, że jeśli dobrze się czują, to mogą samodzielnie zrezygnować z przyjmowania leków. Tymczasem leczenie schizofrenii to długotrwały proces – czasem trwa kilkanaście miesięcy (minimum rok, dwa lata), a czasem nawet kilkanaście lat. Trzeba być na to przygotowanym. Konsekwencje przerywania terapii bez konsultacji z lekarzem mogą być bardzo poważne:

  • Nagłe przerwanie leczenia może wywołać niepokój, lęk, drżenie kończyn, kołatanie serca.
  • Zaprzestanie leczenia prowadzi do nawrotów objawów, nawet jeśli zaraz po odstawieniu leków pacjent czuje się dobrze. Do nawrotu dochodzi nawet w kilka miesięcy po odstawieniu leku. Jeśli przerywasz leczenie – po pewnym czasie stężenie leku we krwi zmniejsza się i powoli mogą się pojawiać tzw. objawy zwiastunowe, aby rozwinąć się w pełną chorobę. Do utrzymania remisji konieczne jest stałe stężenie leku we krwi.
  • Kolejne nawroty najczęściej leczą się gorzej – dłużej wtedy trwa powrót do zdrowia, nie zawsze wszystkie objawy ustępują, leki mogą być mniej skuteczne.
CO DALEJ PO ZAKOŃCZENIU PIERWSZEJ FAZY LECZENIA?

Pierwsza faza leczenia to opanowanie objawów o największym nasileniu. Może odbywać się w szpitalu lub w domu (jeśli objawy nie są bardzo nasilone). Na tym jednak leczenie się nie kończy. Następnym etapem jest utrwalenie poprawy, aby stan remisji trwał jak najdłużej.

Po zakończeniu pierwszej fazy leczenia (zwykle prowadzonej przez lekarza w poradni zdrowia psychicznego) również trzeba systematycznie przyjmować leki według zaleceń lekarza. Jeśli Twój stan psychiczny jest dobry i stabilny, możesz wrócić do pracy lub kontynuować naukę. Nie należy jednak od razu angażować się we wszystkie zadania. Zbyt duże obciążenie obowiązkami może być bardzo stresujące, a wtedy nie przyczyni się do utrzymania stanu poprawy. Powrót do aktywności powinien być stopniowy. Warto prosić bliskich o pomoc i rady, omawiać z nimi problemy i sytuacje, które Cię niepokoją.

Jest to też czas, kiedy warto skontaktować się z psychoterapeutą, który może Cię wesprzeć w trudnych sytuacjach życiowych.

Dobrym sposobem poprawy funkcjonowania jest udział w różnego rodzaju zajęciach organizowanych m.in. w środowiskowych domach samopomocy. Do wyboru są na przykład ciekawe zajęcia z psychodramy lub choreoterapii.

GDY OBJAWY CHOROBY NIE USTĘPUJĄ

Poprawa zdrowia psychicznego dokonuje się znacznie wolniej niż na przykład leczenie zapalenia płuc czy choroby wrzodowej żołądka. Musisz o tym pamiętać i nie zniechęcać się, jeśli zbyt wolno według Ciebie następuje zdrowienie. Kolejność ustępowania objawów jest u każdego chorego inna i zależy od wielu czynników, m.in. od czasu trwania choroby przed rozpoczęciem właściwego leczenia, nasilenia objawów czy też sytuacji życiowej. Jeśli jednak objawy utrzymują się pomimo leczenia, warto omówić z lekarzem modyfikację lub zmianę terapii.

Inną możliwością poprawy stanu psychicznego jest korzystanie z terapii i rehabilitacji na oddziałach dziennych. Są to oddziały szpitalne, w których pacjenci spędzają tylko część dnia, a nocują w domu.

Kolejną możliwością jest korzystanie z zespołów leczenia środowiskowego. Można wtedy być pod intensywniejszą opieką pielęgniarską i lekarską, czasem także w swoim domu. Wsparciem służą też psychoterapeuci. Leczenie środowiskowe ma na celu utrzymanie pacjenta w jego środowisku, przez co zwiększa się szansę na wyzdrowienie i chroni przed koniecznością ponownej hospitalizacji. Taki sposób leczenia ma również na celu objęcie opieką rodzin osób chorujących psychicznie.

Warto szukać wsparcia w poradniach zdrowia psychicznego, gdzie organizowane są grupy wsparcia dla pacjentów i ich rodzin. Nie trzeba codziennie zmagać się z chorobą samemu. Dla Ciebie to zapewne trudna sytuacja, ale wokół żyje sporo osób z podobnym doświadczeniem – warto włożyć trochę wysiłku, poprosić innych o pomoc, skorzystać z ich rad. Przekonaj się, że oprócz rodziny, inni również mogą być dla Ciebie wsparciem w trudnych chwilach.

Zdrowienie polega na rozumieniu choroby i oswajaniu się z nią. Życie z chorobą nie powinno być wieczną walką. Można zaakceptować swoją chorobę i tak postępować, aby dobrze funkcjonować i ograniczyć do minimum ryzyko nawrotu. Jest to możliwe!

Leczenie farmakologiczne – na czym polega?

Schizofrenia jest chorobą psychiczną, w której powstawaniu odgrywają rolę czynniki biologiczne i psychospołeczne (różnego rodzaju stresy). Czynniki biologiczne to przede wszystkim zmiany w czynności mózgu w związku z zaburzeniem neuroprzekaźników (dopaminy, serotoniny, noradrenaliny). Leczenie farmakologiczne sprowadza się do wpływu leków na te właśnie przekaźniki, zwłaszcza na zmniejszenie poziomu dopaminy, który jest zbyt wysoki w schizofrenii. Leki, nazywane lekami przeciwpsychotycznymi, działają na objawy choroby takie jak urojenia, omamy, zdezorganizowane myślenie, nastrój. Niestety mają mniejszy wpływ na objawy takie jak apatia, wycofanie społeczne, mała aktywność. Obecnie stosuje się także leki, które są skuteczne na objawy apatii i wycofania. To tzw. leki II generacji (nazywane atypowymi).

Leki powinny być przyjmowanie systematycznie, zwykle rok lub dwa po zachorowaniu. Czasami chory wymaga bardzo długiego leczenia, czasami zaś lekarz może podjąć próbę odstawienia leków. Lepiej jednak nastawić się na ich długie przyjmowanie.

Rola rodziny w leczeniu farmakologicznym polega na:

  • Przymierzu z lekarzem
  • Niepodważaniu skuteczności leków
  • Pilnowaniu systematycznego przyjmowania odpowiedniej dawki leku przez osobę chorą. Dobrym porównaniem jest cukrzyca – trzeba systematycznie przyjmować lekarstwa i insulinę, a wtedy wszystko jest w miarę w porządku.

Jeśli rodzina nie akceptuje leczenia farmakologicznego – nie zaakceptuje go osoba chora. Będzie buntować się przeciw braniu leków, przyjmować je niesystematycznie, aż wreszcie je odstawi. Szczególnie dotyczy to osób młodych, bardziej zależnych od zdania rodziców. Niedobrze, gdy słyszą: po co oni tak faszerują Cię lekami? lub gorzej: po co oni trują Cię tymi lekami, bez tego sobie nie poradzisz?

Nie szukajmy na własną rękę nowych, cudownych środków w Internecie lub w rozmowach z przyjaciółmi. To, co pomogło jednej osobie, nie musi pomóc drugiej. W Polsce są dostępne wszystkie najnowocześniejsze leki i to od lekarza zależy wybór odpowiedniego leku dla pacjenta. Kieruje się on rodzajem objawów chorobowych i stopniem nasilenia objawów ubocznych. Przy rozpoznaniu schizofrenii, większość leków jest refundowana i kosztuje symbolicznie (leki najbardziej nowoczesne nie zawsze są od razu refundowane i są nieraz bardzo drogie).

PAMIĘTAJ: Dowiedz się od lekarza, jakie objawy uboczne mogą powodować leki i rozmawiaj z osobą chorą o tym, jak znosi leczenie. Jeżeli leczenie jest dla niej zbyt uciążliwe, możliwa jest zmiana leku na inny, który będzie lepiej tolerowany. Nietrafny dobór leku może być powodem przerywania terapii przez osoby chore, co może z kolei skutkować nawrotem objawów choroby.

Leczenie farmakologiczne to nie wszystko. Równie ważne są różne metody psychoterapii, w której powinno się uczestniczyć: indywidualna, grupowa, trening umiejętności społecznych, a dla rodzin psychoedukacja i terapia rodzinna.

Pacjent a choroba

Choroba psychiczna…
Jest częścią mnie, ale to przecież nie całe moje JA!
Wpływa na moje zachowanie, ale nie na to, kim jestem!
Jest częścią mojego życia, ale nie musi być całym moim życiem!
Nie była moim wyborem, ale mogę mieć wpływ na to, jak się z nią mierzyć!
Chcę być SOBĄ, nawet, jeśli nie zawsze udaje się osiągnąć pełne zdrowie!

Choroba psychiczna, podobnie jak inne przewlekłe choroby, może towarzyszyć nam przez jakiś czas, a nawet przez całe życie. Może przejąć kontrolę i zawładnąć naszym życiem, ale nie musi, ponieważ to my decydujemy, jak żyć z chorobą!

Można traktować chorobę psychiczną jak wyzwanie i obserwować jako zjawisko, które nie wyłącza całkowicie z codziennego życia. Choroba nie jest osią życia i nie powinna determinować wszystkich jego aspektów. Można ją skutecznie leczyć tak, aby zmniejszyć lub zlikwidować występowanie objawów i zapobiegać nawrotom!

Ludzie, którzy zmagają się z chorobą psychiczną, mogą i wręcz powinni, o ile to tylko możliwe, żyć swoim zwyczajnym życiem, zdobywać nowe doświadczenia i rozwijać swoje zdolności.

Rozpoczęcie i kontynuowanie terapii umożliwia wielu ludziom chorującym psychicznie prowadzić stabilne życie i pozostać sobą.

nformacje, które tu przeczytasz, mają na celu pomóc Ci zrozumieć czym charakteryzuje się schizofrenia, jak sobie z nią radzić, na czym polega nowoczesne leczenie i dobry kontakt terapeutyczny z lekarzem oraz co Ty możesz zrobić, żeby terapia była skuteczna

Treści opracowali specjaliści – psychiatrzy oraz psychoterapeuci – aby zapoznać czytelnika ze specyfiką schizofrenii i sposobami jej leczenia oraz pomóc zrozumieć doświadczanie choroby.

Relacja z terapeutą

Dobra współpraca z lekarzem psychiatrą wpływa na skuteczność procesu leczenia. Istotne jest wypracowanie wspólnego kontraktu terapeutycznego pomiędzy pacjentem i terapeutą. Pierwszym etapem jest tu wymiana informacji, rozeznanie jakie pacjent ma przekonania na temat choroby i jej leczenia oraz psychoedukacja. Następnie negocjowany jest sposób prowadzenia leczenia, ze szczególnym naciskiem na czas trwania, możliwe objawy uboczne i konieczność regularnego zażywania leków.

Powodzenie terapii w znacznym stopniu zależy od Twojej wiedzy o chorobie i metodach leczenia oraz od Twojego świadomego udziału w procesie terapii. Ważne jest przy tym współdziałanie z rodziną – byłoby najlepiej, gdyby udało się Tobie, Twojemu psychiatrze i Twojej rodzinie zbudować trójprzymierze – jeśli Wasza współpraca będzie rzetelna, oparta na zaufaniu i jeśli starannie uzgodnicie wspólny cel, to pokonywanie choroby będzie łatwiejsze i znacznie bardziej skuteczne.

Zadbaj o siebie w relacji z lekarzem – i dzięki tej relacji – o swoje zdrowie. Przeczytaj, jak wybrać lekarza i jaka powinna być Twoja relacja z nim. Dowiedz się, gdzie możesz zgłosić się po pomoc, jak przebiega wizyta u psychiatry i psychoterapeuty oraz w szpitalu psychiatrycznym.

Wizyta u specjalisty

Cel spotkania ze specjalistą zależy od etapu leczenia, a także od tego, na ile związek między Tobą a psychiatrą ma cechy przymierza terapeutycznego. Najogólniej można powiedzieć, że spotkania terapeutyczne (wizyty u psychiatry lub psychoterapeuty) są po to, by odzyskiwać zdrowie, a jeśli jest ono na optymalnym poziomie, to po to, by je wzmacniać i rozwijać. Pamiętajmy, że zdrowie to nie tylko brak objawów, ale także dobra jakość życia, dobre funkcjonowanie społeczne i zawodowe, dobry nastrój i poczucie sensu własnego życia. Ta długa lista, a można by ją czynić jeszcze dłuższą, wskazuje, że o pełnię zdrowia nie jest łatwo. Nie zmienia to faktu, że w czasie nawet krótkiej wizyty można kilka z tych punktów z lekarzem omówić i coś takiego uzgodnić, co będzie zdrowiu sprzyjało.

WIZYTA U LEKARZA PSYCHIATRY

Być może czujesz, że wyobrażenia o pacjentach psychiatrycznych i psychiatrii są pełne uprzedzeń. Nieraz o psychiatrach też myśli się podobnie poprzez negatywne stereotypy. Nie zrażaj się tym: psychiatra jest osobą, która jest profesjonalnie przygotowana do rozmowy i do rozumienia pacjenta.

Zacznijmy od objawów.
Lekarz powinien wiedzieć, czy i jakie objawy chorobowe u pacjenta występują, jaka jest ich dynamika (to znaczy: jak się zmieniają z upływem czasu) i jak sobie pacjent z nimi radzi. Żeby psychiatra tą wiedzą dysponował, potrzebna jest otwartość w rozmowie i przekonanie pacjenta, że szczerość wobec psychiatry jest w jego interesie. Im więcej doświadczenia ze swoją chorobą, chorowaniem i leczeniem ma sam pacjent, im bardziej jest w tej sprawie kompetentny, tym ta część rozmowy może być bardziej rzeczowa. Panie doktorze, znowu mam głosy – chociaż takie zdanie dla kogoś z zewnątrz może się wydawać dziwne, psychiatra zrozumie o co chodzi i będzie wiedział, jak dopytać o szczegóły. Oczywiście kwestia objawów jest zwykle bardziej skomplikowana i wymaga subtelnej rozmowy, a potem wspólnej refleksji nad tym, co może pomóc w poradzeniu sobie z nimi. Niewątpliwie pierwszym i bezpośrednim orężem do usuwania objawów są leki i dlatego tak ważne jest, by wiedza o objawach była dostępna psychiatrze: wtedy trafnie dobierze odpowiedni lek.

Wizyta u psychiatry nie sprowadza się jednak tylko do rozmowy o objawach, ani do omawiania farmakoterapii. Niezwykle ważne jest, by pacjent dzięki takiej rozmowie mógł lepiej rozumieć siebie w kontekście upływających dni, żeby żeby poznał swoje mocne i słabe strony, wiedział, jakie stresy są dla niego szczególnie niebezpieczne z punktu widzenia ryzyka nawrotu choroby, jak sobie z tymi stresami radzić, jak ich unikać lub jak je pokonywać. To tu właśnie styka się wiedza psychiatry-eksperta z doświadczeniem własnym pacjenta. Dialog terapeutyczny i przymierze terapeutyczne znajdują się na styku jednej i drugiej wiedzy: w wyniku współpracy powstaje projekt terapii dla pacjenta, jak sensownie i bezpiecznie, ale także twórczo i rozwojowo żyć z chorobą.
Chociaż to może brzmi górnolotnie, na tym właśnie między innymi polega tak zwana psychoterapia podtrzymująca. Podtrzymująca, bo podtrzymuje silne strony pacjenta i jego możliwości (często niedoceniane przez niego samego).

PAMIĘTAJ: Wizyta u lekarza psychiatry jest dla Ciebie – to Ty jesteś „usługobiorcą” w tym spotkaniu.

Być może nieraz zadajesz sobie pytanie, czy podczas wizyty u psychiatry powinien Tobie towarzyszyć ktoś z rodziny. Czasem to ma sens. Na przykład wtedy, gdy czujesz, że uwagi rodzica lub współmałżonka mogą się przydać lekarzowi do lepszego rozumienia Ciebie i Twojej sytuacji. Takie spotkanie jest także wtedy użyteczne, gdy rodzina chciałaby wiedzieć, jak postępować, jak Ci pomóc, jak Cię rozumieć, a sama sobie z tym nie radzi. Wtedy nawet jedno spotkanie z psychiatrą wiele może im pomóc i dobrze wpłynąć na Waszą sytuację w rodzinie.

Współpraca z psychiatrą – wyznaczniki dobrej relacji

Trzeba otwarcie mówić lekarzowi o swoich problemach i doświadczeniach związanych z chorobą, leczeniem, lekami. Ważne jest, aby powiedzieć o tym, co Twoim zdaniem jest ważne w leczeniu, jak reagujesz na leki, jakie są dobre ich skutki, a jakie pojawiły się objawy uboczne. Postaraj się rozmawiać nie tylko o objawach lub ich braku, ale także o tym, co się dzieje w Twoim życiu, co przytrafiło Ci się w ostatnim okresie, co Ci się udało, z czym masz kłopoty, jak się układają Twoje relacje z ludźmi, co słychać w rodzinie, w miejscu pracy czy nauki. Te tematy, chociaż mogą wydawać się dalekie od głównej sprawy, z którą przychodzisz do psychiatry (TWOJE ZDROWIE), to jednak mają one wpływ na Twoje zdrowie. Szczególnie zaś jest istotne, czy masz poczucie wpływu na swoje sprawy. Możesz bowiem mieć różne trudności, możesz sobie czasami z nimi nie radzić, ale nie rezygnuj ze swojego wpływu i wysiłku, żeby było dobrze. Jutro zależy od Ciebie: może być dobre, a w każdym razie mniej złe, jeśli razem ze swoim psychiatrą zastanowisz się, co jest w Twoim interesie, na przykład w sprawach rodzinnych, osobistych, ale też tych zawodowych czy szkolnych.

Wyznaczniki dobrej relacji z punktu widzenia pacjenta:

  • pamiętaj o szczerości w rozmowie i w kontakcie ze swoim terapeutą;
  • nie bój się kontaktu z psychiatrą!
  • nie wstydź się!
  • pytaj, jeśli czegoś nie wiesz, a czujesz, że jest to ważne dla Twojego zdrowia;
  • miej wątpliwości i dziel się nimi ze swoim psychiatrą;
  • obserwuj siebie i swoje zachowanie – informuj lekarza o złym samopoczuciu i zmianach nastrojów;
  • zwracaj uwagę na problemy, także te, które dotyczą Twojego zdrowia fizycznego;
  • zwracaj uwagę na niepokojące czy nietypowe objawy;
  • zwracaj uwagę na skutki uboczne przyjmowania leków, które Ci przeszkadzają i powiedz o nich lekarzowi. Po rozmowie z lekarzem możecie zdecydować o zmianie leku – wybór terapii zależy również od Ciebie. Lekarz nie jest Twoim władcą, ale Twoim partnerem, razem znajdziecie rozwiązanie jak skutecznie radzić sobie z chorobą.

PAMIĘTAJ: Kluczowe jest Twoje zaufanie: lekarz nie pomoże pacjentowi, jeśli nie otrzyma od niego pełnych informacji. Oczywiście, to czy jesteśmy szczerzy wobec naszego rozmówcy, zależy od tego, czy czujemy się bezpiecznie i czy czujemy się szanowani. Zapewnienie dobrego klimatu do rozmowy jest zadaniem psychiatry.

Pierwsza wizyta

Na ogół pierwsza wizyta trwa dłużej. Trzeba bowiem czasu, by poznać główne problemy, by spotkanie nie było tylko formalną wymianą informacji. Nawiązanie kontaktu, budowanie poczucia bezpieczeństwa, otwarcie wobec drugiej osoby, wymagają czasu. Jednocześnie zadaniem psychiatry jest postawienie diagnozy, chociażby wstępnej. To wymaga wnikliwej, czasem rozłożonej na kilka spotkań, rozmowy.

Twoim prawem jest znać diagnozę. Pamiętaj jednak, że diagnoza „schizofrenia” wbrew stereotypowi nie musi oznaczać bezradności, pesymizmu i złej prognozy – choroba nie jest wyrokiem! Tak rzeczywiście było, ale … pół wieku temu i wcześniej, kiedy jeszcze nie było leków antypsychotycznych, ani nowoczesnych form psychoterapii. I chociaż negatywne stereotypy są trwalsze niż obiektywna rzeczywistość, to nie ma powodu, by się im poddawać. Pod słowem „schizofrenia” kryją się przeżycia i objawy chorobowe, które mogą być przykre, bolesne, niekiedy dramatyczne, ale są one do pokonania i wyleczenia. Wcale nie musimy być bezradni wobec choroby psychicznej. Leczenie bywa trudne i długotrwałe, wymaga woli leczenia, ale przynosi efekty (minimalizuje, a nawet usuwa objawy) i pomaga wrócić do życia rodzinnego, zawodowego, do pracy i do nauki. Porozmawiaj o tym ze swoim psychiatrą, zwłaszcza, jeśli słowo „schizofrenia” martwi Cię lub niepokoi.

Może być tak, że osoba, do której się zgłosisz, nie zrozumie Twoich problemów albo nie będzie dla Ciebie odpowiednim partnerem do rozmowy – albo dlatego, że nie miała dla Ciebie dość czasu, albo dlatego, że trudno Ci było być szczerym wobec obcej osoby w czasie pierwszego spotkania, albo dlatego, że być może jesteś osobą nieśmiałą lub niepewną, albo wreszcie dlatego, że to po prostu „nie ta osoba”. Niech Cię to jednak nie zraża: Twoje zdrowie jest ważniejsze, więc zadbaj o nie – pokonaj skrępowanie i doprowadź do konsultacji wstępnej z innym terapeutą, który dopasuje się do Ciebie i pozwoli Ci ustalić, czy potrzebne jest leczenie czy nie.

Jeśli to jest Twoje pierwsze spotkanie z „nowym psychiatrą”, a wcześniej już gdzieś uczestniczyłeś w terapii, to pamiętaj, aby wziąć ze sobą „historię farmakologiczną”: czyli informacje o tym, kiedy, jakie i ile leków zażywałeś, z informacją o efektach tej terapii.

Podczas pierwszej wizyty psychiatra może zapytać Cię o kilka kwestii, na przykład:

  • obecne i przebyte dolegliwości, które utrudniają codzienne funkcjonowanie;
  • Twoje nałogi z uwzględnieniem papierosów, alkoholu, narkotyków;
  • rodzinę, choroby psychiczne w rodzinie, stan cywilny, ilość dzieci itd.
  • wcześniejsze leczenie w szpitalach, zabiegi operacyjne, urazy głowy, ogólne zdrowie fizyczne;
  • pracę, wykształcenie, źródło utrzymania.

Ty również możesz mieć wiele pytań do psychiatry. Żadnego nie wstydź się zadać. Możesz między innymi pytać o to:

  • Jak długo trwa terapia?
  • Jak często trzeba uczestniczyć w terapii? Ile razy będziemy się spotykać?
  • Czy w terapii może wziąć udział ktoś z rodziny?
  • Jakie objawy choroby leczy dany lek? Jakie są korzyści z przyjmowania leku?
  • Jak działa lek, który będę zażywał? Jak długo potrwa zanim lek zacznie działać?
  • Czy mogę zmienić lek, jeżeli nie będzie mi odpowiadał?
  • Jak często powinienem zażywać lek? Co jeżeli zapomnę zażyć?
  • Z czym powinienem się liczyć w trakcie przyjmowania leku? O czym pamiętać?
  • Jakie ewentualne działania niepożądane mogą pojawić się podczas terapii lekiem?
  • Czy mogę uzależnić się od leku?
  • Co oprócz przyjmowania leku powinienem robić, aby terapia była skuteczna?
  • Gdzie mogę szukać wsparcia psychologicznego?

PAMIĘTAJ: Powiedz lekarzowi o wszelkich przebytych chorobach i dolegliwościach, które miewasz. Porozmawiaj o różnych sytuacjach, które uważasz za istotne, ale również o tych mniej istotnych, ponieważ dla lekarza mogą być ważne i znaczące. Bądź zawsze szczery wobec swojego lekarza – możesz mu zaufać.

Kolejne wizyty

Do wizyty u psychiatry nie trzeba się specjalnie przygotowywać. Często jednak spotkania z psychiatrą są krótkie, a odstęp między spotkaniami liczony w tygodniach, dlatego najważniejsze jest, by czas wizyty był jak najlepiej wykorzystany. Zawsze upewnij się, że masz ustalone terminy kolejnych spotkań.

Podczas spotkania Twój lekarz zapyta Cię o Twoje samopoczucie i przebieg leczenia – udziel szczerych i jak najpełniejszych informacji. Wiedza lekarza o tym, czego doświadczasz, pomoże dostosować jak najbardziej odpowiedni plan leczenia.

Opowiedz lekarzowi o działaniu leku, który przyjmujesz – jak się po nim czujesz, czy objawy się osłabiają. Ważne są również informacje o objawach skutków ubocznych, jeśli występują – zwracaj uwagę na swoje zdrowie fizyczne i rozmawiaj o wszelkich dolegliwości ze strony ciała. Niczego nie należy bagatelizować, wszystko może mieć znaczenie (np. przybieranie na wadze, nadmierna suchość w gardle, osłabienie libido – mogą prowadzić do ewentualnej decyzji o zmianie leku).

Zastanów się, czy nie warto przed spotkaniem spisać swoich myśli. Poproś kogoś z rodziny lub przyjaciela, by Ci towarzyszył, jeśli obawiasz się, że zapomnisz, co mówić i o co pytać, lub jeśli po prostu potrzebujesz wsparcia.

PAMIĘTAJ: Kontynuacja farmakoterapii jest bardzo ważna. Nie należy przerywać samowolnie terapii, leki nie działają od razu – trzeba poczekać na efekty. Zanim zarzucisz kurację i z jakiegoś powodu odstawisz lek, koniecznie skonsultuj swoją decyzję z lekarzem!

WIZYTA U PSYCHOTERAPEUTY

Psychoterapia jest procesem, którego celem jest lepsze zrozumienie swoich uczuć, myśli i działań, a w konsekwencji wprowadzenie użytecznych zmian do swojego życia. Psychoterapia pozwala nam zrozumieć dlaczego czujemy się smutni, albo z jakiego powodu jest nam trudno kontaktować się z ludźmi. Sprzyja to skuteczniejszemu rozwiązywaniu problemów osobistych, rodzinnych lub zawodowych.

Decydując się na psychoterapię, ważne jest określenie jej celu – co chcę zrozumieć, osiągnąć czy zmienić. Dobrze jest powiedzieć terapeucie, jakie są oczekiwania i wspólnie z nim rozważyć, na ile są one realistyczne i jak nad nimi pracować. Nawet, jeżeli z góry wydają się trudne do realizacji – na przykład: „Chciałabym nie zachorować albo Chcę sobie znaleźć dziewczynę – wskazują terapeucie obszary, nad którymi chcemy się zastanawiać podczas wspólnych spotkań. Uzgodnienie zasad współpracy to tzw. kontrakt terapeutyczny.

Różne są rodzaje terapii, różni są psychoterapeuci. Przed podjęciem psychoterapii, możemy zapytać psychoterapeuty, jaki kierunek psychoterapii reprezentuje, na jakiej teorii opiera się w swojej pracy. W praktyce można się spotkać z różnymi podejściami. W Polsce, podobnie jak w innych krajach europejskich, najczęściej psychoterapeuci pracują głównie w ramach podejścia psychodynamicznego, poznawczo-behawioralnego i systemowego. Pomoc pacjentom chorującym na schizofrenię oraz rodzinom tych pacjentów często ma postać psychoedukacji.

Od Twoich potrzeb i celów zależy wybór rodzaju i długość psychoterapii:

  • Jeżeli zależy Ci przede wszystkim na informacji dotyczącej choroby oraz sposobów radzenia sobie z nią, możesz wybrać jakąś formę psychoedukacji (indywidualną, grupową).
  • Dla zmiany sposobu myślenia, postaw, zachowań, korzystny może być model poznawczo-behawioralny.
  • Terapia psychodynamiczna z reguły trwa dłużej i stawia sobie za cel głębszą zmianę cech osobowości.
  • Podejście systemowe zwykle obejmuje całą rodzinę i ma na celu rozwiązywanie rodzinnych konfliktów i poprawę komunikacji rodzinnej.

Nie ma jednoznacznych badań, że jakaś psychoterapia jest lepsza od drugiej. Każda psychoterapia, i każdy certyfikowany, wyszkolony terapeuta, posiada narzędzia do pomocy psychoterapeutycznej. Jeżeli pacjent nie czuje odpowiedniego wsparcia w terapii lub sam terapeuta stwierdzi, że nie pomaga pacjentowi, to jest możliwość, by przejść na terapię do kogoś innego. Ważne jest jednak, by nie rezygnować przedwcześnie z leczenia tylko dlatego, że niedopasowaliśmy się z jednym terapeutą.

Współpraca z psychoterapeutą – cel terapii

Relacja z psychoterapeutą, podobnie jak z psychiatrą, powinna być oparta na wzajemnym szacunku i zaufaniu, co pozwala rozmawiać o wielu sprawach bez poczucia zawstydzenia czy dyskomfortu. Jednak uzyskanie tego zaufania i poczucia bezpieczeństwa nie pojawia się od razu, wymaga czasu i cierpliwości.

Psychoterapeuta na ogół nie udziela rad. Psychoterapeuta pomaga w „poukładaniu” myśli i uczuć. Jeżeli na przykład czujesz smutek, może razem z Tobą szukać źródła tego smutku, może pomóc zrozumieć, co się z Tobą dzieje i dlaczego tak jest. Jeżeli czujesz bezradność wobec choroby, terapeuta pomoże Ci określić, kiedy nie dajesz sobie rady tak bardzo, że reagujesz objawami chorobowymi. Wspólnie możecie się zastanowić, od czego to zależy i jak to zmienić. Dzięki terapii, możesz poznać swoje mocne i słabsze strony.

Psychoterapię rozpoczyna się w momencie, gdy pacjent lub członek rodziny, dostrzega potrzebę takich spotkań i czuje się do nich gotowy, a terapeuta uważa, że jest w stanie mu pomóc. W oddziałach opieki całodobowej nie ma wystarczająco dużo czasu, aby prowadzić regularną psychoterapię – służy ona przede wszystkim celom diagnostycznym i ustaleniu planu leczenia. Zazwyczaj, po wypisie, pacjent jest kierowany do Oddziału Dziennego, Zespołu Leczenia Środowiskowego lub do Poradni Zdrowia Psychicznego, w których może uczestniczyć w różnych formach terapii.

PAMIĘTAJ: Psychoterapia nie może zastępować farmakoterapii. W dobrze prowadzonym leczeniu obie te metody – psychoterapia i farmakoterapia – uzupełniają się.

Pierwsza wizyta

Z reguły, na pierwszych spotkaniach ustala się wspólnie częstotliwość i długość spotkań (sesji psychoterapeutycznych). Należy przestrzegać terminów wizyt, ponieważ w pracy psychoterapeutycznej dużą rolę odgrywa ciągłość i regularność terapii. Nie można liczyć na poprawę po kilku spotkaniach! Jeżeli decydujemy się na psychoterapię, musimy nastawić się na dłuższy kontakt z terapeutą. Dlatego też ważne jest, żeby nie tylko był dobrym profesjonalistą, ale żebyśmy mieli poczucie, że jesteśmy słuchani i rozumiani. W terapii zdarzają się różne trudne momenty i poczucie, że lubimy swojego terapeutę może pomóc je przetrwać.

PAMIĘTAJ: Terapeuta nie będzie Cię sądził, ani oceniał. Jego zadaniem jest pomoc w obiektywnym spojrzeniu na wiele spraw. Najważniejsze jest Twoje poczucie zaufania, które pozwala na pozostanie w terapii. Nie oznacza to, że w rozmowie z psychoterapeutą trzeba powiedzieć „wszystko” – możesz mówić tyle, ile chcesz.

Podczas pierwszej wizyty psychoterapeuta może zapytać Cię o kilka kwestii, na przykład o:

  • cel, czyli co chcesz osiągnąć dzięki sesjom terapeutycznym (czasami, określenie dokładnego celu, jaki przed sobą stawiamy, zajmuje kilka spotkań);
  • przebieg Twojego dotychczasowego leczenia;
  • Twoje ogólne samopoczucie i nastrój;
  • rodzinę, stan cywilny, liczbę dzieci itd.;
  • pracę, wykształcenie, źródło utrzymania.

Ty również możesz mieć wiele pytań do psychoterapeuty. Żadnego nie wstydź się zadać. Możesz między innymi pytać o to:

  • Jak długo będzie trwała terapia?
  • Jak często trzeba uczestniczyć w terapii? Ile razy będziecie się spotykać?
  • Czy w terapii może wziąć udział ktoś z rodziny?
  • Gdzie możesz szukać wsparcia? Dokąd się zgłosić na dodatkowe zajęcia?
  • Co masz robić, jeżeli znajdziesz się w trudnej sytuacji i konieczny będzie natychmiastowy kontakt? Jak możesz skontaktować się ze swoim terapeutą? Czy musisz wówczas czekać na swój termin?

Ustal również z terapeutą to, czy będzie się on kontaktował z Twoim lekarzem psychiatrą (jeżeli są to dwie różne osoby).

Kolejne wizyty

Nie trzeba specjalnie przygotowywać się do wizyty u psychoterapeuty. Psychoterapia to praca na przeżyciach, na emocjach, na tym, co się dzieje wewnątrz osoby, jak i między nią a terapeutą. Każde spotkanie jest kontynuacją poprzedniego.

Praca terapeutyczna może przebiegać różnie w zależności od rodzaju terapii. W podejściu behawioralno-poznawczym częste są „zadania domowe” i terapeuta może nas poprosić, żeby nad czymś pracować samemu, sporządzać notatki. W podejściu psychodynamicznym częściej proszeni jesteśmy o relacjonowanie swoich uczuć i myśli pojawiających się w czasie sesji. W terapii rodzinnej (systemowej) zasadnicze znaczenie ma umiejętność rozmowy o tym, jak się wzajemnie zrozumieć i porozumieć.

Nie rezygnuj z terapii przedwcześnie, zwłaszcza jeżeli nie od razu przynosi widoczne efekty – psychoterapia to proces, który wymaga czasu, nieraz trwa kilkanaście lat (nie ma ograniczeń czasowych). Koniec spotkań ustal wspólnie z terapeutą.

Jeżeli z jakiegoś ważnego powodu nie możesz przyjść na psychoterapię, zawiadom o tym terapeutę i przełóż spotkanie na inny termin.

  • Ile kosztuje wizyta u psychoterapeuty?

    Leczenie w ośrodkach mających kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia jest całkowicie bezpłatne.

    Leczenie w gabinetach prywatnych jest opłacane przez klienta – ceny są różne. Niekiedy psychoterapeuci w ośrodkach niepublicznych mają podpisaną umowę z NFZ i wówczas leczenie także jest bezpłatne.

Relacja z otoczeniem osoby

Rodzina, która jest aktywna w procesie leczenia i rehabilitacji, jest dla pacjenta podstawowym źródłem społecznego oparcia. Wspierająca rodzina, współpracująca z lekarzami i terapeutami, może pomóc w rozpoznawaniu zwiastunów choroby i zapobiec hospitalizacji.

Ważnym elementem w powrocie do zdrowia jest również budowanie sieci społecznego oparcia, tzw. sieci społecznej. Sieć społeczna są to osoby, na które możemy liczyć w trudnych chwilach, z którymi mamy satysfakcjonujące kontakty i jesteśmy w bliskich relacjach (np. przyjaciele, znajomi, sąsiedzi). Utrzymywanie kontaktów z tymi osobami przynosi różnego rodzaju wsparcie – emocjonalne, finansowe i rzeczowe, porady oraz pomoc w rozwiązywaniu problemów. Brak kontaktów z innymi ludźmi może doprowadzić do zamknięcia się w sobie i pogrążenia we własnym świecie.

JAK RADZIĆ SOBIE Z IZOLACJĄ I STYGMATYZACJĄ SPOŁECZNĄ?

Mając do czynienia z poważną chorobą, a szczególnie z chorobą psychiczną, możesz mieć poczucie, że „to spotkało tylko Ciebie” i „nikt inny nie ma tego rodzaju doświadczeń”. Wynika to z tego, że ludzie niechętnie dzielą się zazwyczaj takimi informacjami, bo mają obawy, że zostaną odrzuceni i uznani za „wariatów”. Niemal jedna trzecia społeczeństwa ma problemy ze zdrowiem psychicznym.

Dla wielu osób możliwość spotkania ludzi z podobnymi doświadczeniami jest ważna i pomaga przełamać poczucie osamotnienia. Dlatego powstają grupy i kluby osób „po kryzysie psychotycznym” oraz „z doświadczeniem choroby psychicznej”. Można tam przyjść i spotkać osoby, które mają podobne przeżycia, albo uczestniczyć w ustrukturyzowanych zajęciach terapeutycznych dotyczących radzenia sobie z objawami choroby i powrotem do życia po chorobie.

RELACJE RODZINNE I PARTNERSKIE

Z pewnością zastanawiasz się czy i komu powiedzieć o swojej chorobie psychicznej. Odpowiedź na to pytanie nie jest tak jednoznaczna, jakby się wydawało. Na pewno nie ma potrzeby, aby wszystkim znajomym mówić o tym, że się choruje (podobnie jak nie zawsze mówi się wszystkim wokół o różnych chorobach somatycznych). Ważne jest jednak mówienie o swoich przeżyciach osobom bliskim – rodzinie, partnerom i zaufanym przyjaciołom. Oni powinni wiedzieć, bo są Twoimi najważniejszymi sprzymierzeńcami i wsparciem w chorobie. Nawet jeżeli niektóre objawy mogą wydać im się dziwne, na przykład halucynacje czy urojenia, to lęk, napięcie i smutek są naturalnym doświadczeniem każdego człowieka.

Wiadomość o chorobie często jest również testem lojalności i przyjaźni. Dlatego nie bój się opowiedzieć o tym, że chorujesz w taki sposób, jaki jest dla Ciebie najłatwiejszy i w zakresie takim, jaki wydaje Ci się najbardziej odpowiedni. Rozmawiaj z osobami, do których masz zaufanie.

Warto zwrócić się przynajmniej do jednej osoby z rodziny, której możesz opowiedzieć o swojej chorobie, jej przebiegu, leczeniu i rokowaniach. Znajomość objawów, ich natężenia i długości trwania, pozwoli na pełniejsze, wzajemne zrozumienie się, zwiększając poczucie bezpieczeństwa zarówno u Ciebie jak i bliskich.

Mówiąc o psychozie uczysz innych, jak mogą Ci pomóc teraz i w przypadku nawrotu. Osoby, które wiedzą o Twojej chorobie łatwiej zrozumieją i zaakceptują to, co się z Tobą dzieje.

Samotne przeżywanie problemów, związanych z chorobą czy też z różnymi innymi ważnymi wydarzeniami, jest zawsze trudniejsze, mniej satysfakcjonujące, a w przypadku choroby psychicznej często nie pozwala na tak dobre rokowanie jak wtedy, gdy towarzyszy bliska osoba. Szukanie wsparcia wśród bliskich to jeden z ważniejszych elementów zdrowienia. Sama świadomość, że bliscy rozumieją (a przynajmniej starają się zrozumieć) Twoje zachowanie i stan psychiczny pomaga odnaleźć się w trudnych chwilach.

Rodzina może pomagać w codziennych obowiązkach, pomagać w regularnym przyjmowaniu leków, odżywianiu się, mobilizować do podstawowej higieny osobistej, często też samą swoją obecnością może dawać bardzo duże wsparcie.

Czy powiedzieć dzieciom o chorobie rodzica?
Podjęcie decyzji o tym, czy w ogóle i ile powiedzieć o chorobie dzieciom jest trudniejsze. Towarzyszą temu rozterki na ile taka świadomość nie obciąży nadmiernie dzieci, lub czy nie podważy autorytetu rodzica. Z drugiej jednak strony wiadomo, że dzieci właściwie zawsze wiedzą (wyczuwają to), że coś się dzieje w rodzinie, i przeżywana przez nie w związku z tym niepewność jest gorsza niż spokojnie podana prawda. Warto poinformować o chorobie rodzica wtedy, gdy jego zachowanie jest wyraźnie różne od zachowania osoby zdrowej. Dzieci nie muszą znać szczegółów choroby, ale warto im wytłumaczyć, dlaczego czasami mama lub ojciec są bardzo smutni, wyłączeni, długo nie wstają z łóżka, lub przejawiają inne zachowania, które mogą być dla dziecka niezrozumiałe. Jeśli dzieci tego nie wiedzą, mogą przypisywać sobie winę, myśląc na przykład, że „mama tak się zachowuje, bo byłem niegrzeczny”, lub „to dlatego, że źle się uczę”. Informacje, że bliska osoba jest chora psychicznie, na czym polega ta choroba oraz jak wygląda leczenie, pozwala dzieciom uporządkować swój świat i nadać sens zmianie jaka zaszła w zachowaniu ich najbliższych. Najważniejsze, aby przekazać dziecku, że chora mama czy ojciec to nadal ta sama, kochająca je osoba! Oczywiście to, w jaki sposób ma być podana informacja o chorobie, powinno być dostosowane do wieku i możliwości intelektualnych dziecka.

JAK WRÓCIĆ DO SWOICH OBOWIĄZKÓW SPRZED OKRESU CHOROBY?

Choroba psychiczna jest bardzo poważnym doświadczeniem życiowym. Dla jednej trzeciej osób jednorazowym, u pozostałych występują nawroty choroby. Czasami trudno jest znaleźć równowagę pomiędzy obserwowaniem siebie, dbałością o swój komfort psychiczny, a powrotem do życia sprzed choroby. Na pewno pomoże Ci rozważenie ze swoim lekarzem lub psychoterapeutą przyczyn zachorowania i szukanie odpowiedzi na pytanie: Co zmienić w moim życiu, żeby choroba nie wróciła? Nie ma uniwersalnej recepty ponieważ wszystko zależy od Twoich indywidualnych predyspozycji – niektórym dobrze robi szybki powrót do poprzedniej aktywności życiowej, podczas gdy inni potrzebują dłuższego wypoczynku i rehabilitacji po przebytej psychozie. Bywa też tak, że choroba jest sygnałem do poważnych zmian w życiu.

JAK RADZIĆ SOBIE W PRACY?

Tak jak w przypadku każdej innej choroby, również z powodu choroby psychicznej przysługuje zwolnienie lekarskie. Do zakładu pracy dociera kopia zwolnienia, jednak bez szczegółowych informacji na temat rozpoznania. Oczywiście widnieje na nim stempel Poradni Zdrowia Psychicznego oraz lekarza – psychiatry. Oznacza to, że kadry w zakładzie pracy otrzymają informację, że masz problemy ze zdrowiem psychicznym, ale nie będzie wiadomo jakie, gdyż jest to objęte tajemnicą lekarską. Musisz się zastanowić co to dla Ciebie znaczy. Jeżeli masz poczucie, że nie ma to dla Ciebie znaczenia i masz głębokie (i słuszne) przekonanie, że choroba psychiczna nie jest niczym wstydliwym, najprościej jest korzystać ze zwolnienia lekarza psychiatry. Jeżeli natomiast uważasz, że informacja o problemach psychicznych narusza Twoje poczucie intymności, być może lepszym wyjściem jest poproszenie o zwolnienie lekarza internisty, który jeżeli czuje się kompetentny ma pełne prawo wystawić zwolnienie z powodu zaburzeń psychicznych (czasami może poprosić o zaświadczenie od lekarza psychiatry, że rzeczywiście zwolnienie jest wskazane).

Jeżeli Twoja niezdolność do pracy przeciąga się powyżej pół roku to korzystne jest wystąpienie o świadczenia rehabilitacyjne na okres kolejnego roku. Kolejnym etapem jest wystąpienie o orzeczenie grupy inwalidzkiej, która uprawnia do bezpłatnego korzystania z leczenia i w przypadku przepracowania odpowiedniej ilości lat staje się podstawą do przyznania renty. Nie należy traktować przyznania grupy jako „wyroku”. W każdej chwili, jeżeli dostaniemy odpowiadającą nam pracę, możemy zawiesić świadczenia rentalne (jeżeli pensja będzie przekraczała dopuszczalny limit) bez stawiania się na komisję.

Nie zawsze wystąpienie objawów choroby wiąże się z koniecznością korzystania ze zwolnienia lekarskiego. Zależy to od rodzaju i nasilenia objawów oraz charakteru wykonywanej pracy. Nawet przewlekle występujące halucynacje czy urojenia nie stanowią przeciwwskazania do pracy, jeżeli jesteś w stanie oddzielić je od swojej aktywności. Czasami lepiej zdecydować się na zwolnienie, jeżeli masz wrażenie, że jakość wykonywanej przez Ciebie pracy w znaczącym stopniu pogorszyła się lub, że możesz popełnić poważny błąd, który utrudni Ci kontynuowanie pracy. Pracodawcy z reguły wolą zatrudniać pracownika, co do którego wiadomo, że czasami choruje i nie chodzi do pracy niż osobę, która przychodzi do pracy, ale trzeba ją nieustannie nadzorować, bo w przeszłości popełniała błędy.

Relacja pacjenta z terapeutą

Lekarz psychiatra jest głównym lekarzem prowadzącym, odpowiedzialnym za leczenie osób z zaburzeniami psychicznymi. Specjalizuje się w utrzymaniu stałej relacji z pacjentem i jest wykwalifikowany w prowadzeniu farmakoterapii oraz psychoterapii.

Współpraca pacjenta z lekarzem nie jest rzeczą łatwą. Czasami dużo czasu potrzeba do tego, żeby pacjent nawiązał dobrą relację z terapeutą, opartą na zaufaniu i otwartości. Ale jeżeli to się uda, wówczas szansa na skuteczność terapii jest znacznie większa. Ta współpraca to przymierze terapeutyczne, którego częścią jest rozmowa, dialog oparty na poczuciu bezpieczeństwa i zaufaniu.

Lekarz psychiatra jest po to, aby Ci pomóc skutecznie radzić sobie z chorobą i powrócić do zdrowia. Dlatego kluczowe jest, aby psychiatra Cię rozumiał: Twoje przeżycia, Twoje objawy, Twoją sytuację rodzinną, Twoje silne i słabe strony. Jeśli będzie Cię rozumiał – a to w znacznym stopniu zależy od Ciebie, od tego czy mu zaufasz – to łatwiej będzie Wam się porozumieć co do tego, jakie leczenie będzie dla Ciebie odpowiednie i jaki jest najlepszy sposób pokonywania choroby.

JAK ZNALEŹĆ I WYBRAĆ LEKARZA?

Jeśli czujesz, że to, co przeżywasz i to jak odbierasz otaczający Cię świat, nie jest takie jak dawniej i masz obawy, czy nie są to objawy chorobowe, możesz sprawdzić stan swojego zdrowia psychicznego. Być może czujesz opór, by zgłosić się do lekarza specjalisty. W naszym społeczeństwie (na szczęście rzadziej niż dawniej) kontakt z psychiatrą jest czymś wstydliwym i może być czymś trudnym: Jeszcze inni pomyślą, że mi odbiło.

Warto jednak zdecydować się chociażby na jedną konsultację. Jeśli okaże się, że wszystko jest w porządku, słowa psychiatry uspokoją Cię. Jeśli zaś okaże się, że masz dobrą intuicję i kontakt z lekarzem psychiatrą ma sens, to Twoje wczesne zgłoszenie zwiększa szanse skuteczności leczenia. Tak jest w całej medycynie: wczesne leczenie oznacza skuteczniejsze leczenie. Jeśli się wahasz, to wcześniej porozmawiaj o tym z tymi, którym ufasz, niech Ci pomogą zadecydować, a w razie potrzeby zorganizować wizytę u psychiatry. A jeśli opór przed wizytą w Poradni Zdrowia Psychicznego czy w gabinecie psychiatrycznym jest bardzo silny, to zacznij od wizyty u lekarza opieki podstawowej. Chociaż nie jest on specjalistą od psychiatrii, dysponuje podstawową wiedzą z tego zakresu i doradzi, co należy zrobić.

PAMIĘTAJ: Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, do psychiatry można zgłaszać się bez jakiegokolwiek skierowania (podobnie jak do lekarza rodzinnego), po prostu, na konsultację. Warto przypomnieć, że lekarza psychiatrę obejmuje zasada tajemnicy zawodowej.

Istnieje też jeszcze inna możliwość: w Polsce w ostatnich latach rozwija się psychoterapia i powstaje dużo placówek terapeutycznych. Pracują tam psychoterapeuci (w Polsce psychoterapeutami są głównie psycholodzy, ale także psychiatrzy oraz inne osoby z wyższym wykształceniem, które skończyły wieloletni kurs przygotowujący do tego zawodu). Jeśli czujesz, że do gabinetu psychoterapeutycznego jest Ci „bardziej po drodze”, skorzystaj z tej formy konsultacji. Psychoterapeuta także dysponuje wiedzą z zakresu zaburzeń zdrowia psychicznego i jeśli opowiesz mu o swoich problemach (nie pomijając tych przeżyć, o których myślisz, że są patologiczne, chorobowe), to na pewno otrzymasz sensowne wskazówki, jak dalej postąpić. W szczególności, dowiesz się czy trzeba skorzystać z usług psychiatry, czy może nie jest to konieczne.

PAMIĘTAJ: Nie rezygnuj ze sprawdzenia, czy jest Ci potrzebna pomoc, tylko dlatego, że się tego wstydzisz przed sobą lub innymi. Choroba psychiczna wymaga leczenia. W innym miejscu tego portalu znajdziesz wskazówki, jakie przeżycia, myśli, wrażenia czy zachowania, uzasadniają niepokój o zdrowie psychiczne – przeczytaj, jakie są objawy schizofrenii, pamiętaj jednak, że tylko specjalista może postawić diagnozę choroby psychicznej.

KTO LECZY?

Pomocą pacjentom z chorobami psychicznymi zajmuje się wiele osób o różnym przygotowaniu zawodowym.

  • Za samo leczenie odpowiada lekarz psychiatra, a więc osoba, która ukończyła studia medyczne, a potem przez szereg lat specjalizowała się w zakresie psychiatrii. Niektórzy z psychiatrów są także po szkoleniach i odpowiednich egzaminach z zakresu psychoterapii i wówczas możesz liczyć na to, że w kontakcie z nimi będzie więcej elementów psychoterapeutycznych. Nawet jednak, jeśli psychiatra nie jest psychoterapeutą, w ścisłym tego słowa znaczeniu, dysponuje on przygotowaniem teoretycznym i umiejętnościami, pozwalającymi na prowadzenie wyżej opisanej psychoterapii podtrzymującej.
  • Z psychiatrami ściśle współpracują psycholodzy, absolwenci studiów psychologicznych. Wielu spośród nich jest psychoterapeutami i to oni często prowadzą dla pacjentów psychoterapię. Ponieważ nie mają oni prawa przepisywania leków, ich terapia powinna być dobrze skoordynowana z psychiatrą, który odpowiada za farmakoterapię i przepisuje leki.
  • Wśród psychoterapeutów są również tacy, którzy ukończyli inne studia (na przykład socjologię czy pedagogikę) i często oni właśnie są tymi osobami, z którymi współpraca pozwala pacjentowi poradzić sobie z chorobą i dbać o jakość swojego życia.

Tak więc o zdrowie pacjentów chorujących psychicznie starają się trzy strony:

  • Psychiatra i ci wszyscy, którzy z nim współpracują (terapeuci)
  • Rodzina pacjenta
  • Sam pacjent

Jeśli uda się tym trzem stronom zbudować swoisty sojusz, „trójprzymierze”, to siły do zmagania się ze „wspólnym wrogiem”, czyli chorobą, będą większe. A efektywność takiego przymierza liczona czasem remisji, ilością pobytów w szpitalu czy jakością życia, jest wielokrotnie większa niż w przypadku zaniedbywania leczenia.

DO JAKIEJ PLACÓWKI MOŻNA ZGŁOSIĆ SIĘ PO POMOC?

W Polsce rozwinięta jest sieć placówek, które świadczą usługi w zakresie zdrowia psychicznego. Są to Poradnie Zdrowia Psychicznego, wszelkiego rodzaju ośrodki psychiatryczne i psychoterapeutyczne, gabinety prywatne. Większość z tych miejsc zawiera kontrakty z NFZ, a więc usługa tam jest bezpłatna (podobnie jak we wszystkich placówkach szpitalnych, oddziałach dziennych i innych publicznych ośrodkach świadczących usługi dla osób cierpiących na zaburzenia psychiczne).

W nagłych przypadkach – co robić, gdy natychmiast trzeba zgłosić się do lekarza, nie mogąc czekać na zapisy i na wizytę?

Jeśli doszło do nagłego kryzysu psychicznego, czy to po raz pierwszy, czy to w formie nagłego nawrotu objawów chorobowych – nie wolno zwlekać! Musisz jak najszybciej skontaktować się ze swoim lekarzem (osobiście lub telefonicznie). W przypadku, gdy nie uczestniczysz w terapii albo nie masz możliwości skontaktowania się ze swoim psychiatrą, możesz zgłosić się do izby przyjęć lokalnego szpitala psychiatrycznego albo innego ośrodka na konsultację do psychiatry dyżurnego, który zapewni Ci natychmiastową pomoc.

Czasami kryzys psychiczny poprzez swoje objawy utrudnia sprawne zgłoszenie się do lekarza psychiatry – mogące wystąpić trudności w koncentracji, lęk czy urojenia zaburzają sensowy proces decyzyjny. Gdyby tak było, nie wahaj się zwrócić o pomoc do rodziny czy przyjaciół: mogą Cię wspomóc w takim trudnym momencie. Jeśli sytuacja na to pozwala, możesz też zwrócić się o pomoc do lekarza rodzinnego (ale może to niepotrzebnie opóźnić otrzymanie pomocy psychiatrycznej).

ZNACZENIE DOBREJ RELACJI TERAPEUTA – PACJENT

Dobra relacja między pacjentem a terapeutą jest kluczem do powodzenia terapii. Ma wpływ na diagnozę choroby, przebieg terapii i jej skuteczność. Dlaczego tak jest?

  • bo ten Ci pomoże, wobec którego będziesz szczery i któremu ufasz;
  • bo terapeuta porozumie się z Tobą co do metod terapii, a zwłaszcza przyjmowania leków, jeśli będzie rozumiał Ciebie i Twoje przeżycia, jeśli Ty mu w tym pomożesz;
  • bo otwarta komunikacja i wzajemny szacunek są podstawą każdej głębokiej relacji.

Relacja terapeuta – pacjent jest szczególna i z natury rzeczy głęboka, bo dotyczy spraw bardzo osobistych.

„Dobra relacja” nie oznacza, że masz się podporządkować, ale oznacza „dobry dialog”, który pozwala wspólnie (Tobie i lekarzowi) znaleźć najlepszy sposób zwalczania choroby. Terapeuta jest ekspertem od zdrowia psychicznego i od chorób psychicznych oraz od leczenia tych zaburzeń. Ty jesteś ekspertem od siebie samego. Zaufaj mu, opowiedz o swoich przeżyciach, a on Ci się przyda jako ekspert od zdrowia. Pamiętaj też, że często objawy chorobowe mogą utrudniać Ci przyjęcie do wiadomości, że część Twoich przeżyć ma źródło chorobowe. Dlatego w takich sytuacjach najlepiej skorzystać z opinii i doświadczenia kogoś, kto się zna na zdrowiu psychicznym.

Leczenie choroby psychicznej jest procesem trudnym, długotrwałym. W znacznym stopniu zależeć będzie od tego, na ile zdecydujesz się zaufać swojemu lekarzowi. Czasami wymaga to czasu. Dużo zależy od tego, czy poczujesz się bezpiecznie w rozmowie z lekarzem – to bardzo ważne, by udało się między Tobą i Twoim psychiatrą stworzyć taki klimat, takie wzajemne porozumienie (przymierze terapeutyczne), żebyście mogli wspólnie ustalać plan terapii, żeby o lekach, o leczeniu można było mówić otwarcie, żeby było wiadome, co jest skuteczną redukcją objawu choroby, co jest objawem ubocznym, i którędy iść dalej, aby terapia była efektywna.

Wyróżniki dobrej relacji z terapeutą

Dobra relacja pacjenta z terapeutą to taka, w której…

  • … jest obecny wzajemny szacunek,
  • … jest otwarta komunikacja,
  • … jest gotowość do mówienia o trudnych sprawach, także o tzw. negatywnych emocjach,
  • … jest skłonność do rozumienia siebie, a nie do krytycznego oceniania i sądzenia,
  • … jest wzajemne zaufanie,
  • … jest życzliwość, bez popadania w zachwyt i bezkrytyczne uwielbienie.

Terapeuta ma za zadanie zrozumieć i porozumieć się z pacjentem w sprawie leczenia. Nie ma prawa używać pod żadnym pozorem tej relacji do celów innych niż związanych z leczeniem. Ma obowiązek szanować osobę pacjenta i nie wolno mu wykorzystywać faktu, że pacjent jest osobą poniekąd zdaną na terapeutę.

CZY MOŻNA ZMIENIĆ LEKARZA?

Na ogół relacja między pacjentem a lekarzem psychiatrą jest długotrwała, często wieloletnia i mimo pojawiających się kryzysów „ma się dobrze”. Gdy pojawi się u Ciebie kryzys zaufania do Twojego psychiatry, najlepszym rozwiązaniem będzie otwarta i szczera rozmowa na temat tego, co Ci nie pasuje, co Cię niepokoi, dziwi, czego nie rozumiesz, z czym się nie zgadzasz. Jeśli ten psychiatra jest osobą dojrzałą, to taka rozmowa będzie dla niego ważna i wręcz pogłębi wzajemne relacje. Dobre relacje wymagają szczerości.

Może jednak być tak, że z różnych powodów współpraca układa się źle: albo lekarz nie ma dość czasu, ma rutynowe podejście, albo jest stale zmęczony i nie dość skupiony na rozmowie, albo coś takiego jest w jego emocjach, co Cię głęboko zniechęca. Wtedy relacja jest w impasie – Ty przestajesz ufać swojemu lekarzowi, na spotkania przychodzisz niechętnie, przestajesz przywiązywać wagę do wskazówek lekarskich. Lekarz z kolei nie angażuje się wystarczająco w terapię. Jeśli tak jest i jeśli mimo prób zmiany sytuacji na lepsze nie udaje się Wam poprawić relacji, to trudno: wtedy trzeba szukać innego rozwiązania i takim rozwiązaniem może być zmiana psychiatry.

Obowiązkiem zawodowym i etycznym lekarza jest szanować Twój wybór, a od jego klasy i kultury zależeć będzie, jak zareaguje. Ważniejsze jest Twoje zdrowie niż doraźne samopoczucie lekarza.

Jeśli czujesz, że psychiatra Cię nie szanuje, lekceważy lub traktuje „byle jak”, to Twoim prawem jest znaleźć kogoś, kto będzie Ci odpowiadał, będzie kompetentny i zarazem będzie Cię respektował. Respektować to nie znaczy jednak – myśleć tak samo i we wszystkim się z Tobą zgadzać i przytakiwać.

Zanim podejmiesz decyzję o zmianie terapeuty, upewnij się wcześniej z kimś innym, komu ufasz (z rodziny, przyjaciół), czy to dobra decyzja. Jeśli „klamka już zapadła”, to najlepiej byłoby osobiście powiedzieć o tym tej osobie. To umożliwi przekazanie doświadczenia z dotychczasowej Twojej terapii następnemu lekarzowi. Warto wyrazić na to zgodę, bo doświadczenie dotychczasowego psychiatry płynące z terapii, może się bardzo przydać Twojemu następnemu lekarzowi.

Jednego unikaj jak ognia: niech rezygnacja z dotychczasowego psychiatry nie oznacza rezygnacji w ogóle z leczenia! Dla Twojego zdrowia szukaj, aż znajdziesz kogoś, kto będzie Ci odpowiadał.

Jak sobie radzić z chorobą

Choroba psychiczna jaką jest schizofrenia może przydarzyć się każdemu, tak samo, jak inne choroby, gdyż człowiek składa się z ciała (a więc i dolegliwości cielesnych) oraz psychiki (emocji, myśli, a więc i ich zaburzeń). Psychoza nie jest jednak wyrokiem skazującym człowieka na wykluczenie z życia. W pewnym stopniu jest obciążeniem – ale, gdy się ją pozna i zaakceptuje, można nauczyć się z nią żyć. Akceptacja i zrozumienie choroby psychicznej pomaga w szukaniu rozwiązań i dodaje siły w procesie zdrowienia.

Skutecznie leczoną schizofrenię można kontrolować. Wtedy chaos typowy dla choroby ustępuje miejsca poczuciu kontroli i panowania nad własnym życiem. Można się rozwijać, swoje zainteresowania i ambicje. Ważne, aby skupić się na tym, jak żyć z chorobą, aby życie było satysfakcjonujące i aby choroba nie przekreśliła planów i nadziei.

Podczas leczenia mogą się pojawić różne problemy, które utrudniają funkcjonowanie i osłabiają nadzieję na poprawę zdrowia i powrót do normalnego życia. Dlatego ważne jest, aby wiedzieć, na czym polega leczenie (farmakoterapia, wsparcie psychoterapeutyczne) i jakie są sposoby radzenia sobie w trudnych chwilach.

Zdrowienie nie polega ani na zapominaniu o chorobie, ani na zaprzeczaniu o jej istnieniu, ale na rozumieniu choroby i oswajaniu się z rzeczywistością. W tej części poradnika znajdziesz informacje przydatne w radzeniu sobie podczas choroby. Przeczytaj, jak żyć ze schizofrenią, co się może zmienić w Twoim życiu oraz jak ją skutecznie leczyć.

Jak żyć mając do czynienia ze schizofrenią?

Życie, gdy choruje się na schizofrenię, nie jest proste. Choroba niesie ze sobą ograniczenia, trudności, przeważnie konieczna jest zmiana trybu życia. Jednak jest możliwe, aby te ograniczenia były jak najmniej dotkliwe. Trzeba nauczyć się żyć z psychozą. To, czy stanie się ona przeszkodą czy szansą, zależy od wielu czynników – skuteczności leczenia, wsparcia rodziny i przyjaciół – w dużej mierze jednak od Ciebie, Twoich indywidualnych predyspozycji i nastawienia.

PAMIĘTAJ: Chorujesz, ale choroba to nie całe Twoje JA! Na pewno znani Ci są ludzie, którzy dotknięci chorobą (somatyczną, psychiczną, kalectwem) nie traktują jej jako przeszkody, ale nauczyli się z nią żyć, kontynuują dotychczasowe życie i realizują swoje cele. Warto próbować i nie poddawać się. Trzeba podjąć wyzwanie. Jest wiele metod, które mogą w tym pomóc, tylko trzeba je poznać i stosować.

Choroba psychiczna nie jest żadną karą za grzechy, złe zachowanie ani czymś zasłużonym. Nikt nie jest winny temu, że zachorował. Podobnie, jak nie mamy wpływu na kolor oczu czy wzrost, tak nie mamy wpływu na pojawienie się choroby psychicznej. Nie jest przecież tak, że nie można żyć z zielonymi oczami, choć podobają się niebieskie, lub będąc niskiego wzrostu, choć chciałoby się być wysokim jak koszykarz. Schizofrenię wyzwalają różne czynniki i nie ma sposobu, aby przewidzieć kto będzie chory, a kto nie.

Aby żyć ze świadomością, że jest się chorym psychicznie i nie poddawać się chorobie, trzeba traktować psychozę jak każdą inną chorobę, czyli leczyć jej objawy i korzystać z dostępnych źródeł i sposobów wsparcia.

JAK CHOROBA WPŁYWA NA ŻYCIE?

Choroba psychiczna na pewno jest dużym zaskoczeniem. Nikt nie spodziewa się, że może zachorować i mało kto jest na to przygotowany. Schizofrenia jednak nie niszczy człowieka, ale go częściowo zmienia. Sprawia, że ktoś zaczyna czuć inaczej i przeżywać więcej. Zależnie od objawów i ich nasilenia choroba powoduje złe samopoczucie i trudności w codziennym funkcjonowaniu. Gdy zaczyna się ostrymi objawami wytwórczymi (czyli urojeniami lub omamami), zaburzeniami zachowania i agresją, może wywoływać lęk u Ciebie, jak również u Twoich bliskich i znajomych. Kiedy jako pierwsze pojawiają się objawy negatywne (czyli wycofanie, apatia, obniżenie nastroju), może upłynąć sporo czasu zanim choroba zostanie rozpoznana i uzyska się odpowiednią pomoc.

Choroba psychiczna niesie ze sobą:

  • Zakaz zażywania narkotyków i picia alkoholu, gdyż powodują zaostrzenie objawów choroby
  • Potrzebę utrzymania w miarę regularnego rytmu dobowego snu i czuwania
  • Potrzebę zwolnienia tempa życia i dostosowania go do swoich aktualnych możliwości
  • Konieczność regularnych wizyt u lekarza psychiatry, czasem też u psychologa lub psychoterapeuty
  • Konieczność systematycznego przyjmowania leków, według wskazań lekarza
  • Niekiedy konieczność pobytu w szpitalu z powodu dużego nasilenia objawów choroby i problemów w codziennym funkcjonowaniu.

Z początku może Ci się wydawać, że to trudne, nie do wykonania, zbyt ograniczające. Jeśli jesteś osobą, która pierwszy raz doświadczyła psychozy, to rzeczywiście możesz się czuć ograniczony, w sytuacji bez wyjścia. Ale…

… warto wiedzieć, że:

  • Zażywając narkotyki czy pijąc alkohol, można mieć wrażenie poprawy samopoczucia, poczuć pewną ulgę. Jednak używki nie leczą choroby, pozwalają tylko na chwilę zapomnieć. W połączeniu z lekami mogą nasilać objawy lub powodować komplikacje zdrowotne.
  • Regularny rytm snu i czuwania powoduje lepsze samopoczucie, daje całemu organizmowi możliwość regeneracji. Pamiętasz swoje złe samopoczucie po kilku nieprzespanych nocach?
  • W chorobie możesz mieć gorsze dni, gdy trudniej się skupić i być w pełni aktywnym. Wtedy warto poprosić bliskich o pomoc w wykonaniu pewnych zadań lub po prostu odłożyć je na później. Choroba nie powinna być jednak usprawiedliwieniem do zwolnienia z wszelkich obowiązków. W pracy można poprosić o odciążenie z kilku bardzo absorbujących zadań lub zwrócić się o przydzielenie na pewien czas kogoś do pomocy.
  • Wizyty u psychiatry to spotkania co miesiąc, a jeśli dobrze się czujesz to rzadsze, co dwa lub trzy miesiące. Wizyty u psychoterapeuty lub psychologa mogą być częstsze. Są pomocne w leczeniu, gdyż bez obawy możesz wtedy porozmawiać o wszystkim, co czujesz i co Cię niepokoi. Specjaliści pomagają, nie oceniają.
  • Leki najczęściej stosuje się raz lub dwa razy na dobę. Można również przyjmować zastrzyki co dwa lub trzy tygodnie. Stosowane obecnie lekarstwa powodują mniej uciążliwych skutków ubocznych. Indywidualnie dobrane do potrzeb pacjenta, są dobrze tolerowane i przynoszą skuteczne efekty w ustępowaniu objawów schizofrenii.
  • Pobyt w szpitalu należy traktować jako konieczność. Jeśli masz poważnie złamaną nogę, pewnie musisz być przez pewien czas w szpitalu, aby ją odpowiednio leczyć. Natomiast w razie skręcenia kostki nie jest to konieczne i można bez przeszkód leczyć się w domu. Podobnie jest z hospitalizacją psychiatryczną. Jest proponowana wtedy, gdy nasilenie objawów jest bardzo duże i istnieje zagrożenie zdrowia lub życia Twojego lub Twoich bliskich. Ponadto, czasem stres życia codziennego może być tak silny, że pobyt w szpitalu pomaga wrócić do równowagi psychicznej. Długość pobytu w szpitalu zależy od wielu czynników. Trzeba polegać na doświadczeniu lekarzy. Zbyt krótka hospitalizacja nie gwarantuje dobrego funkcjonowania po wypisie i wtedy konieczny jest powrót do szpitala. Odpowiednio długie leczenie zmniejsza ryzyko nawrotu choroby. Warto o tym pamiętać.

Kolejne fragmenty tego poradnika pomogą Ci znaleźć odpowiedzi na kilka nurtujących pytań i dostarczą podpowiedzi, jak sobie radzić. Choroba niesie ze sobą nie tylko ograniczenia. Umożliwia również w inny, nieznany wcześniej, sposób postrzegać i odczuwać świat, poznać lepiej siebie i wyzwolić w sobie zdolności twórcze – musisz tylko spróbować!

CZY MOŻNA MIEĆ POCZUCIE KONTROLI NAD CHOROBĄ?

Aby mieć poczucie kontroli nad chorobą oraz nad sobą, trzeba najpierw poznać chorobę, wiedzieć, co może być jej objawem, jakie mogą być konsekwencje pewnych działań i jak sobie radzić w różnych sytuacjach. Wiedza o chorobie zmniejsza lęk – jeśli zrozumiesz, na czym polega schizofrenia, łatwiej będzie Ci żyć i dobrze sobą kierować.

Schizofrenia pod względem długości leczenia jest podobna do wielu chorób przewlekłych nawracających, na przykład do cukrzycy lub nadciśnienia tętniczego. Każda z tych chorób musi być leczona systematycznie, inaczej pogłębia się i występują komplikacje.

  • Jeśli ktoś z nadciśnieniem tętniczym regularnie przyjmuje leki, chodzi na wizyty kontrolne do lekarza, stosuje odpowiednią dietę i jest choć w minimalnym stopniu aktywny fizycznie – to czuje się dobrze i nie ma objawów choroby. Gdy natomiast zapomina o którymś z elementów leczenia – przerywa stosowanie leków, nadużywa kawy i alkoholu, je tłusto i niezdrowo i nie jest aktywny fizycznie – choroba nawraca, ciśnienie tętnicze podnosi się lub „skacze”, boli głowa, trudno się skupić, pogarsza się samopoczucie. Konsekwencje są bardzo poważne – może dojść do uszkodzenia nerek, serca, wylewu i powikłań neurologicznych.
  • Gdy ktoś ma cukrzycę, musi regularnie przyjmować ściśle określone dawki insuliny lub innych leków przeciwcukrzycowych. Niezbędne są przy tym odpowiednia dieta i ruch. Dzięki temu osoba chora na cukrzycę może normalnie funkcjonować – chory ma wpływ na stan swojego zdrowia.
  • W przypadku chorób psychicznych jest bardzo podobnie. Podstawą jest tzw. higieniczny tryb życia oraz systematyczne przyjmowanie leków.
NA CO MOŻESZ MIEĆ WPŁYW PODCZAS CHOROBY?

Leczenie farmakologiczne po rozpoznaniu choroby jest długie. Zalecenia lekarzy mówią o przyjmowaniu leków przez minimum rok (najlepiej dwa lata), po kolejnym nawrocie – przez pięć lat. Decyzję o odstawieniu leków podejmuje lekarz, indywidualnie dla każdego pacjenta. Pierwszy rok leczenia jest bardzo ważny dla Twojego życia i dalszego przebiegu choroby. Zwróć uwagę, że jest to tylko rok w perspektywie funkcjonowania przez lata! To ważne, aby utrzymać systematyczność leczenia, ponieważ każde odstępstwo niweczy Twój dotychczasowy trud. Leki nie tylko usuwają czy osłabiają objawy, lecz także, jak potwierdzają badania, zmniejszają prawdopodobieństwo nawrotów choroby lub wydłużają czas między kolejnymi epizodami. Może tak być, że objawy już nie nawrócą. Trudno to jednak przewidzieć, dlatego potrzebna jest konsekwencja w działaniu.
Dodatkowo – psychoterapia, wsparcie psychospołeczne i współdziałanie z rodziną – uczą, jak zmniejszać stres i jak radzić sobie w sytuacjach kryzysowych.

  • Rozpoznawanie objawów zwiastunowych

Objawy zwiastunowe to subtelne zmiany samopoczucia i zachowania, które poprzedzają nawrót choroby. Są to na ogół objawy podobne do występujących w poprzednim kryzysie psychotycznym, ale słabiej nasilone.

Najczęstsze objawy zwiastunowe, które powinny być „sygnałem alarmowym”, to:

  • nadmierne napięcie i pobudzenie
  • problemy z jedzeniem (brak lub nadmierny apetyt)
  • trudności z koncentracją (niemożność skupienia się)
  • kłopoty ze snem (bezsenność lub nadmierna senność)
  • poczucie smutku, zniechęcenia, beznadziejności (objawy depresyjne)
  • narastająca podejrzliwość i nieufność
  • wycofywanie się z kontaktów społecznych
  • drażliwość, irytacja, niecierpliwość
  • lęk
  • zaniedbywanie leczenia (odmowa przyjmowania leków, opuszczanie zajęć terapeutycznych)
  • zwiększenie liczby wypalanych papierosów
  • zdarzają się też bardziej nietypowe (inne niż dotychczas) zachowania, np. ubieranie się tylko na czarno, gromadzenie niepotrzebnych rzeczy, wykonywanie dziwacznych gestów, opowiadanie wymyślonych historii.

Umiejętność dostrzegania takich objawów daje możliwość wczesnego reagowania i niedopuszczenia do znacznego pogorszenia się stanu zdrowia psychicznego. Ważne też, aby słuchać bliskich. Oni często pierwsi zauważają, że dzieje się z Tobą coś niedobrego, że Twoje zachowanie się zmienia. Nie lekceważ ich spostrzeżeń, nie zamykaj się w sobie. Rodzina i przyjaciele chcą Ci pomóc.

PAMIĘTAJ: Jeśli wystąpią objawy zwiastunowe, należy jak najszybciej skontaktować się z lekarzem prowadzącym, który zaproponuje odpowiednie postępowanie.

Choć znajomi mogą Cię namawiać do „tylko małego piwka” lub „tylko jednego skręta” – nie daj się przekonać, nie ulegaj. To jest Twoje życie i to Ty będziesz potem radzić sobie z objawami chorobowymi, gdy nawrócą z powodu używania substancji psychoaktywnych. Jest wiele osób, które nie piją i nie palą i nie są przez to napiętnowane w towarzystwie. Warto nauczyć się odmawiać i bawić bez używek (z zabawy nie należy rezygnować!). Na początku może być trudno, ale warto być stanowczym. Koledzy i koleżanki przywykną. Z czasem mogą nawet zazdrościć Ci wytrwałości i konsekwencji.

Czasami warto poprosić zaufaną osobę o pomoc i „poćwiczyć” odmawianie picia alkoholu czy zażywania narkotyków, jeśli czujesz, że możesz mieć z tym trudności w towarzystwie. Warto przygotować się na różne sytuacje towarzyskie, aby nie ulegać presji większości.

TRUDNE SYTUACJE WYSTĘPUJĄCE W TRAKCIE LECZENIA

Gdy w trakcie leczenia schizofrenii pojawiają się trudne sytuacje i chwile zwątpienia, mimo wszystko nie trać nadziei, nie poddawaj się. Przetrwanie kryzysu i zrozumienie jego mechanizmów wzmacnia. Zastanów się nad istotą problemu – może porozmawiaj z rodziną lub terapeutą, aby spojrzeć z innej perspektywy i znaleźć rozwiązanie.

Naturalne jest, że w okresie leczenia może pojawić się u Ciebie zwątpienie, bunt i przekonanie, że „leki nie pomagają, więc po co je brać”? Przypomnij sobie jednak, jak długo trwało złe samopoczucie wcześniej, przed rozpoczęciem leczenia? Może to były miesiące lub lata? A teraz może jest jednak coś, co się poprawiło – sen, koncentracja, poczucie bezpieczeństwa? Może zniknął lęk, niepokój, natłok myśli lub pustka w głowie?
Cierpliwość się opłaca – poprawa samopoczucia następuje stopniowo. Gdy przyjmujesz leki systematycznie (tydzień, miesiąc), a nie odczuwasz zadowalającej zmiany, daj sobie jeszcze nieco więcej czasu na zdrowienie.
Łatwiej i szybciej jest burzyć niż odbudowywać. Z powracaniem do zdrowia jest podobnie: wymaga czasu. Zwróć uwagę, jak długo trzeba nosić gips na złamanej nodze i ile potem jeszcze trwa rehabilitacja? Poprawa w chorobach psychicznych jest zauważalna już po tygodniu leczenia, ale powrót do pełni zdrowia może zająć kilka lub kilkanaście miesięcy. Dlatego tak ważny jest pierwszy rok systematycznego leczenia i dobra współpraca z lekarzem (w doborze leku, w zachowaniu zdrowia fizycznego) oraz psychoterapeutą (w radzeniu sobie z różnymi problemami).

W trakcie leczenia mogą wystąpić różne trudności. Warto wiedzieć, jak sobie z nimi radzić, zanim uzyskasz pomoc od lekarza.

Sytuacją trudną może być dla Ciebie występowanie (mimo leczenia) objawów wytwórczych, np. „głosów”. Aby móc funkcjonować, pomocne mogą być takie sposoby radzenia sobie, jak: słuchanie ulubionej muzyki przez słuchawki, spotkanie lub rozmowa z kimś, do kogo masz zaufanie, lub zaangażowanie w jakieś zajęcie, które sprawia przyjemność. Chodzi o to, aby skupić uwagę na czymś innym, zamiast wsłuchiwać się w pojawiające się „głosy”.

Innym problemem mogą być objawy negatywne, np. izolowanie się, apatia,s czy brak odczuwania przyjemności. Pomocne może być wtedy włączanie się w codzienne zajęcia innych członków rodziny (np. pomoc w przygotowaniu posiłków, sprzątaniu lub wspólne zakupy). Chodzi tu o utrzymanie pewnego rytmu dnia – mobilizację do wykonywania choćby najprostszych czynności, by całkowicie nie zapadać się w chorobie i nie zamykać w sobie.

Zdarza się, że mimo przyjmowania leków masz problemy ze snem. Czasem pomaga wtedy wysiłek fizyczny – spacer lub przejażdżka rowerem. Spróbuj też chodzić spać o tej samej porze, nie spać w ciągu dnia (jeśli już, to zaplanuj godzinną drzemkę o tej samej porze) i ogranicz picie kawy, mocnej herbaty czy napojów energetyzujących (ostatnią porcję powinno się wypijać na kilka godzin przed snem).

Znaczne pogorszenie samopoczucia może doprowadzić do pojawiania się myśli samobójczych. Nie wolno wtedy zwlekać – należy powiedzieć o tym rodzinie i poprosić o jak najszybszy kontakt z lekarzem lub skontaktować się z nim osobiście. Wczesna interwencja, czyli zapobiegnie rozwojowi objawów, może pomóc osłabić przykre myśli i uniknąć hospitalizacji.

Co może się zmienić w Twoim życiu?

Świadomość, że rozpoznano u Ciebie chorobę psychiczną, może wywoływać nieprzyjemne odczucia – strach, lęk, może nawet panikę. To naturalne, że zadajesz sobie pytanie, dlaczego właśnie Ciebie to spotkało, kto jest temu winny, zastanawiasz się, jak ułoży się dalej Twoje życie; czasem możesz mieć wrażenie, że już nic dobrego Cię nie czeka; niekiedy pojawia się uczucie bezsilności. Tak jest na początku, gdy niewiele wiesz o chorobie.

Wyobrażenia o chorobie takiej jak schizofrenia tworzą się głównie na podstawie filmów, plotek i opowieści. Dlatego już sama nazwa choroby brzmi groźnie. Jednak nie jest tak, że jesteśmy bezsilni wobec tej choroby i skazani na porażkę. Powszechne wyobrażenia o schizofrenii i ludziach chorych psychicznie są stereotypowe, krzywdzące i nie do końca prawdziwe. Osoby, które leczą się psychiatrycznie, mijamy codziennie na ulicy – studiują, pracują, mają przyjaciół, zakładają rodziny i wychowują dzieci. Osiągają sukcesy zawodowe i osobiste. Cieszą się życiem.

Choroba na pewien czas zmieni zapewne Twoje życie, ale poznając ją coraz lepiej, także Ty możesz nauczyć się dobrze z nią funkcjonować w codzienności.

Niekiedy nie umiesz poradzić sobie ze wszystkimi trudnościami. Kontakt z psychiatrą, psychologiem lub psychoterapeutą oraz udział w grupach wsparcia i zajęciach terapeutycznych są bardzo pomocne w rozumieniu choroby i radzeniu sobie w różnych problemowych sytuacjach. Gdy nie wiesz, co zrobić, poproś również o pomoc zaufane osoby – rodzinę lub przyjaciół. Czasem zwykła rozmowa wystarczy, aby rozwiać wątpliwości i podjąć właściwe decyzje.

ZMIANY ZWIĄZANE Z OBECNOŚCIĄ CHOROBY PSYCHICZNEJ

Trzeba pamiętać, że pojawienie się choroby psychicznej w Twoim życiu to zmiana, a nie wyrok! Może się zdarzyć, że po pierwszym epizodzie i odpowiedniej terapii choroba już nigdy nie pojawi się ponownie. Objawy mogą jednak nawrócić i wtedy nauczenie się życia z chorobą umożliwia dalsze dobre funkcjonowanie. Trzeba się niejako dopasować do życia z psychozą. Oswoić się. Ludzie z nadciśnieniem tętniczym, cukrzycą lub po zawale normalnie funkcjonują w społeczeństwie, z powodzeniem pracują lub uczą się. Na pewno z niektórych zachowań muszą zrezygnować (np. picia alkoholu czy forsownego wysiłku), a do innych muszą się przyzwyczaić (stosowania diety, systematycznego zażywania leków), ale to nie powoduje, że izolują się w domu, że nie mają znajomych, że nie pracują. Tak samo jest wtedy, gdy ktoś ma zaburzenia psychiczne. Masz wpływ na to, czy choroba nawróci i z jakim nasileniem.

W zależności od nasilenia objawów, schizofrenia może w różnym stopniu utrudniać funkcjonowanie. Kryzys chorobowy nie zawsze musi przeszkodzić Ci w studiowaniu albo w pracy, ale jest też możliwe, że zajdzie potrzeba modyfikacji planów dalszego kształcenia się. W razie okresowego występowania zaburzenia funkcji poznawczych (niemożność skupienia się, trudności w myśleniu) może być konieczne ustalenie indywidualnego toku nauki, dostosowanego do Twoich aktualnych możliwości. Podobnie może się stać z pracą zawodową – nieraz warto, choćby okresowo, ograniczyć ją do części etatu lub podzielić się z kimś obowiązkami. Nie jest to równoznaczne z rezygnacją.

REORGANIZACJA ŻYCIA OSOBISTEGO, RODZINNEGO, ZAWODOWEGO

Choroba zmienia tryb życia. Trzeba wziąć pod uwagę swoje aktualne możliwości i ograniczenia. Pewna reorganizacja życia jest dobrą koniecznością.

  • Warto poprosić rodzinę o współudział i wsparcie w leczeniu. Członkowie rodziny powinni znać nazwisko Twojego lekarza prowadzącego terapię, daty kolejnych wizyt, numer telefonu do gabinetu lekarza lub poradni zdrowia psychicznego. Ponadto dobrze, aby wiedzieli także, jakie jest działanie przyjmowanych przez Ciebie leków i jakie mogą wystąpić po nich objawy uboczne. Istnieją grupy wsparcia dla rodzin i bliskich osób chorujących psychicznie. W ramach takich spotkań bliscy mogą się wiele nauczyć o chorobie i jej leczeniu – mogą wymieniać się doświadczeniami z rodzinami innych chorujących oraz opowiedzieć o własnych przeżyciach związanych z obecnością choroby w rodzinie.
  • Dobrze byłoby na nowo uzgodnić z rodziną zasady życia domowego – ustalić odpowiedzialność za pewne obowiązki oraz określić postępowanie w razie ich niedopełnienia. W ostrej fazie choroby można być zwalnianym z wielu obowiązków domowych i jest to zrozumiałe, gdyż nie można być w tym czasie obarczonym zbyt wieloma sprawunkami. Jednak podczas rekonwalescencji możesz stopniowo podejmować pewne prace domowe tak, aby wracać do rytmu życia sprzed zachorowania. Nie rezygnuj z aktywności na rzecz choroby!
  • Dobrze jest wspólnie z rodziną omówić zasady postępowania w razie nasilania się objawów choroby (w sytuacji pobudzenia, agresji, izolowania się), abyście i Ty i Twoi najbliżsi wiedzieli, w jakim celu i dlaczego podejmowane są określone czynności. Ustalcie (najlepiej wspólnie z lekarzem), jakie objawy zwiastujące pogorszenie się Twojego stanu psychicznego upoważniają rodzinę do zawiadomienia lekarza, w jakim stanie konieczna jest natychmiastowa hospitalizacja, a kiedy wystarczy wspólnie usiąść i porozmawiać w rodzinie. To jest bardzo ważne, aby wiedzieć, jak reagować (bez paniki) i w którym momencie (nie zbyt pochopnie, ale też nie zbyt późno).
  • Warto zapisywać objawy pogorszenia samopoczucia i sytuacje stresowe, które do tego doprowadziły. Są to informacje istotne dla terapeuty oraz dla Ciebie, aby w przyszłości były wskazówką, jak się zachowywać, a czego unikać. Przyglądając się własnym reakcjom emocjonalnym, z czasem łatwiej będzie Ci w porę zareagować, aby codzienne sytuacje życiowe nie powodowały np. nasilenia objawów psychozy.
  • Podczas pobytu w szpitalu lub w trakcie wizyt w poradni zdrowia psychicznego warto zapytać o metody relaksacji i opanowywania stresu oraz ćwiczyć ich wykorzystywanie. Nie jest to trudne, a na pewno pomoże Ci to później w trudnych, stresujących sytuacjach.
  • Jeśli kontynuujesz edukację, a choroba sprawia, że trudno Ci sprostać wszystkim wymaganiom – poproś o możliwość indywidualnej nauki, aby zaliczać egzaminy w swoim tempie. Warto kontynuować edukację, rozwijać swoje zainteresowania.
  • Jeśli pracujesz, a miewasz dni, w których czujesz się słabiej, może warto zmienić warunki pracy, zmniejszyć (choć okresowo) wymiar etatu lub zaplanować regularne krótkie urlopy. Przemęczenie i stres nie wpływają dobrze na Twój stan psychiczny.
  • Jeśli nie pracujesz i spędzasz większość dnia w domu, można wraz z innymi domownikami ustalić sposób spędzania czasu i zakres Twoich obowiązków (liczy się nie tylko spanie i komputer). Wspólne domowe czynności zbliżają domowników – mogą sprawiać przyjemność i satysfakcję zarówno Tobie, jak i Twoim bliskim. Trzeba znaleźć urok we wspólnym codziennym życiu.
  • Jeśli w okolicy Twojego zamieszkania znajdują się jakieś ośrodki wsparcia, np. środowiskowy dom samopomocy, warsztaty terapii zajęciowej lub stowarzyszenie wspierające osoby chore psychicznie, warto się tam zapisać i regularnie uczęszczać. Spotkasz tam ludzi, którzy mają podobne problemy i dlatego mogą Cię zrozumieć i dać wsparcie. W takich ośrodkach są też specjaliści, którzy mogą Ci pomóc. Możesz liczyć, na przykład, na wsparcie pracownika socjalnego, gdy nie wiesz, jak uporać się z formalnościami dotyczącymi ubezpieczenia lub renty. Są również organizowane różne zajęcia terapeutyczne albo integracyjne. Udział w nich jest bezpłatny i może służyć Twojemu lepszemu funkcjonowaniu i samopoczuciu. Pamiętaj, że łatwiej radzić sobie z problemami w grupie niż samemu.
  • Pamiętaj, że konieczne jest też zadbanie o sprawy formalne związane z ubezpieczeniem. Dokument poświadczający aktualne ubezpieczenie jest niezbędny do uzyskania bezpłatnych świadczeń medycznych, w tym leków, pobytów w szpitalu czy leczenia w poradni.

ZDROWIE FIZYCZNE U PACJENTÓW CHORUJĄCYCH PSYCHICZNIEZdrowie fizyczne jest niezwykle ważne. Warto aktywnie i mądrze o nie dbać – pielęgnować i zapobiegać chorobom. Jeśli pojawią się oznaki choroby trzeba reagować jak najszybciej. Każdy zna swoje ciało i wie, jak funkcjonuje na co dzień jego organizm. Gdy tylko pojawią się jakieś nietypowe objawy (np. gorączka, ból, wysypka), warto odpowiednio wcześnie zareagować zgłaszając się do lekarza.

Każdy człowiek, niezależnie od stanu zdrowia psychicznego, jest narażony na różne choroby somatyczne. Ryzyko występowania niektórych schorzeń, na przykład chorób układu krążenia lub cukrzycy, jest większe w populacji osób chorujących psychicznie.

U osób chorujących psychicznie baczniejszą uwagę przywiązuje się do stanu zdrowia psychicznego, a zdrowie fizyczne bywa zaniedbywane. Niektórzy pacjenci w ogóle nie zgłaszają swoim lekarzom dolegliwości dotyczących ciała, bo mylnie sądzą, że w gabinecie psychiatry nie ma miejsca ani czasu, by rozmawiać o zdrowiu fizycznym. Czasem, chorujący psychicznie za długo zwlekają lub też mają różne trudności z dotarciem do lekarza rodzinnego czy specjalisty. Niekiedy zdarza się, że dolegliwości somatyczne są traktowane jako element choroby psychicznej i właściwe leczenie nie jest podejmowane na czas. W konsekwencji zdarza się, że stan zdrowia fizycznego osoby chorującej psychicznie jest gorszy niż mogłoby to wynikać na przykład z wieku pacjenta.

Dobrą informacją jest fakt, że można aktywnie i mądrze zadbać o swoje zdrowie fizyczne niezależnie od stanu zdrowia psychicznego. Bycie zdrowym w bardzo dużym stopniu zależy od nas samych – od naszego postępowania, trybu życia, odżywiania, aktywności fizycznej oraz od sposobu myślenia i podejścia do życia.

Rodzina a choroba

Rodzina jest dla nas najważniejszym i podstawowym środowiskiem, w którym rodzimy się, dorastamy, uczymy się kochać i zachowywać społecznie i od której wreszcie odchodzimy, aby założyć własną rodzinę. Z rodziną jesteśmy na dobre i na złe. To „złe”, to często różnego rodzaju choroby i wypadki.

Rodzina jest najważniejszym sprzymierzeńcem osoby chorej i lekarza. W obliczu choroby potrafi uruchomić siły, które mogą sprzyjać procesowi zdrowienia, zwiększyć szansę pacjenta na powrót do środowiska, a równocześnie pomóc członkom rodziny uporać się z presją choroby i różnymi uczuciami jej towarzyszącymi.

Zdrowienie nie polega na zapominaniu ani zaprzeczaniu, ale na rozumieniu choroby i oswajaniu się z rzeczywistością. W tej części znajdują się informacje przydatne w doświadczeniach z chorobą dla rodzin pacjentów. Przeczytaj, jak możesz wspierać osobę chorą, co może zmienić się w Twoim życiu rodzinnym oraz jak radzić sobie samemu, gdy żyje się z osobą chorą psychicznie. Poznaj również zasady relacji z lekarzem i leczenia farmakologicznego.

Treści opracowali specjaliści – psychiatrzy oraz psychoterapeuci – aby zapoznać czytelnika ze specyfiką schizofrenii i sposobami jej leczenia oraz pomóc zrozumieć doświadczanie choroby.

Zmiany w życiu rodziny

Każda poważniejsza i dłuższa choroba somatyczna czy psychiczna, odbija się na funkcjonowaniu rodziny. Z sytuacji kryzysowej, jaką jest choroba, rodzina może wyjść wzmocniona, ale też osłabiona, a nawet może się rozpaść.

Choroba wpływa na rodzinę wywołując: cierpienie, poczucia winy, złość, wstyd, dezorganizację jej funkcjonowania, obciążenie emocjonalne, obciążenie finansowe (opuszczone godziny pracy), ale równocześnie może spowodować mobilizację ukrytych zasobów i sił rodziny. Zdolność do przetrwania pojawiająca się w kryzysie wyzwala w nas nowe siły, odblokowuje rezerwy dzięki kryzysowi, a nie pomimo niego. To właśnie kryzys i cierpienie pozwalają często na ujawnienie się siły rodziny, która mogłaby pozostać ukryta, one też stwarzają szansę na zmianę dotychczasowego systemu wartości.

Wraz z chorobą uruchamiają się mechanizmy obronne i mechanizmy radzenia:

  • Mechanizmy obronne polegają na zmianie oceny sytuacji bez działań na rzecz jej zmiany. W skrajnej postaci przyjmują formę zaprzeczenia chorobie, która jest bagatelizowana jako „przejściowa niedogodność”, powodując w efekcie nieprzestrzeganie zaleceń lekarskich, odwlekanie terminów wizyt. To trochę tak, jakby rodzina mówiła: „nic się nie stało, zaraz wszystko wróci do normy”, albo nawet „nasza córka nie jest chora – to przejściowe załamanie psychiczne z powodu niepowodzeń w szkole”. Oczywiście prowadzi to do gorszej współpracy z zespołem leczącym i powstawania niekiedy napięć pomiędzy lekarzami a rodziną, co czasami może wręcz uniemożliwić skuteczne leczenie.
  • Mechanizmy radzenia sobie z chorobą to różne działania zmierzające do eliminowania lub zmniejszania trudnych konsekwencji choroby psychicznej w rodzinie. To, na przykład, mobilizacja nadziei, nawiązywanie żywych relacji z personelem szpitala lub poradni, realistyczne przestrzeganie nakazów i zakazów medycznych, bez nadmiernego wycofywania się z dotychczasowego trybu życia. Czasami rodzina potrafi nawet humorystycznie, ale jednocześnie ciepło, traktować niektóre zachowania chorego. Rodzina mówi wtedy Zdarzyła się nam trudna sytuacja, ale będziemy próbowali sobie z nią poradzić.
Wspólna terapia rodzinna

Rodzina to ludzie, którzy najbardziej cierpią, są najbardziej bezradni, często w lęku, w poczuciu winy, w poczuciu krzywdy, w irytacji, w bezradności. A jednocześnie rodzina pacjenta chorującego na schizofrenię to potencjalna możliwość zwalczenia choroby. Jeśli rodzina będzie mądrze postępować (nie będzie nadkrytyczna ani wroga), to będzie największym sprzymierzeńcem w pokonywaniu choroby. Dlatego niezbędna jest współpraca rodziny z psychiatrą i psychoterapeutą. Niezbędne jest, żeby rodzina dostała pomoc w swoich odczuciach, pomoc w swoim kryzysie, a także dostała informacje, jak ma się zachowywać, jak ma komunikować się z pacjentem, jak ma go rozumieć i jak ma się z nim porozumieć. Od tego są różne formy pomocy rodzinie – terapia rodzin, psychoedukacja.

Terapia rodzinna to jedna z form psychoterapii pomocnych w leczeniu zaburzeń psychicznych. Jest w gruncie rzeczy dialogiem rodziny z terapeutą dotyczącym tematów uznanych przez rodzinę za ważne. Możemy mówić w trakcie terapii o naszym poczuciu winy, trudnościach dnia codziennego, czy też poprzednich pokoleniach rodziny, o tym, jak one radziły sobie z kryzysami i jaką wiedzę na ten temat nam przekazały. Są na przykład rodziny, w których z pokolenia na pokolenie, dzięki różnym trudnym zdarzeniom, przekazywana jest wizja świata jako zagrażającego. Nie będzie to pomagało w uporaniu się ze stresem choroby. W trakcie terapii rodzinnej możemy trochę zmienić tę „rodzinną opowieść” i zrozumieć, że świat czasami bywa zagrażający, ale czasami nie. W tym typie terapii wszyscy członkowie rodziny traktowani są na równi, pacjent jest przede wszystkim jednym z członków systemu rodzinnego.

Terapia rodzinna jest najbardziej potrzebna tym rodzinom, w których osobą chorą jest nastolatek lub młody dorosły. Pomaga znaleźć rozwiązania sytuacji trudnych, konfliktowych, a przede wszystkim pozwala młodym osobom chorującym psychicznie realizować zadania, jakie niesie za sobą dorastanie – uzyskanie pewnej niezależności od rodziny i budowanie własnej tożsamości, niezależnie od choroby.

Możemy uczestniczyć w terapii rodzinnej, ale nie musimy. Warto jednak zdecydować się choćby na jedną konsultację rodzinną, ponieważ choroba wywiera wpływ na życie całej rodziny. Terapeuta pomoże Wam rozmawiać o tym jak sobie radzić – tak, aby uczucia, przeżycia i cele wszystkich członków rodziny na równi były brane pod uwagę. Pozwoli również lepiej zrozumieć znaczenie choroby, tego czym jest ona dla rodziny i jak można wykorzystać ją do rozwoju wszystkich jej członków.

Wskazówki pomagające w dostosowaniu się do sytuacji
  • Usiądźcie razem i zastanówcie się, co trzeba zmienić, ażeby wszystkim Wam było łatwiej sprawnie funkcjonować.
  • Choroba to nie czas na nieporozumienia rodzinne. Może w trakcie wspólnych obiadów da się wiele rzeczy wyjaśnić, wybaczyć, zrozumieć.
  • Czasem trzeba z czegoś zrezygnować, na przykład ze wspólnych wyjść do znajomych – lepiej na jakiś czas zawiesić wizyty lub wybierać się w odwiedziny bez osoby chorej, jeśli nie jest jeszcze na to gotowa.
  • Nie róbcie nic na siłę, nie żyjcie przekonaniem, że nic się nie zmieniło – zmieniło się bardzo wiele.
  • Pamiętajcie, że choroba to tylko część bliskiej osoby – nikt nie jest chory w stu procentach – w każdej osobie chorej istnieją mniejsze lub większe obszary zdrowia.
  • Pamiętajcie, że to jest ta sama osoba co przed chorobą – tylko w chwili obecnej jest chora i w pewnych zakresach nie funkcjonuje tak jak dawniej.
  • Zawsze starajcie się widzieć w chorym OSOBĘ, a nie chorego!
  • Zawsze starajcie się wczuć w sytuację osoby chorej. Łatwiej będzie ją wtedy zrozumieć.
  • Szacunek dla różnych zdań i różnych sposobów rozwiązywania trudności wiele pomaga – nie narzucajcie tylko własnych rozwiązań, które wydają się być najlepsze.
  • Pamiętajcie o sobie, o swoich przyjemnościach, a przede wszystkim o kontaktach z ludźmi, ponieważ w nich możecie znaleźć wiele wsparcia (często nawet u tych osób, na które specjalnie nie liczycie).
Wpływ choroby na rodzinę

Inne znaczenie ma dla rodziny choroba psychiczna dziecka, a inne dla współmałżonka. Wiąże się to prawdopodobnie z tym, że choroba dziecka uruchamia silniejsze poczucie winy, a to utrudnia adaptację i proces radzenia sobie. Z kolei choroba matki przy obecności małych dzieci w rodzinie wymaga daleko idącej reorganizacji rodziny w związku z koniecznością zapewnienia dzieciom właściwej opieki. Choroba ojca budzi najczęściej lęk o sytuację finansową rodziny. Wiele też zależy od sposobu chorowania członka rodziny, jego objawów – tego, na ile są trudne i uciążliwe, dezorganizując życie rodziny lub uniemożliwiając choremu kontynuowanie dotychczasowych obowiązków, zwłaszcza pracy lub nauki. Ważna też jest częstość powrotów do szpitala – zbyt częste, powoli pozbawiają rodzinę nadziei, a chorego spychają na margines funkcjonowania rodziny, która musi jednak wypełniać swoje zadania.

Wśród czynników wpływających na zdolność rodziny do skutecznego radzenia sobie ze stresem wymienić należy:

  • system przekonań rodzinnych, na który składa się nadawanie znaczenia kryzysowi, stresowi lub stracie;
  • pozytywne spojrzenie w przyszłość, zdolność do transcendencji i duchowości;
  • elastyczność w działaniu, poczucie przynależności, otwartość w komunikowaniu uczuć, nawyk wspólnego, rodzinnego rozwiązywania problemów.
Postawa wobec choroby

Każda rodzina ma swój system zasad i przekonań, który na co dzień reguluje jej funkcjonowanie. Te zasady są bardzo ważne zwłaszcza w chwilach kryzysu, dlatego starajmy się utrzymywać je tak długo, jak to możliwe.

Może przyjść taki moment, że wobec choroby trzeba będzie nieco zmienić dotychczasowe zasady. Jeśli rytuałem rodzinnym są niedzielne obiady, w których uczestniczą wszyscy członkowie rodziny, starajmy się utrzymać je mimo choroby jednego z członków rodziny. Jeśli jednak bliska osoba nie chce w nich uczestniczyć mimo naszych nalegań, zrezygnujmy z jej udziału. Kontynuujmy tę tradycję sami, co jakiś czas przypominając o zaproszeniu nieobecnemu członkowi rodziny. Podobnie, jeśli w naszej rodzinie dominuje przekonanie, że nie należy nigdy prosić o pomoc, zawieśmy tę zasadę, jeśli taka pomoc będzie dla nas koniecznością. Takie przykłady można mnożyć, każda rodzina wie, o co chodzi.

W radzeniu sobie z trudnymi sytuacjami nadmierna sztywność nie pomaga. Nie oznacza to oczywiście, że dajemy prawo chorobie przewrócić życie rodziny do góry nogami. Zdrowa codzienna rutyna i plan życia rodzinnego będą, jak zawsze, bardzo przydatne. Dlatego starajmy się, żeby od momentu powrotu osoby chorej do domu, postawić pewne granice dla zachowań, których nie akceptujemy, zwłaszcza tych, które mogą być potencjalnie niebezpieczne (na przykład palenie papierosów w łóżku) oraz takich, które mogą utrudniać powrót pacjenta do środowiska (spóźnianie się do pracy, niedbanie o higienę osobistą).

Ważne, aby patrzeć pozytywnie w przyszłość! Nie zadawajmy sobie stale pytania: co nas czeka w przyszłości? Może być lepiej niż myślimy. Pielęgnujmy naszą wiarę w ludzi, w to, że świat jest przewidywalny i że możemy mieć na niego dobry wpływ.

Przede wszystkim starajmy się nadać jakiś sens temu, co nas spotkało. Bardzo często w tym trudnym procesie znajdowania sensu w kryzysie, cierpienie może nam pomóc w rozwijaniu duchowości, w naszym rozwoju, a przede wszystkim w rozumieniu cierpienia innych. Czasami jest to tożsame z wiarą, a czasami nie musi być. Może być jedynie przekonaniem o ważności innych wartości niż tylko materialne.

Szczególnie trudno jest rodzinom, które za wszelką cenę chcą utrzymać obraz idealnej rodziny. Przyjmijmy, że rodziny są różne: jedne mają więcej siły, inne mniej – nie ma natomiast rodzin idealnych

Współżycie z osobą chorą – relacje małżeńskie

Wbrew temu, co powszechnie się sądzi, rzadziej niż przypuszczamy zmienia się związek uczuciowy małżonków, jeśli jedno z nich jest chore.

U części rodzin związek współmałżonków pogłębia się. Najlepiej oddaje to wypowiedź żony chorej osoby: „staliśmy się sobie bardziej bliscy, a choroba męża stała się próbą mojej wartości jako człowieka”.

Czasami jest jednak tak, że trudne zachowania, a zwłaszcza izolacja emocjonalna chorego partnera, zmiana w okazywaniu uczuć, a także spadek zainteresowań seksualnych, utrudniają funkcjonowanie związku. Wiele zależy od tego, jak silne więzy uczuciowe łączyły partnerów przed chorobą – jeśli w związku nie działo się najlepiej, choroba może być pretekstem do dalszego odchodzenia od siebie. Jeśli jednak partnerzy kochali się, to łatwiej będzie radzić sobie z tą trudną sytuacją. W jednym z badań nad adaptacją do choroby partnera, to właśnie miłość była wymieniana jako najważniejszy czynnik w radzeniu sobie z przeciwnościami.

Zrozumieć chorobę, zrozumieć siebie

Schizofrenia jest psychozą – chorobą psychiczną, często o przewlekłym przebiegu. Przejawia się zaburzonym postrzeganiem rzeczywistości, innym niż wśród ludzi zdrowych odbieraniem świata, zwykle jako zagrażający, niebezpieczny. Dzieje się tak, ponieważ występują objawy psychotyczne – urojenia (ktoś za mną chodzi, obserwuje mnie, prześladuje), omamy (słyszę głosy, chociaż nikogo nie ma, które rozmawiają o mnie, komentują moje zachowanie), lęki. Chorzy zamykają się w sobie, stają się apatyczni, izolują się od bliskich, przestają okazywać uczucia, często ich myślenie staje się zdezorganizowane i trudno zrozumieć logikę wypowiedzi. Schizofrenia może dezorganizować życie chorego we wszystkich jego przejawach, doprowadzając na przykład do zerwania kontaktów towarzyskich, trudności w kontynuowaniu pracy lub szkoły. Objawy choroby nie muszą być jednak bardzo nasilone i można z nimi żyć, prawie jak przed chorobą.

Przyczyny powstawania psychozy nie są do końca znane – ale najważniejsza jest swoista, wrodzona podatność mózgu na stres i zmiany biochemiczne w nim zachodzące. Dlatego podawanie leków, oprócz psychoterapii, ma duże znaczenie w leczeniu.

Trudno zrozumieć objawy choroby – są dla nas obce, nieprawdziwe i niezrozumiałe. Nie musimy o nich dyskutować z chorym, to niewiele pomaga, ponieważ nasz bliski i tak „wie swoje”. Jednakże nie powinniśmy – dla „świętego spokoju” – mówić, że chore myśli są prawdziwe. Zamiast przytakiwać i potwierdzać ich prawdziwość, możemy powiedzieć: „Nie podzielam Twoich przekonań, ale próbuję je zrozumieć, wczuć się w Twoje przeżycia”. Ważne, aby osoba chora czuła, że nie jest przez nas lekceważona, ani też wyśmiewana.

Różne punkty widzenia

Osoba chora czasami myśli i odczuwa inaczej niż Ty i inaczej niż było to przed zachorowaniem. Dziwne, niepojęte przeżycia chorego (omamy, urojenia, urywane wypowiedzi) łatwiej jest zrzucić na karb choroby. Paradoksalnie, takie objawy nie są dla rodziny trudne. Gorzej z zachowaniami, które czasami trudno zaakceptować, bo dezorganizują życie rodzinne i powodują cierpienie innych. Takie zachowania to na przykład izolowanie się, zamykanie we własnym pokoju, nienawiązywanie rozmowy, bierność, apatia, a zwłaszcza trudności w okazywaniu uczuć. Z nimi bardzo trudno jest się pogodzić. „Członkowie rodziny często pytają: Czy on zawsze już taki będzie?” Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, jednak jest sporo oddziaływań terapeutycznych, pomagających zmienić trudne zachowania, np. trening umiejętności społecznych, trening poznawczy i inne.

Nie zmieniajmy chorego na siłę, raczej stosujmy metodę małych kroków i atrakcyjnych propozycji pozwalających mu chcieć wyjść z odosobnienia. Odpuśćmy czasami, jeśli np. nie chce iść na imieniny, gdzie będzie dużo znajomych i nowych osób (może nie za pierwszą odmową, ale jeśli poczujemy, że naprawdę nie chce tam pójść). Spróbujmy wczuć się w jego odczucia, zapytajmy o nie. Może boi się tego, że będzie musiał opowiedzieć o chorobie, wytłumaczyć, dlaczego przerwał studia albo zmienił pracę, czemu nie pije, a może po prostu rozmowy i hałas go męczą. W takiej sytuacji można zaproponować pójście do kina albo zjeść wspólnie dobrą kolację w domu.

Rodzinne rady ogólne – możesz pomóc
  • Przed wybraniem sposobu działania wobec Twojego bliskiego spróbuj zrozumieć, jakie znaczenie subiektywne ma dla niego konkretna sytuacja! Wczuj się w jego przeżycia!
  • Jeżeli trudno jest Ci zrozumieć, co przeżywa Twój bliski, spróbuj nawiązać z nim dialog i porozumieć się! Porozumienie to przede wszystkim kontakt uczuciowy, potrzebny Tobie i jemu.
  • W kontakcie z bliskimi unikaj nieszczerości! Szczególnie pomocne w nawiązaniu kontaktu jest mówienie o własnych uczuciach, nawet jeśli są to smutek, strach czy niepokój.
  • Zapewnij bliskiej osobie poczucie bezpieczeństwa, które jest bardzo potrzebne do zdrowienia! Możesz to zrobić poprzez wsparcie, kontakt uczuciowy oraz zauważanie jego silnych stron i zalet.
  • Nie chciej od razu zbyt wiele! Okres rekonwalescencji może trwać długo. Doceniaj zatem nawet „małe kroki”. Natarczywość jest mało skuteczna.
  • Bądź wyrozumiały, a nie zbyt krytyczny! Jeżeli już krytykujesz – to z wyczuciem i konkretnie, a więc bez wygłaszania kazań, obwiniania i uogólniania: „ty zawsze…”, „ty nigdy…”. Bądź wyrozumiały. Trzeba nauczyć się dawać konstruktywne, pomocne uwagi tak, aby powstała realna możliwość korekty zachowania, zmiany na lepsze.
  • Unikaj narzucania konkretnych rozwiązań! Twój bliski jest czuły na punkcie własnej samodzielności. Czasem może być ważniejsze, by coś się stało według jego pomysłu, czy w jego wykonaniu, nawet kosztem jakości.
  • Zadbaj o regularny tryb życia rodziny! Jest to szczególnie ważne w pierwszym okresie rekonwalescencji. Planujecie na przykład wspólne posiłki, aktywności i obowiązki. Warto pamiętać, że narzucanie zbyt dużej ilości obowiązków może przeciążać. Z kolei źle jest, gdy ich zupełnie brak. Osoba chora powinna być aktywnie angażowana w życie rodzinne, w zależności jednak od swoich możliwości.
  • Dbaj o klimat rodziny! Dobra atmosfera w rodzinie jest wtedy, kiedy każdy czuje się bezpiecznie, a własne drogi rozwoju są akceptowane przez innych.
  • Nie buduj pułapek uczuciowych! Gdy Twojemu bliskiemu jest w jakiejś sytuacji źle i chciałby się z niej wycofać, nie wzbudzaj w nim poczucia winy. Nie uzależniaj poprzez poczucie winy.
  • Pamiętaj, że stres osłabia! Stresu w rodzinie jest mniej, gdy mniej jest wrogości, kłótni, zrzędzenia, narzekania, jałowych pouczeń, dokuczania i dra­matycznych sytuacji. Stresem może być także traktowanie dorosłej osoby, jakby była dziec­kiem. Zatem nie przesładzaj kontaktu, szanuj dorosłość drugiej osoby przez partnerskie rozwiązywanie problemów, nawet wtedy, gdy towarzyszą temu nieporadność i błędy drugiej strony.
  • Dom rodzinny nie powinien być zamkniętą twierdzą! Obok zadań i kontaktów domowych, pamiętaj o posiadaniu obowiązków i przyjemności poza rodziną. Kontakty ze znajomymi i przyjaciółmi spoza rodziny mogą dodawać sił. Ta zasada dotyczy każdego członka rodziny.
  • Zachowaj poczucie humoru! W niektórych sytuacjach śmiech przynosi ulgę w stresowych sytuacjach lub pomaga obrócić trudne sytuacje w żart. Pamiętaj jednak, aby nie prześmiewać osoby chorej, poczucie humoru musi być spontaniczne, ale wyważone.
  • Nie krępuj się szukać pomocy! Jeżeli czujesz, że z jakimś problemem nie radzisz sobie, nie wahaj się zwrócić o pomoc do swego przyjaciela, psychologa czy psychoterapeuty. Trwanie w stresującej sytuacji i poczuciu bezradności osłabia Ciebie i Twoich bliskich.
Potrzeby jednostki a potrzeby całej rodziny

Mimo choroby jednego z jej członków rodzina musi dalej funkcjonować. Oznacza to, że rodzice muszą pracować, rodzeństwo chorego musi chodzić do szkoły, chory musi czasami zostać w domu, bez opieki. Jeśli leczenie przyniosło dobre rezultaty, problem jest mniejszy, wszystko powoli wraca do normy. Jeśli jednak tak się nie stało, rodzina staje wobec trudnego dylematu – jak pogodzić jej potrzeby z potrzebami osoby chorej? Jak mimo choroby, funkcjonować w miarę normalnie? To bardzo trudne zadanie! Ale może się udać, jeśli równowaga pomiędzy dobrem rodziny i chorego pozostanie rozsądnie zachowana. Gorzej jest, jeśli choremu podporządkujemy funkcjonowanie całej rodziny – jeśli założymy, że trzeba się całkowicie poświęcić dla chorego. To nigdy się nie udaje i może zaowocować rozczarowaniem, a nawet złością. Jeśli więc chory nie chce z nami pójść do teatru – pójdźmy sami, ale bez poczucia winy i wyrzutów sumienia, że został sam w domu.

Jak się zachowywać, aby pozytywnie wzmocnić zachowania osoby chorej?

Na pytanie: „jak zachowywać się, aby pozytywnie wzmocnić zachowania osoby chorej?” nie ma jasnej odpowiedzi – zachowanie rodziny musi być w każdym przypadku indywidualnie dostosowane do tego, kim jest osoba chora. Czasami musimy chorego mobilizować, czasami pozwolić mu na izolację, czasami ustępować, a czasami nalegać, by podejmował pewne obowiązki domowe. Kierujmy się zdrowym rozsądkiem w podziale zadań i obowiązków, nie zwalniajmy chorego automatycznie ze wszystkiego. Jeżeli widzimy, że jego stan chorobowy uniemożliwia funkcjonowanie, wtedy lepiej zwrócić się o pomoc do lekarza, aby rozważył zintensyfikowanie działania farmakologicznego i psychoterapeutycznego. Nie róbmy jednak tego bez rozmowy z chorym na ten temat i, przede wszystkim, wbrew niemu!

Jeśli jakieś zachowanie chorego jest bardzo trudne dla rodziny, to porozmawiajmy z nim o tym, prosząc o zmianę. Paradoksalnie, tak okażemy choremu szacunek – traktując go jak partnera – choć chorego. Nie bójmy się wyrazić dezaprobaty, tak jak nie bójmy się nagradzać każdego przejawu powrotu do zdrowia. Ważne jest, aby chory wiedział i czuł, że negujemy tylko jego zachowanie, a nie jego samego.

Nie ma większego znaczenia, kto w rodzinie jest chory – musimy pamiętać o tym, że nie jest chory w stu procentach. Choroba prawie nigdy nie zmienia całości funkcjonowania, a chory zachowuje wiele własnych zasobów i obszarów zdrowia – trzeba tylko rozpoznać jego mocne strony i starać się je wzmacniać. Przecież znamy go dobrze sprzed choroby – nie wszystko zmieniło się diametralnie. Dlatego warto:

  • Prosić o udział w różnych decyzjach rodzinnych – pytać o zdanie i słuchać, prosić o decyzje i brać je pod uwagę;
  • Informować o planach i projektach rodzinnych oraz wspólnie je tworzyć;
  • Angażować w rodzinne aktywności, czyli na przykład zabierać na zakupy, wspólnie gotować;
  • Zachęcać do kontaktów ze znajomymi.
Poczucie winy u członków rodziny

Najczęściej, członkowie rodziny zadają dwa pytania w momencie wystąpienia choroby psychicznej u bliskiej osoby:
Co takiego zrobiliśmy, że nasz syn, córka, mąż, żona choruje?
Jaki jest nasz udział w powstaniu choroby?

Odpowiedź na obydwa pytania jest jedna: Rodzina nie ma wpływu, a tym bardziej nie ponosi winy za powstanie choroby – może natomiast wpływać na proces zdrowienia.

Przestańmy szukać błędów w przeszłości, doszukiwać się winy w konfliktach rodzinnych, nadopiekuńczości, czy nawet w rozwodzie. Nie obwiniajmy się nawzajem – „Byłaś nadopiekuńczą matką! A Ty ciągle pracowałeś i nie było Cię w domu jak nasze dziecko dorastało!” To nie pomaga, wręcz przeciwnie, osłabia Wasze siły w radzeniu sobie z trudną sytuacją – razem jest łatwiej. Nie ma rodzin idealnych, bezkonfliktowych. Psychoza dotyczy około 1% populacji, występuje we wszystkich kulturach, biednych i bogatych społeczeństwach. Ogromne przemiany społeczne i kulturowe nie mają wpływu na częstość jej występowania. To świadczy o tym, że czynniki biologiczne odgrywają podstawową rolę w jej powstawaniu. Sam stres nie wystarcza, aby zachorować. Konieczna jest swoista wrażliwość mózgu, uwarunkowana biologicznie. Porozmawiajmy z przyjaciółmi, psychologiem lub psychiatrą na ten temat. Nie bójmy się pytać! Najlepiej poszukajmy ludzi w podobnej sytuacji. Istnieje już wiele grup wsparcia dla rodzin osób chorujących psychicznie, klubów i stowarzyszeń rodzin.

Myślmy koniecznie pozytywnie, jak pomóc naszemu bliskiemu, a nie, co złego zrobiliśmy. Szkoda czasu na rozpamiętywanie. Trzeba iść dalej przez życie. Nikt nie powinien czuć się winny z powodu choroby, nikogo nie wolno także obwiniać o jej wystąpienie.

Szczególne sytuacje rodzinne

Trudne sytuacje kryzysowe na pewno będą się zdarzały. Dostarczać ich może nieoczekiwane zachowanie chorej osoby, ale także nasze zachowanie. Nagle możemy zauważyć, że pacjent nie bierze leków, oszukuje nas lub robi rzeczy, które są trudne do tolerowania. Może też wydawać nam się, że osoba chora jest już zdrowa, a nagle choroba wraca i cały nasz spokój zostaje zburzony. Możemy, na przykład, stracić cierpliwość i zrobić choremu okropną awanturę, a potem stale się zamartwiać i cierpieć z powodu poczucia winy. Możemy zacząć go fizycznie unikać, bo boli nas patrzenie, jak się zmienił. Nie miejmy sobie jednak za złe, że nie zawsze stajemy na wysokości zadania – nie jesteśmy idealni i możemy być słabi w obliczu choroby.

W trudnej sytuacji, jaką jest życie z osobą chorą psychicznie, zawsze zdarzać się będą sytuacje, które nas mimo wszystko potrafią zaskoczyć. Jeśli nie wiadomo, co robić, warto poradzić się lekarza, podzielić się z nim odpowiedzialnością.

Co się stanie z chorym członkiem rodziny, gdy mnie zabraknie?

To najczęstsze pytanie, jakie zadają sobie z niepokojem i lękiem bliscy osoby chorej, zwłaszcza jeśli jest dzieckiem lub nastolatkiem. Nie ma tu łatwych odpowiedzi – ale trzeba przygotowywać się racjonalnie na taką ewentualność, rozmawiać z bliższymi i dalszymi członkami rodziny, rodzeństwem pacjenta oraz organizacjami społecznymi, aby stworzyć zarys planu na taką ewentualność. Może też warto oszczędzać, stworzyć specjalny fundusz przeznaczony na opiekę nad osobą chorą w przyszłości. Miejmy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości powstanie coraz więcej instytucjonalnych form pomocy w tym zakresie.

A jak się dzieje przy chorobie afektywnej dwubiegunowej?

Chorzy na zaburzenia afektywne dwubiegunowe, którzy są prawidłowo leczeni (mają adekwatne leczenie stabilizujące nastrój), stosunkowo często mogą bardzo dobrze funkcjonować społecznie, zakładając rodzinę i realizując się zawodowo. Zaburzenia afektywne dwubiegunowe są znacznie lepsze co do rokowań niż np. schizofrenia. Chorzy, którzy mają swojego dobrego lekarza prowadzącego, mogą funkcjonować całkowicie niezależnie, bez żadnej potrzeby pobytu w szpitalu. Rzadko występuje potrzeba stałej opieki, a więc rzadko pojawia się dylemat, co się stanie, gdy opiekun chorego umrze. Taka sytuacja byłaby tak samo trudna jak dla innych zdrowych rodzin.

Jak poinformować dzieci schizorenika/schizofreniczki o chorobie rodzica?

Nie ma na to pytanie jednej i łatwej odpowiedzi. Wiele zależy od wieku dzieci, do którego musi być dostosowane to, co i jak im powiemy o chorobie rodzica. Jedno jest pewne: nie należy ukrywać tej informacji przed dziećmi, nawet jeśli nie do końca będzie wyczerpująca i pełna. Lepiej, żeby dowiedziały się od najbliższych w trakcie spokojnej rozmowy, a nie od osób obcych (sąsiadów, kolegów w szkole) lub dalszej rodziny. Dzieci są czujne i widzą, że coś się dzieje z najbliższą im osobą. Brak informacji pobudza ich fantazję i lęk. Dzieci często też przypisują sobie winę za zachowanie rodzica, sądząc, że jest ono odpowiedzią na ich niepowodzenia w szkole, złe stopnie czy bycie niegrzecznym.

Myśli samobójcze schizofrenika, kiedy interweniować?

Myśli samobójcze ma 20 – 40 proc. osób chorych na schizofrenię, a 10 proc. popełnia samobójstwo. Choroba przygniata czasami pacjenta ponad siły, traci on nadzieję, może nie tak bardzo na wyzdrowienie, ale na to, że będzie taki jak przed chorobą. Często objawom schizofrenii towarzyszą objawy głębokiej depresji, w którą wpisują się myśli i tendencje samobójcze. Jest więc to strasznie ważny problem dla rodziny. Trzeba być na to wyczulonym.

Nie lekceważmy najmniejszych sygnałów od pacjenta – uwag o bezsensie życia, rozmów o śmierci, przypadkowych zdań: „wtedy już mnie nie będzie”, a także objawów depresji, takich jak smutek, bezsenność, spadek aktywności, izolowanie się. Natychmiast skontaktujmy się z lekarzem, umówmy wizytę, często zmiana leków może pomóc. W takich chwilach przejmijmy kontrolę nad lekami znajdującymi się w domu, trzymajmy je w miejscu niedostępnym dla pacjenta.

Myśli samobójcze w chorobie afektywnej dwubiegunowej

Zarówno agresja wobec zdrowego partnera, jak i autoagresja chorego są niezwykle trudnymi doświadczeniami dla związku małżeńskiego, jak i całej rodziny. Od 25 do 60 procent chorych z zaburzeniami afektywnymi dwubiegunowymi podejmuje przynajmniej raz w życiu próbę samobójczą.

Jaki stan chorego powinien zaalarmować rodzinę? Wtedy, gdy:

  • Chory, który od dłuższego czasu ma nasilone objawy depresyjne, nagle oznajmia wszystkim, że wszystko już się wycofało i nie ma już potrzeby leczenia.
  • Chory zaczyna głośno mówić, że nic już nie ma sensu, dopytuje się, kiedy rodzina będzie poza domem.
  • Kiedy depresyjny chory nagle jest bardzo pobudzony, np. zaczyna niespokojnie chodzić po mieszkaniu, często podchodzi do okna.
  • Ktoś z rodziny znalazł nagromadzone przez chorego duże ilości leków (mogą to być też takie leki jak aspiryna lub inne środki przeciwbólowe, nie tylko leki psychotropowe).
  • Chory prawie całkowicie wycofał się z kontaktu z rodziną.
  • Chory przez dłuższy czas odmawia przyjmowania pokarmów.
  • Chory stara się rozliczyć z bliskimi, np. oddaje pożyczone rzeczy, długi, czasami coś osobistego, żegna się z bliskimi.

Wsparcie osoby chorej

Aby pomagać bliskiej osobie, trzeba choć trochę zrozumieć chorobę, jaką jest schizofrenia i oswoić się z nią. Zrozumienie staje się kluczem do dialogu z chorym, a przy okazji pomaga zrozumieć siebie.

Osoba chora większość czasu spędza z rodziną. Szpital całodobowy czy oddział dzienny, to tylko krótszy lub dłuższy epizod w procesie leczenia i zdrowienia. Rola rodziny w tym procesie może być różna – rodzina może utrudniać leczenie, jeśli nie jest do niego przekonana. Częściej jednak odgrywa bardzo istotną rolę w sukcesie terapii. Wiele badań wskazuje na to, że najlepsza dla chorego jest w miarę neutralna atmosfera emocjonalna w domu, do którego osoba chora wraca po szpitalu. Co to znaczy?

Starajmy się nie być zbyt krytyczni wobec bliskiej osoby chorej, ale też nie żyjmy jej życiem, niech choroba nie stanie się osią funkcjonowania rodziny. Niektórzy biorą na siebie zbyt duży ciężar i mówią potem: „Od czasu choroby naszego dziecka, żyjemy tylko Jego chorobą. Od dawna nigdzie nie wychodzimy. Zupełnie się zmienił, to nie nasz syn”. Trzeba wyważyć, ile serca potrzeba osobie chorej, a ile nam samym.

Współpraca z lekarzem
  • Rodzina ma swojego sprzymierzeńca – lekarza. Warto się z nim kontrolnie kontaktować i dotrzymywać terminów wizyt. Również dla psychiatry ma znaczenie to, aby rodzina z nim współpracowała. Razem mogą ustalić, jakie postępowanie w stosunku do pacjenta jest najbardziej sensowne w okresie rekonwalescencji. Razem mogą również chronić osobę chorą przed ostrym nawrotem choroby i czuwać nad systematycznym przyjmowaniem leków.
  • Nie powinno się krytykować lekarza – zaufanie chorego do niego jest podstawą leczenia.Chroń tę relację, nie dopytuj się, o czym rozmawiają między sobą, opanuj zazdrość. Pacjent potrzebuje kontaktu z profesjonalistą, który go wysłucha, do którego będzie miał zaufanie i który obiektywnie oceni jego stan psychiczny i wybierze odpowiednie leki.
  • Nie umawiaj się z lekarzem bez wiedzy chorego – zawsze informuj, że chcesz zobaczyć się z lekarzem. Jeśli nie wyrazi zgody, staraj się go przekonać lub zaproponować wspólną rozmowę.

Wsparcie rodziny w procesie leczenia jest bardzo znaczące. Wszak to najbliższe dla chorego osoby, z którymi spędza najwięcej czasu i które go kochają. Dobry kontakt rodziny z lekarzem ma znaczenie, bo w dużej mierze również od niego zależy sukces leczenia.

To rodzinie psychiatrzy mogą powiedzieć: jesteście głównymi sprzymierzeńcami bliskiej Wam chorej osoby w radzeniu sobie z chorobą psychiczną, a także naszymi sprzymierzeńcami w procesie leczenia. Możecie pomóc – czasami bardziej niż leki i lekarze!

Przed diagnozą choroby

Zwykle trudno rodzinie określić początek choroby jednego z jej członków. Najczęściej jest to seria budzących niepokój zachowań, początkowo sporadycznych, potem powtarzających się. Mogą to być na przykład uwagi, że jakaś audycja telewizyjna dotyczyła tej osoby, mimochodem rzucone stwierdzenie, że jest ona obiektem prześladowań lub podejrzliwej obserwacji, a tak nie jest. Towarzyszy temu narastające rozdrażnienie, lęk albo izolacja uczuciowa lub wręcz fizyczna. Ponieważ nikt nie podejrzewa obecności choroby psychicznej, rodzina nie rozumie, co się dzieje, a osoba chora zaczyna czuć się niezrozumiana, przez co oddala się od rodziny. Może pojawić się błędne koło, w które wszyscy są mimowolnie uwikłani. Coraz trudniej ze sobą rozmawiać bez kłótni i przepychanek.
Członkowie rodziny powoli zaczynają zdawać sobie sprawę, że dziwne zachowania mogą być objawami zaburzeń psychicznych (czasami fakt ten uświadamia jakaś uwaga osoby z zewnątrz). Proces dojrzewania do decyzji poradzenia się psychiatry jest często niestety długi. Wiele osób zaprzecza chorobie, zarówno osoby chore, jak i ich rodziny, ze wstydu, strachu czy niewiedzy. Ostatecznie, prędzej czy później, dochodzi do rozpoczęcia leczenia w poradni. Gdy zwleka się z konsultacją z lekarzem do krytycznej chwili, zwykle potrzebna jest hospitalizacja.

Fakt ten jest dla wszystkich członków rodziny ciężkim przeżyciem, wywołuje wrażenie, że wszystko się zawaliło, że nigdy życie nie wróci do normy. Jednak w tym trudnym „pierwszym spotkaniu z chorobą”, najważniejsze jest, aby osoba chora jak najszybciej rozpoczęła leczenie. Objawy rzadko ustępują same, raczej przejawiają tendencje do narastania. W tym okresie rodzina jest samotna, często boi się ujawniać chorobę przyjaciołom, kolegom w pracy i dalszej rodzinie. Od tego czasu zaczyna się trudne „życie z chorobą”.

Wczesne rozpoznanie, właściwie dobrane leczenie farmakologiczne oraz psychoterapia umożliwiają zapobieganie nawrotom choroby i pozwalają na zachowanie komfortu życia całej rodziny. Dlatego warto udać się do specjalisty, który w ramach konsultacji określi problem i wskaże, co należy robić.

PAMIĘTAJ: Schizofrenia nie jest wyrokiem ostatecznym, nie oznacza końca. W bardzo wielu przypadkach to paradoksalnie właśnie początek. Choroby psychiczne można skutecznie leczyć i można też żyć z chorobą w rodzinie. Pojawienie się w rodzinie choroby wnosi obok cierpienia, smutku i lęku, także mobilizację uczuć, wzajemną bliskość, gotowość do niesienia pomocy. Psychoza staje się czynnikiem, dzięki któremu w rodzinie dokonuje się wiele dobrego – zawieszane są kłótnie, rodzice zbliżają się do siebie (jeżeli są rozwiedzeni, zachowują przyjacielskie, życzliwe stosunki), rodzeństwo wzajemnie się wspiera. Nie powinno się jednak „nadużywać” choroby do podtrzymania relacji rodzinnych. Należy unikać takiej pułapki i nauczyć się podtrzymywać życzliwe stosunki rodzinne bez pomocy choroby (pomaga w tym współpraca z terapeutą).

Powrót chorego do domu – ważny okres leczenia 

Rodzina ma rezerwy i zasoby, które potrafi uruchomić w trudnej sytuacji. Najważniejsze jest pytanie: czy choroba może wrócić i czy możemy temu zapobiec? A jeśli możemy, to jak?

Większość badań wskazuje, że trudno jest określić czynniki decydujące o nawrocie choroby. Ważne jest, aby osoba chora, nawet jeśli pojawi się nawrót, nie trafiła z powrotem do szpitala.

W tej sytuacji rola rodziny jest niezwykle ważna. Przede wszystkim członkowie rodziny powinni nauczyć się rozpoznawać objawy choroby, tak, aby móc reagować w chwili nawrotu. Najbliżsi mogą obserwując chorego zauważyć, że coś się zmienia w jego zachowaniu czy samopoczuciu: „Ma inne oczy”, „Gorzej sypia”, „Znowu zaczyna się izolować”.

Trzeba uwierzyć w swoją intuicję! Z czasem nabiera się do siebie zaufania w ocenie zaczynającego się nawrotu choroby u bliskiej osoby. Nie wahaj się powiedzieć bliskiej osobie, że się niepokoisz – on czy ona, też chcą uniknąć nawrotu choroby. Trzeba jednak kierować się zdrowym rozsądkiem i nie panikować, poczekać na to, czy dziwne zachowania powtórzą się. Nie należy przesadzać – zdrowy człowiek też ma gorsze dni, gorzej sypia, chce być sam. Nie ma powodu stale wypatrywać objawów obserwując bliską osobę 24 godziny na dobę. Dla osoby chorej jest to bardzo trudne, nie powinna czuć się „pod stałą obserwacją”.

PAMIĘTAJ: Nie wahaj się zawiadomić psychiatrę, gdy rozpoznasz objawy zwiastunowe – lepszy jest fałszywy alarm, niż nawrót objawów. Wspólnie z lekarzem można zmodyfikować leczenie. Czasami kilka dni wyższych dawek leków potrafi powstrzymać nawrót choroby.

Objawy zwiastunowe to subtelne zmiany samopoczucia i zachowania, które poprzedzają nawrót choroby. Są to na ogół objawy podobne do występujących w poprzednim kryzysie psychotycznym, ale słabiej nasilone.

Najczęstsze objawy zwiastunowe, które powinny być „sygnałem alarmowym”, to:

  • nadmierne napięcie i pobudzenie
  • problemy z jedzeniem (brak lub nadmierny apetyt)
  • trudności z koncentracją (niemożność skupienia się)
  • kłopoty ze snem (bezsenność lub nadmierna senność)
  • poczucie smutku, zniechęcenia, beznadziejności (objawy depresyjne)
  • narastająca podejrzliwość i nieufność
  • wycofywanie się z kontaktów społecznych
  • drażliwość, irytacja, niecierpliwość
  • lęk
  • zaniedbywanie leczenia (odmowa przyjmowania leków, opuszczanie zajęć terapeutycznych)
  • zwiększenie liczby wypalanych papierosów
  • zdarzają się też bardziej nietypowe (inne niż dotychczas) zachowania, np. ubieranie się tylko na czarno, gromadzenie niepotrzebnych rzeczy, wykonywanie dziwacznych gestów, opowiadanie wymyślonych historii.

Umiejętność dostrzegania takich objawów daje możliwość wczesnego reagowania i niedopuszczenia do znacznego pogorszenia się stanu zdrowia psychicznego. Bliscy często pierwsi zauważają, że z chorym dzieje się coś niedobrego, że jego samopoczucie i zachowanie się zmienia.

Podział obowiązków domowych

Powrót pacjenta ze szpitala do domu to okres radości, ale i wielkiej niepewności. Najważniejsze to pomóc bliskiej osobie w przystosowaniu się do normalnych obowiązków. Nie jest to jednak tak proste jakby mogło się wydawać. Najbliżsi zadają sobie pytania: czym i na ile obciążyć chorego? czy nie lepiej stosować taryfę ulgową, ale czy on wtedy nie poczuje się odrzucony, zraniony? Te i inne podobne pytania wynikają z niepokoju, który tak naprawdę dotyczy tego, na ile nasz bliski jest zdrowy i co może robić, a czego nie powinien. Nie jest to jednak łatwe – wyważenie odpowiedniej postawy wymaga obserwowania pacjenta po to, aby wraz z jego zdrowieniem nakłaniać go do coraz bardziej aktywnego uczestniczenia w życiu. On sam też jest pełen wątpliwości. Stawia sobie pytania: jak mnie przyjmą w domu? czy powiedzieć w pracy gdzie byłem czy nie? czy dam sobie radę? Ten dylemat dzieli także rodzina (do tego jeszcze powrócimy). Rodzina musi w miarę sprawnie funkcjonować, więc jeśli jedna z osób okresowo wypada ze swoich ról, inni muszą je przejąć. Byle nie na zbyt długo – inaczej osoba chora poczuje się na marginesie życia rodzinnego i wraz z upływem czasu będzie jej trudno odnaleźć swoje miejsce w domu.

Nieraz, w dobrej wierze, rodziny tak daleko posuwają swoją postawę ochronną, że osoba chora zaczyna być izolowana od wszystkich obowiązków, codziennych trosk lub stresów będących udziałem rodziny. Ukrywane są przed nią oceny szkolne dziecka, jego trudności w szkole, kłopoty partnera w pracy. Taka postawa może być bardzo trudna dla osoby chorej, ponieważ sama musi odbudowywać zachwiane poczucie własnej wartości, związane z hospitalizacją psychiatryczną i zależnością od instytucji szpitala.

Wsparcie w zażywaniu leków

Do domu wraca człowiek, który stale (przynajmniej przez krótszy lub dłuższy okres czasu) musi brać leki i to brać je systematycznie. Musimy mu w tym pomóc, ale nie przejmujmy pełnej kontroli, nie róbmy z osoby chorej „nieporadnego dziecka”. Pilnujmy przyjmowania leków, wizyt u lekarza, ale tylko wtedy, jeśli jesteśmy pewni, że sam chory sobie z tym nie radzi. Gdy mamy uzasadnione wątpliwości, czy chory bierze leki – może znajdujemy je w różnych miejscach domu, w toalecie, pod łóżkiem – porozmawiajmy z nim i starajmy się przekonać go do przyjmowania leków. Jeżeli jesteśmy bezsilni, zorganizujmy wcześniejszą wizytę u lekarza.

Osoby chore na schizofrenię są leczone coraz to bardziej nowoczesnymi, „przyjaznymi” lekami. Oznacza to, że objawy uboczne są coraz mniej uciążliwe, ale nie oznacza, że leki takich objawów nie dają. Chorzy często skarżą się na senność, oszołomienie, sztywność mięśniową, niepokój zwany akatyzją. Jeśli według chorego i rodziny objawy uboczne przyjmowanych leków bardzo utrudniają choremu funkcjonowanie i nie skutkują też sposoby radzenia sobie z nimi, należy zwrócić się do lekarza, który może zmienić leki.

Dajmy sobie prawo wymagania od chorego, żeby się leczył. Kochamy go, więc nie chcemy, żeby działał przeciw sobie, cierpiał i trafił z powrotem do szpitala. A takie mogą być konsekwencje zbyt szybkiego odstawienia leków. Najważniejsze, aby bliska nam chora osoba mogła przedstawić także swoje argumenty. Rzeczowa rozmowa może często pomóc. Na pewno nie pomogą działania za plecami chorego. Nigdy nie oszukujmy, pod żadnym pozorem nie dodawajmy leków potajemnie do herbaty czy zupy. Ludzie chorzy psychicznie są szczególnie wrażliwi na kłamstwo i z trudem je nam wybaczą, nawet jeśli będziemy się tłumaczyć, że to dla ich dobra. Jeśli załatwiamy wcześniejszą wizytę u lekarza, nie oszukujmy, że jedziemy na konsultację lub pobranie krwi. Angażowanie się w proces terapii opiera się na szczerości i zaufaniu.

Podczas pobytu w szpitalu

W trakcie leczenia osoby chorej w szpitalu rodzina zyskuje trochę „oddechu”, aby uporać się z nową sytuacją, choć nie zawsze jej się to udaje. Wizyty w szpitalu, widok innych bardziej chorych osób, wywołuje strach i niepokój. Z drugiej strony, ustępowanie objawów budzi w rodzinie nowe nadzieje. W tym okresie najważniejsze jest nawiązanie przymierza terapeutycznego z lekarzem – specyficznej relacji, która pomaga wzmocnić siłę rodziny.

Odważ się pytać lekarza o wszystko – im więcej wiesz, tym lepiej będziesz sobie radzić. Przede wszystkim pytaj o udział rodziny w leczeniu po wyjściu ze szpitala – co można, a czego nie można zrobić, jak powinno się postępować i zachowywać wobec osoby po przejściach psychotycznych.

Rozpoczyna się bardzo ważny i trudny okres adaptacji do choroby, zarówno dla pacjenta, jak i całej rodziny. Zależy on oczywiście od stanu chorego i stopnia zniknięcia objawów chorobowych, ale nie tylko – wiele zależy od Was, od pomocy bliskiej osobie w zaakceptowaniu leków i systematycznego ich przyjmowania oraz rozsądnego i realistycznego mobilizowania w powrocie do zdrowia. Świat nie zawalił się wraz z wystąpieniem choroby – choć często takie myśli przychodzą do głowy.

  • Na oddziale dziennym

    Oddział dzienny jest przejściową formą leczenia pomiędzy domem a szpitalem. Pobyt tam nie stwarza takich trudności i dla pacjenta i dla rodziny, jak pobyt na oddziale całodobowym. Po kilku godzinach pacjent wraca do domu. Zwykle na oddziale dziennym prowadzonych jest wiele zajęć psychoterapeutycznych i rehabilitacyjnych. Osoby chore uczą się tu od nowa porozumiewać z innymi, zawierają przyjaźnie, nabierają do siebie zaufania. Z innymi pacjentami i personelem mogą rozmawiać o doświadczeniu choroby oraz przeżyciu, jakim jest dla nich hospitalizacja psychiatryczna.

    W okresie leczenia na oddziale dziennym rodzina może pomóc choremu w powrocie do zdrowia. Ważne jest zapewnienie poczucia bezpieczeństwa i wzmacnianie samodzielności osoby chorej, która często jest nieufna, zagubiona i nie radzi sobie z codziennymi obowiązkami. Należy przy tym wyważyć obowiązki i opiekuńczość, aby nie wyręczać nadmiernie osoby chorej, ani też nie obciążać jej ponad jej możliwości.

    Terapeuci proponują, aby nie obchodzić się z osobą chorą „jak z jajkiem”, ale traktować ją po partnersku, respektować jej potrzeby i angażować w życie rodzinne na tyle, na ile jest to możliwe. Pacjent sam powinien dbać o siebie, sprzątać, sam zapisać się i pójść do fryzjera i być dorosłym człowiekiem. Fakt choroby nie powinien być „biletem ulgowym” na wszystko. Mądrość rodziny polega na znalezieniu złotego środka pomiędzy nadmiernym pomaganiem (należy pomagać, a nie wyręczać), a niewystarczającym wsparciem, które nasila stres i niepewność (należy ułatwiać i angażować, a nie krytykować i wykluczać).

    Ważne, aby rodzina była w kontakcie z lekarzem prowadzącym – po to, aby wiedział jak pacjent funkcjonuje w swoim środowisku, poza szpitalem. W domu, w innych warunkach niż w szpitalu, objawy choroby mogą się ujawniać i nasilać. Rodzina powinna poinformować lekarza, gdy zauważy coś niepokojącego lub objawy zwiastujące nawrót, na przykład o tym, że pacjent za długo leżał w łóżku, nie nawiązywał kontaktu, palił bardzo dużo papierosów lub nie chciał wychodzić z domu.

  • Na oddziale całodobowym

    Przyjęcie do szpitala psychiatrycznego na oddział całodobowy jest ciężkim przeżyciem dla osoby chorej, zwłaszcza, że często w początkach choroby nie jest ona przekonana o konieczności hospitalizacji. Atmosfera szpitala, zamknięte drzwi, pozbawienie intymności, wielu własnych przedmiotów, a często przepełnienie sal lub konieczność leżenia na korytarzu, są bardzo trudne dla człowieka i tak czującego się bardzo źle psychicznie. Najgorsza jest niepewność i lęk – świadomość, że trafiło się do szpitala psychiatrycznego, który nie cieszy się niestety dobrą opinią: Jestem w psychiatryku. Co mnie tu spotka? Jak sobie poradzę? Czy naprawdę zwariowałem? Czy straciłem nad sobą kontrolę?

    Kluczowe w okresie hospitalizacji jest wsparcie rodziny. Głównie chodzi o regularne odwiedziny. Częściej odwiedzani chorzy szybciej wracają do zdrowia. Nawet jeśli jest nam ciężko przeorganizować życie, starajmy się jak najczęściej być w szpitalu. Uprzedzajmy zawsze, kiedy nas nie będzie.

    W czasie odwiedzin warto opowiadać o tym, co dzieje się w domu, żeby zachować ciągłość pomiędzy domem a szpitalem. Właściwie nie ma informacji, których trzeba by unikać – może z wyjątkiem pierwszych dni hospitalizacji, kiedy to chory jest pogrążony w chorobie i zagubiony w szpitalu. Często powstaje wątpliwość Czy mam powiedzieć, że babcia poważnie zachorowała? Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi – trzeba zdać się na naszą intuicję, a w razie wątpliwości poradzić się lekarza prowadzącego. Często po wyjściu ze szpitala pacjenci mają żal, że rodzina nie powiedziała im o czymś ważnym, że nie zostali potraktowani „serio” albo, że dowiadują się ostatni.

    Gdy nie możemy przyjść w odwiedziny, warto przynajmniej zadzwonić. Chorzy najczęściej mogą mieć telefony komórkowe (każdy szpital ma w tej kwestii własne zasady). Dzwońmy do naszych bliskich często, ale nie ciągle, unikajmy godzin przedpołudniowych, kiedy pacjent jest zwykle zajęty na przykład rozmową z lekarzem lub bierze udział w zajęciach terapeutycznych. W wielu szpitalach wyznaczone są godziny, kiedy można telefonować.

    PAMIĘTAJ: Przez telefon nie należy omawiać bardzo trudnych i spornych spraw lub informować pacjenta o bardzo przykrych rzeczach.

Zrozumieć siebie. Pomóc osobie chorej

Mało osób ma praktykę w opiekowaniu się osobami chorymi psychicznie. Skąd wobec tego możesz wiedzieć, co robić? Trzeba przyjąć metodę prób i błędów, stale przyglądając się, które działania są skuteczne, a które nie. Niektórzy dobrze znoszą wyręczanie i nadmierną troskliwość – inni tego nie tolerują.

Każda bliska chora osoba jest inna – na szczęście dobrze ją znasz i kochasz. Pamiętaj, że choroba nie zmieniła całkowicie Twojego bliskiego!

To trudne, ale spróbuj czasem na chwilę postawić się w sytuacji osoby chorej, aby lepiej zrozumieć jej perspektywę – być może trochę poczujesz, co w opiece rodziny jest konieczne, a co nie, co denerwuje i złości, a co sprawia przyjemność.

Mierz siły na zamiary – odpocznij, wyjdź do przyjaciół, do kina, teatru, do kościoła, a nawet zaplanuj wyjazd na krótkie wakacje. Wszyscy członkowie rodziny powinni dzielić się obowiązkami, aby mieć trochę czasu dla siebie. Z pewnością łatwiej pomagać, jeśli jest się wypoczętym.

PAMIĘTAJ: Nie wpadaj w pułapkę nadmiernego poświęcania się – to zawsze kiedyś się zemści – to trochę tak jak nadmierne poświęcanie się dzieciom kosztem siebie lub kosztem swojego małżeństwa – rzadko wychodzi to na dobre obu stronom.

Nie odciążaj bliskiej osoby chorej od wszystkich obowiązków. Nawet osoba w trakcie intensywnego leczenia część z nich może spokojnie wykonywać. Poproś o sprzątanie własnego pokoju, słanie łóżka, rozwieszenie prania. To nie za dużo.

Nie podporządkowuj się całkowicie osobie chorej. To ona musi, choć trochę, dopasować się do rytmu życia rodziny. Jeśli wstaje zbyt późno, nie czekaj stale ze śniadaniem – zapowiedz, że wszystko zostało zostawione w kuchni.

10 zasad dotyczących wsparcia osoby chorej

  • Nie zamartwiaj się
  • Angażuj się na tyle, na ile to potrzebne
  • Nie lekceważ sygnałów pogorszenia stanu zdrowia psychicznego oraz fizycznego
  • Nie bądź nadopiekuńczy/a
  • Nie bądź odrzucający/a
  • Nie krytykuj nadmiernie
  • Wyznaczaj granice zachowań nieakceptowanych
  • Nie stosuj sztywnych zasad, ponieważ stan pacjenta się zmienia
  • Okazuj swoją troskę, a przede wszystkim miłość
  • Nie trać nadziei!

Jeśli nie wszystko Ci się udaje, pamiętaj, że to nie Twoja wina, to sytuacja Cię przerosła. Jeśli się poddajesz, nie masz siły, poproś o pomoc, porozmawiaj z przyjacielem lub skontaktuj się z psychoterapeutą. Wspólnie znajdziecie rozwiązanie sytuacji – nie bierz wszystkiego na swoje barki.

Jak sobie radzić, gdy żyje się z osobą chorą na schizofrenię?

Żeby radzić sobie z chorobą osoby bliskiej, musimy radzić sobie z samym sobą. Stres stanowi znaczne obciążenie dla naszego organizmu, zarówno dla naszej psychiki, jak i dla naszego ciała. Jest ono niespecyficzne, związane ze stresem jako takim i jego nasileniem, a niekoniecznie z rodzajem sytuacji stresowej. Musimy wsłuchiwać się w nasz organizm, który daje nam sygnały, że stres zaczyna nas za bardzo obciążać. Te sygnały to bezsenność, brak apetytu lub nadmierne objadanie się, które rozładowuje napięcie, nawracające przeziębienia, niespecyficzne dolegliwości somatyczne.
Słuchajmy tych sygnałów i reagujmy na nie. Niestety jedynym sposobem jest zwolnienie tempa naszych działań, także tych związanych z opieką nad osobą chorą na schizofrenię. Poszukajmy kogoś, kto na pewien czas nas zastąpi (może to być brat, siostra, mąż, przyjaciółka, pielęgniarka). Jeśli nie ma takiej osoby (co wydaje się bardzo wątpliwe), na pewien czas opiekujmy się „nieco gorzej” – róbmy tylko to, co jest konieczne. W zamian za to, pójdźmy na zakupy, do kina, teatru, zafundujmy sobie weekend z przyjaciółmi, więcej spacerów. Nawet krótkie chwile wytchnienia są niezwykle ważne.Pamiętajmy, że jako rodzina jesteśmy potrzebni na długo – umęczeni nie potrafimy skutecznie zajmować się bliską chorą osobą.

Jeśli pojawiają się objawy takie jak smutek, przygnębienie, bezsenność, lęk, uczucie paniki, że nie dajemy sobie rady, zwróćmy się po profesjonalną pomoc do psychiatry lub psychoterapeuty. Jeśli zaproponuje nam leki, to nie wzbraniajmy się przed ich przyjmowaniem. Nie jesteśmy Robinsonem na bezludnej wyspie – szukajmy przyjaciół, a także stowarzyszeń, które zrzeszają ludzi mających podobne doświadczenia. Rozmowy na różne tematy mogą okazać się nam pomocne. Działając samotnie mamy mniej możliwości niż w zorganizowanej grupie, mającej wspólny cel i program działania.

Większość stowarzyszeń rodzin i pacjentów jest zrzeszona w Związku Stowarzyszeń Rodzin i Opiekunów Osób Chorych Psychicznie Pol-Familia oraz w grupach samopomocowych.

Z kolei wiele osób chorych psychicznie na schizofrenię znajduje dla siebie miejsce w klubach i stowarzyszeniach działających przy poradniach zdrowia psychicznego, oddziałach dziennych czy po prostu w środowisku. Dają one byłym pacjentom wsparcie emocjonalne i społeczne, umożliwiają kontakty towarzyskie i wymianę doświadczeń. Pomagają też w aktywizacji zawodowej, co wydaje się szczególnie ważne, bo zmniejsza uczucie społecznego wyobcowania i pomaga odbudować poczucie własnej wartości.

ZASADY WSPARCIA DLA OPIEKUNÓW

Dbanie o chorego może wydawać się przytłaczające. Ważne jest, byś poświęcał uwagę także sobie i dbał o siebie, bo na to zasługujesz. Rozważ poniższe sugestie:

  • Znajdź czas dla siebie i robienie tego, co lubisz!
  • Słuchaj swojego organizmu, nie lekceważ sygnałów przeciążenia!
  • Dbaj o swoje zdrowie fizyczne i psychiczne – dobrze się odżywiaj, śpij, ćwicz! Regularnie odwiedzaj lekarza na badania kontrolne!
  • Daj sobie prawo posiadania i wyrażania własnych potrzeb!
  • Nie pretenduj do bycia opiekunem idealnym, bądź „wystarczająco dobry”!
  • Dziel się opieką nad osobą chorą z innymi, nie wahaj się ich obciążać!
  • Akceptuj swoje ograniczenia i możliwości!
  • Szukaj pomocy i wsparcia także u profesjonalistów!
  • Przyjmuj ofiarowaną Ci pomoc bez wahania i wyrzutów sumienia!
  • Ćwicz w sobie optymizm, poczucie humoru, nie wahaj się żartować z różnych sytuacji, śmiej się z siebie!
Schizofrenia
5 (100%) 2 głos

3 KOMENTARZE

  1. Widzialem ludzi ktorzy wstawali z wózków inwalidzkich po wyleczeniu zastrzykami i kroplówkami do oporu z WITAMINY C , ponadto ważna jest tez dieta odstawienie miesa na rzecz owocow i warzyw oraz cukru na rzecz slodzikow ktore powodują namnazanie sie bakterii i grzybów w organizmie ktore atakują mózg i wszystkie inne tkanki oslabiając organizm , znam jezeli nie dziesiątki to juz setki ludzi w Polsce i na swiecie ktorzy prowadzą blogi antypsychiatryczne wyleczonych tymi metodami , z uwagi na fakt ze nalezy dosyc dlugo stosowac suplementacje witaminą C nalezy leczenia nie przerywac po zakończeniu leczenia iniekcjami z witaminy C w duzych ilosciach przez okres co najmniej 2-3lata az do wzmocnienia organizmu na tyle ze pacjent jest na tyle psychicznie wzmocniony i mocny ze jest w stanie napisac doktorat z fizyki matematyki i informatyki . Szczegolnie najwiecej stron o kuracji wielkimi dawkami witaminy C wszelkich chorob psychicznych depresji i shizofrenii oraz lęków oraz chorob stawow i kregoslupa powstalych u programistow od zginania rąk jest na stronach antypsychiatrów Niemieckich gdyz w Niemczech powstały ruchy Katolickie od Niemieckiego Papierza wśród ludności którzy dążą do pokasownaia wszelkich psychiatrykow w internecie jest cala masa Niemieckich stron o leczeniu duzymi dawkami witaminy C wszelkich chorob psychicznych w tym i bólów kregoslupa i rąk i stawow .

  2. Gdzie są asystenci z MOPS? Czyżby krewni chorego mieli zdrowie ze stali? Dlaczego MOPSy nie współpracują z lekarzami psychiatrami i ci ostatni z asystentami by ulżyć rodzinie chorych wspólnie zamieszkujących pod wspólnym dachem? Dlaczego dopuszczacie do braków pomocowych w tym zakresie, by cierpiał krewny, który nie jest w stanie ogarnąć wszystkich aspektów codziennego życia chorego i swojego?
    Zewnętrzna kontrola chorego przez asystenta z MOPS może NIEZAPRZECZALNIE wielu problemom zapobiec, np. przyśpieszyć kontakt z lekarzem, mobilizować do systematycznego brania leków gdy zobaczy, że sytuacja tego wymaga! To jest właśnie konkretna pomoc, a nie pisanie ciągle tych samych PSEUDOPORAD, które nie nadążąją za życiem…Zwłaszcza, gdy np. zajdzie pilna potrzeba hospitalizacji chorego robiącego uniki gdy przyjedzie pogotowie i grającego „na nosie pogotowiu i jego krewnym”.
    Co daje ubezwłasnowolnienie sądowe? Przecież i bez tego papierka lekarz leczący mógłby wypisać skierowanie do szpitala bo zna przebieg jego choroby. Wyeliminowałoby to niepotrzebne problemy dla chorego i rodziny chorego. W jakim sensie? Np.krewni nie bali by się ze strony chorego „jakichś żalów”, które po wyjściu ze szpitala tworzyłyby niepotrzebne napięcia w domu i narażać ich na traumę…Czy nie przyszło to komuś do głowy, że takie sytuacje mogą wystąpić?

  3. Ubezwłasnowolnienie to nie jest żadna pomoc, tylko sposób na poniżenie i upokorzenie chorych osób. Można im w ten sposób wyrządzić okropną krzywdę. Taka osoba też jest człowiekiem. I to nie gorszym od innych osób. Czasem potrzebniejszy jest zwykły Różaniec w intencji chorego, niż pseudozabezpieczenia fundowane przez UB-ków w krawatach i garniturze, którzy na polityków się tylko przemianowali. Oby Przykazanie miłości bliźniego było dla Was silniejsze niż oferty polskiego państwa, które nie zawsze liczy się z uczuciami swych obywateli.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here