Depresja

0
6

Termin „depresja” jest bardzo powszechny i często nadużywany w mowie potocznej. Mówi się o depresyjnym nastroju, depresyjnej pogodzie, depresyjnym samopoczuciu. W rzeczywistości jednak, określenia te odnoszą się do melancholii, bądź gorszym nastroju i jest poważną chorobą psychiczną.

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne należące do grupy zaburzeń afektywnych. Choroba ta, ma tendencję do nawrotów, może występować jako zaburzenie pierwotne, bądź towarzyszyć innym chorobom somatycznym i psychicznym.

Czym jest depresja?

Ważnym jest, by uzmysłowić sobie, że depresja nie jest chwilowym pogorszeniem nastroju czy chandrą spowodowaną codziennymi problemami. Do niedawna, z powodu braku odpowiedniej wiedzy o jej genezie, depresja była lekceważona i nie zdawano sobie sprawy z powagi stanu, w jakim znajdują się cierpiące na nią osoby.

Obecnie, zdaniem Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) depresja jest uznawana za czwarty, najpoważniejszy problem zdrowotny na świecie powodujący inwalidztwo i przedwczesną śmierć. Liczba przypadków zachorowalności na depresję z roku na rok rośnie.

Depresja dotyka osób w różnym wieku i obojga płci, jednak to kobiety zapadają na nią częściej. Statystki mówią o 6-12% populacji cierpiącej na depresję. Odsetek ten jest wyższy wśród młodych ludzi i wynosi tam aż 15%. Najczęściej na depresję zapadają osoby pomiędzy 13. a 30. rokiem życia. U osób powyżej 60. roku życia występuje niezwykle rzadko.

Depresja to bardzo wyniszczająca choroba, która w wielu przypadkach kończy się śmiercią. Z badań wynika, że nawet 25% osób cierpiących na depresję popełnia samobójstwo.

Niektórzy chorzy na depresję oceniają swój stan jako „życie w czarnej dziurze”, bądź poczucie nadciągającej zagłady i wszechogarniającego przygnębienia. Zdarza się jednak, że osoba cierpiąca na depresję nie odczuwa smutku, jej stan psychiczny zatruwa jednak poczucie pustki, bezsensu i apatii, często w przypadku mężczyzn połączonego dodatkowo z gniewem i agresją.

Depresja zatruwa każdy aspekt codzienności chorego. Wpływa na jego funkcjonowanie psychomotoryczne, kontakty z otoczeniem, pracę, naukę, odpoczynek, czas wolny. Powoduje nieumiejętność czerpania radości z życia.

Osoby cierpiące na depresję powinny być pod opieką specjalisty. W leczeniu depresji stosuje się zarówno środki farmakologiczne, jak i psychoterapię.

Rodzaje depresji

W medycynie wyróżnia się kilka typów depresji. Sprawdź, czy ty albo ktoś z twoich bliskich nie zmaga się z tą chorobą cywili.

Depresja endogenna (choroba afektywna, jednobiegunowa)

Inne nazwy tej odmiany depresji, to: depresja właściwa, depresja ciężka, depresja kliniczna. Jej przyczyna nie leży w czynnikach psychologicznych, nie ma też podłoża w żadnym traumatycznym wydarzeniu życiowym. Medycyna zakłada, że spowodowana jest zaburzeniami funkcji mózgu, a w szczególności hormonów i systemu nerwowego.

Ten typ depresji w poważny sposób zaburza zarówno psychiczne, jak i fizyczne funkcjonowanie chorego. Towarzyszy jej poczucie apatii, braku energii. Chory traci zainteresowanie codziennymi sprawami, niekiedy nawet zaprzestaje tak podstawowych czynności, jak mycie się, czy sporządzanie posiłków. Osoby z depresją endogenną mają silne poczucie winy, są bardzo krytyczne wobec siebie, bardzo często pojawiają się u nich myśli samobójcze, które bywają wcielane w czyn. Aż 15% chorych odbiera sobie życie.

Główną metodą leczenia tego typu depresji jest kuracja farmakologiczna. Zakłada się bowiem, że psychoterapia nie przyniesie efektów, gdyż pacjent nie ma ani siły, ani motywacji do jej podjęcia. W najcięższych przypadkach niezbędna jest hospitalizacja. Depresja endogenna zwykle trwa około 6 miesięcy. Istnieje szansa na pełne wyleczenie, niestety bardzo często choroba nawraca.

Depresja nerwicowa (dystymia)

Dystymia ma znacznie łagodniejszy przebieg od depresji klinicznej, charakteryzuje się za to dłuższym czasem trwania, nawet do kilku lat. Depresję nerwicową określa się jako długotrwałe obniżenie nastroju.

Dystymia miewa podłoże psychologiczne. Wywołana jest najczęściej nieprzystosowaniem społecznym, wynikającym z poważnych urazów z przeszłości. Drugim czynnikiem wywołującym ten typ depresji są zaburzenia biologiczne, takie jak w przypadku depresji endogennej. Osoby cierpiące na dystymię mają stale obniżony nastrój, towarzyszy im poczucie bezsensu i braku nadziei. Często także obwiniają się za wiele rzeczy i mają bardzo niskie poczucie własnej wartości. W przypadku dystymii leczenie opiera się zarówno o farmakologię, jak i psychoterapię.

Depresja reaktywna

W przypadku depresji reaktywnej najłatwiej jest określić jej genezę. Ten typ zaburzenia powstaje bowiem w reakcji na traumatyczne wydarzenie takie, jak rozwód, gwałt czy śmierć bliskiej osoby. Przy tej formie depresji najskuteczniejszą formą leczenia jest psychoterapia, niekiedy wspierana farmakologicznie.

Depresja poporodowa

Z degresją poporodową mamy zazwyczaj do czynienia między czwartym a szóstym miesiącem po porodzie. Niekiedy narasta stopniowo, zdarza się jednak, że pojawia się nagle, bez żadnych sygnałów ostrzegawczych. Charakteryzuje się silnym osłabieniem nastroju, apatią, brakiem energii. Kobieta traci zainteresowanie codziennymi obowiązkami, a także samym dzieckiem. Niekiedy może być odwrotnie, depresja poporodowa może objawiać się nadmierną koncentracją na zdrowiu dziecka. Depresji poporodowej mogą towarzyszyć także objawy somatyczne. Leczenie opiera się na psychoterapii wspomaganej lekami.

Depresja sezonowa

Pojawia się cyklicznie, w okresach jesienno-zimowych i związana jest ze spadkiem ilości neuroprzekaźników, spowodowanych niedoborem światła. Objawia się obniżeniem nastroju, melancholią, spadkiem energii, problemami ze snem, wahaniami wagi. Depresja sezonowa zazwyczaj przechodzi samoistnie, wraz z nadejściem wiosny.

Depresja dwubiegunowa (choroba afektywna dwubiegunowa)

Zwana również zaburzeniem maniakalno-depresyjnym. Jej cechą charakterystyczną są następujące po sobie epizody depresji, manii i stanu normalnego. Najczęściej pojawia się miedzy 20. a 30. rokiem życia i objawia się występującym nagle epizodem manii. W tym czasie chory zachowuje się jak po środkach pobudzających. Ma poczucie wszechmocy, natłok myśli, jest nadpobudliwy. Ten stan może trwać od kilku dni, do kilku miesięcy. Po nim następuje epizod depresji, wyglądający tak samo jak w przypadku choroby jednobiegunowej.

Ten typ depresji uznawany jest za jeden z najcięższych. Uniemożliwia choremu normalne funkcjonowanie, podjęcie stałej pracy i zdrowe relacje z otoczeniem. Wśród osób cierpiących na depresję dwubiegunową jest bardzo duży procent samobójstw. Przyczyny tego zaburzenia nie są do końca zbadane, uznaje się jednak, że podłoża leżą w zaburzeniach funkcjonowania mózgu. Leczenie natomiast polega na podawaniu leków antydepresyjnych, stabilizujących i neuroleptyków.

Osłupienie depresyjne

Najcięższa forma depresji charakteryzująca się zahamowaniem psychoruchowym. Chory nie podejmuje żadnej aktywności, trwa bez ruchu w jednej pozycji, nie ma kontaktu z otoczeniem. Wymaga hospitalizacji i intensywnego leczenie farmakologicznego.

Depresja poschizofreniczna 

Jest reakcją na przebyty epizod schizofreniczny.

Depresja poporodowa

O depresji poporodowej w ostatnim czasie mówi się coraz więcej. Kiedyś kobiety wstydziły się do niej przyznać z obawy przed oskarżeniami o bycie złymi matkami. Dziś nawet celebryci otwarcie opowiadają, że cierpiały na takie zaburzenia. Przyjrzyjmy się, czym jest depresja poporodowa.

Depresja czy „baby blues”

Bardzo istotnym jest, by depresję poporodową odróżnić od tzw. „baby blues”, które przydarza się niemal każdej kobiecie po urodzeniu dziecka.
„Baby blues” to chwilowe obniżenie nastroju spowodowane wysiłkiem związanym z porodem oraz hormonami. Pojawia się od 2 do 4 dni od urodzenia i charakteryzuje się poczuciem smutku, rozdrażnieniem, problemami ze snem, huśtawkami emocjonalnymi. W tym wypadku wystarcza jednak wsparcie najbliższych i po najdalej kilku tygodniach samopoczucie powinno wrócić do normy, a kobieta odzyskuje pozytywny nastrój. W przypadku depresji poporodowej, sytuacja wygląda znacznie poważniej.

Depresja poporodowa

Depresja poporodowa pojawia się między czwartym a szóstym miesiącem po urodzeniu dziecka. Może narastać stopniowo, a niekiedy pojawia się nagle, bez żadnych sygnałów ostrzegawczych. Trwa znacznie dłużej niż „baby blues”, a jej przebieg jest ostrzejszy. Powoduje poważne zaburzenia zarówno w psychicznym, jak i fizycznym funkcjonowaniu kobiety. Młoda mama czuje smutek, apatię, brak energii, jest rozdrażniona i miewa napady złości. Nie ma siły podejmować codziennych aktywności, zaniedbuje siebie oraz dziecko. Niekiedy objawem depresji poporodowej może być nadmierna, patologiczna koncentracjach na zdrowiu dziecka. Kobiety cierpiące na to zaburzenie są płaczliwe, niespokojne, miewają napady paniki. Tracą poczucie czasu i zainteresowanie seksem. Zaburzeniom tym często towarzyszą objawy somatyczne takie, jak bóle głowy, pleców i brzucha.

Przyczyny 

Uznaje się, że depresja poporodowa ma kilka przyczyn. Jedną z najważniejszych jest poporodowe zaburzenie gospodarki hormonalnej i zmiany poziomu neurotransmiterów. Ponadto, dzięki wielu badaniom nad depresją poporodową, wyodrębniono kilka cech psychologicznych, zwiększających ryzyko wystąpienia tego zaburzenia. Depresja poporodowa najczęściej występuje u kobiet o pesymistycznym uosobieniu, skłonnościach do częstego poczucia winy, niskiej samooceny. Do przypadłości tej mają także skłonność młode mamy o niskiej dojrzałości emocjonalnej i małej zaradności życiowej.

Depresję poporodową mogą wywołać także wcześniejsze negatywne doświadczenia związane z ciążą i porodem takie jak poronienie, trudności z zajściem w ciążę, lęk przed upośledzeniami dziecka, a także niechciana ciąża. Psychologowie zauważyli także, że czynnikiem zwiększającym ryzyko depresji poporodowej są złe relacje kobiety z własną matką. Podkreśla się także znaczenie przyczyn społecznych takich jak brak partnera, zła sytuacja materialna, brak wsparcia rodziny.

Depresja u dzieci i młodzieży

Depresja to choroba, która dotyka ludzi w różnym wieku. Choć najczęściej występuje pomiędzy 15 a 30 rokiem życia, to zdarza się, że zapadają na nią także starsi i młodsi.

Oto, czym charakteryzuje się depresja u dzieci i młodzieży.

Depresji okresu dziecięcego i wczesnomłodzieńczego dużo uwagi poświęcił w swoich pracach psychiatra Antoni Kępiński. Wyróżnił on cztery postacie, jakie zaburzenie może przyjmować u młodych pacjentów:

  • postać apatyczno-abuliczna – chory izoluje się od otoczenia, nie utrzymuje kontaktów z rówieśnikami, zaniedbuje swój wygląd, nie podejmuje żadnej, celowej aktywności;
  • postać rezygnacyjna – towarzyszy jej poczucie bezsensu życia, wewnętrznej pustki, braku zainteresowań. Chory chce zakończyć swoje cierpienie, może podejmować próby samobójcze;
  • postać buntownicza – dziecko sprzeciwia się zastanej rzeczywistości i normom społecznym narzucanym mu przez rodzinę i szkołę. Objawia się agresją, wybuchowością, nadmierną drażliwością, skłonnością do awantur;
  • postać labilna – sprawia najwięcej problemów w rozpoznaniu, ponieważ jej objawy pokrywają się z syndromami okresu dorastania. Dziecko ma huśtawki nastrojów oraz okresy buntu, po których przychodzi poczucie winy i żal.

Diagnoza depresji u dziecka może być trudna, ze względu na podobieństwo objawów zarówno do zachowań i emocji towarzyszących okresowi dojrzewania, jak i innych zaburzeń takich, jak ADHD czy zaburzeń odżywiania.

Symptomy mogące zwiastować depresję u dziecka:

  • brak kontaktów z rówieśnikami, zarzucenie aktywności, które dotychczas sprawiały dziecku przyjemność;
  • długotrwały smutek, melancholia, poczucie braku sensu;
  • częste huśtawki nastroju, nerwowość, drażliwość;
  • objawy somatyczne w postaci częstych bólów głowy, brzucha czy mięśni, niemające przyczyn medycznych;
  • problemy z koncentracją i pamięcią, które mogą przekładać się na pogorszenie wyników w nauce lub zmniejszenie zainteresowania szkołą;
  • problemy ze snem – bezsenność, bądź zbyt częsta, nienaturalna ochota na sen;
  • zmiana nawyków żywieniowych – utrata apetytu bądź ataki żarłoczności, które mogą przełożyć się na nagłe wahania wagi;
  • utrata energii – dziecko jest ciągle zmęczone, nie chce podejmować żadnych aktywności, nie ma ochoty na zabawę i rozrywkę;
  • zaniżona samoocena, skłonność do obwiniania siebie;
  • częste myśli o śmierci.

Depresja u dzieci i młodzieży ma podobne podłoże jak ta występująca u osób w późniejszym wieku. Jednym z czynników wywołujących chorobę są zaburzenia biologiczne w funkcjonowaniu mózgu. Badania wykazały także genetyczne uwarunkowanie tego zaburzenia, na depresję częściej zapadają dzieci, których rodzice zmagali się z tą chorobą. Dużą rolę odgrywają także czynniki środowiskowe takie, jak traumatyczne wydarzenie, podleganie ciągłemu stresowi i trudnym sytuacjom, z którymi dziecko nie potrafi sobie poradzić.

Leczenie depresji u dzieci i młodzieży, podobnie jak w przypadku dorosłych, jest połączeniem psychoterapii zfarmakologią. Stosuje się także terapię domową, polegającą na działaniach rodziców, mających na celu wspieranie dziecka i odpowiednią opiekę nad nim.

Objawy depresji

Depresją często używa się do określenia chwilowej melancholii, bądź obniżenia nastroju. Jak więc odróżnić takie wahania samopoczucia od poważnej choroby psychicznej, jaką jest depresja?

Depresja może mieć różne objawy w zależności od indywidualnych uwarunkowań danej jednostki. Jest jednak zespół cech wspólnych dla większości osób cierpiących na to zaburzenie. Wiele z tych symptomów może świadczyć o naturalnym, chwilowym obniżeniu nastroju. Jednak im więcej ich wykazuje dana osoba i im dłużej one trwają, tym większe prawdopodobieństwo, że w jej przypadku mamy do czynienia z depresją:

  • poczucie bezradności i braku nadziei – chorzy na depresję nie czują możliwości poprawienia swojego stanu. W ich przekonaniu wszystko pozbawione jest sensu i nie da się zrobić niczego, co mogłoby to zmienić. Nie mają nadziei na lepsze jutro;
  • utrata zainteresowania codziennymi sprawami – osoby cierpiące na depresję zatracają umiejętność odczuwania radości i zadowolenia. Tracą zainteresowanie swoimi pasjami, nie chcą utrzymywać kontaktów towarzyskich, nie mają ochoty na seks;
  • zmiany apetytu i masy ciała – depresja wpływa na apetyt chorego w dwojaki sposób, może on drastycznie utracić chęć spożywania posiłków, co wiąże się z dużą utratą wagi w krótkim czasie, bądź będzie „zajadał” swoje emocje i znacznie zwiększy masę swojego ciała;
  • problemy ze snem – podobnie jak w przypadku apetytu, depresja wpływa na sen w dwojaki sposób. Chory może mieć problemy z zasypianiem i męczy się w kolejne nieprzespane noce, bądź odczuwa nadmierną chęć snu i śpi znacznie więcej, niż powinien (hypersomnia);
  • złość i rozdrażnienie – osoby cierpiące na depresję często mają obniżony poziom tolerancji, wszystko i wszyscy budzą ich irytację, łatwo wpadają w rozdrażnienie, bywają agresywnie bez wyraźnego powodu;
  • utrata energii – depresja powoduje także poczucie fizycznego osłabienia i braku energii. Nawet najdrobniejszy wysiłek fizyczny męczy znacznie szybciej niż kiedyś, wykonanie wielu czynności zajmuje więcej czasu;
  • wstręt do samego siebie – chorym towarzyszy silne poczucie własnej bezwartościowości, bezużyteczności. Mają do siebie nieustanne pretensje, obwiniają się o najmniejsze błędy;
  • skłonność do ryzykownych zachowań – osoby cierpiące na depresję często cechuje brawura. Uprawiają hazard, sięgają po narkotyki i środki odurzające, uprawiają niebezpieczne sporty i stają się agresywnymi kierowcami;
  • koncentracja na problemach – chorzy całą swoją uwagę skupiają na problemach, rozpamiętują przykre wydarzenia, nie mogą oderwać myśli od podjętych decyzji;
  • niewyjaśnione dolegliwości i bóle – depresja często objawia się także dolegliwościami somatycznymi. Chorzy mogą odczuwać bóle głowy, bóle pleców, bóle mięśniowe czy bóle brzucha, bez jakichkolwiek przyczyn medycznych.

Jeśli ktoś zdiagnozuje u siebie kilka z wyżej wymienionych symptomów, które skutecznie uniemożliwiają mu normalne funkcjonowanie, powinien udać się po pomoc do specjalisty.

Leczenie depresji

Depresja to poważne zaburzenie psychiczne, które w najbardziej skrajnych przypadkach może doprowadzić do śmierci chorego, który postanawia sam odebrać sobie życie. Jak rozpoznać, że ktoś bliski zamierza popełnić samobójstwo? Czy powinniśmy reagować na jego sygnały? Czy każdy, kto mówi o samobójstwie, naprawdę rozważa tak ostateczny krok? Ta wiedza może uratować komuś życie.

Depresja jest częstą przyczyną samobójstw. Towarzyszące jej poczucie wszechogarniającego smutku i bezsensu życia, połączone z brakiem jakiejkolwiek nadziei na lepsze jutro, skłania wielu chorych do odebrania sobie życia. W samobójstwie upatrują końca swoich emocjonalnych cierpień, a na życiu przestało im zależeć.Ważnym jest, by otoczenie chorego nie bagatelizowało wysyłanych przez niego znaków ostrzegawczych.

Oto lista sygnałów świadczących o tym, że chory może próbować odebrać sobie życie:

  • chory mówi o tym, że zamierza zrobić sobie coś złego;
  • chory wyraża silne poczucie braku sensu życia;
  • wykazuje niecodzienne zainteresowanie śmiercią i procesem umierania;
  • podejmuje ryzykowne zachowania, sprawiające wrażenie, jakby prosił się o śmierć;
  • dzwoni, bądź odwiedza znajomych i w niecodzienny sposób się z nimi żegna;
  • po kolei stara się zakończyć sprawy, którymi się zajmował, doprowadza różne sytuacje do końca;
  • często wypowiada stwierdzenia typu „wszystkim będzie lepiej beze mnie”;
  • nagle i niespodziewanie jego nastrój zmienia się z ekstremalnie depresyjnego, na spokojny, a nawet zadowolony.

Jeśli zauważymy u kogoś w najbliższym otoczeniu podobne sygnały, powinniśmy reagować natychmiast. Szukanie profesjonalnej pomocy i otwarta rozmowa z chorym o naszych obawach, może uratować mu życie.

Osoby cierpiące na depresję bardzo rzadko same proszą o pomoc, nie oznacza to jednak, że jej nie potrzebują. Lekarze podkreślają, że większość chorych, którzy targają się na swoje życie, tak naprawdę nie chce umierać, a jedynie zadać kres swojemu cierpieniu.

Oto kilka szkodliwych mitów na temat samobójstwa:

FAŁSZ: Osoby mówiące o samobójstwie, tak naprawdę nie mają zamiaru tego zrobić

Niemal każdy samobójca, przed popełnieniem ostatecznego czynu, w mniej lub bardziej oczywisty sposób sygnalizuje jego zamiar. Najbliżsi osób cierpiących na depresję nie mogą bagatelizować najdrobniejszych nawet znaków. Oświadczenia w stylu „będziesz żałować, kiedy mnie nie będzie”, albo „nie widzę żadnej drogi wyjścia”, bez względu na to, w jakim tonie zostały wypowiedziane, mogą sygnalizować zamiar popełnienia samobójstwa.

FAŁSZ: Każdy, kto próbuje odebrać sobie życie musi być szalony

Samobójcami zwykle nie są psychopaci i osoby obłąkane. Do takich czynów skłonne są osoby cierpiące na depresję, które nie są zaliczane do kategorii niepoczytalnych i chorych psychicznie.

FAŁSZ: Jeśli ktoś jest zdeterminowany do tego, by się zabić, nic ani nikt nie jest w stanie go powstrzymać

Nawet najbardziej zdeterminowani samobójcy, do samego niemal końca zmagają się z pragnieniem śmierci i przeciwstawną mu chęcią życia. Chorzy na depresję zazwyczaj nie pragną śmierci jako takiej, jest ona dla nich jedynym znanym im sposobem zakończenia cierpienia.

FAŁSZ: Popełniający samobójstwa to osoby, które nie szukały pomocy

Badania nad samobójcami wykazały, że ponad połowa z nich była pod opieką specjalisty i otrzymywała pomoc medyczną w okresie 6 miesięcy przed popełnieniem czynu.

FAŁSZ: Rozpoczynając rozmowę o samobójstwie, możesz podsuwać komuś taki pomysł

Samą rozmową na temat samobójstwa nie wywołamy u chorego na depresję myśli samobójczych, możemy za to zadziałać odwrotnie, tzn. jest duże prawdopodobieństwo, że rozpoczynając otwartą i szczerą rozmowę na ten temat, odwiedziemy od samobójczych zamiarów kogoś, kto je wcześniej wykazywał.

Psychoterapia w depresji

Główną metodyka postępowania powinna być psychoterapia ze względu na latencję w działaniu leków. Sprawdź, w jaki sposób powinna być prowadzona psychoterapia w zależności od czynnika inicjującego depresję u danej osoby.

Najskuteczniejsze jest leczenie przyczynowe

Najważniejszym zadaniem psychoterapeuty jest znalezienie u pacjenta przyczyny jego zaburzeń depresyjnych. Przychodząc do lekarza, pacjent nie ma gotowej, postawionej diagnozy. Często nie ma nawet świadomości, w którym aspekcie jego życia może leżeć przyczyna jego obniżenia nastroju. Odnalezienie przyczyny złego nastawienia oraz późniejszych objawów depresji jest często procesem ciężkim dla pacjenta.

Lekarz, diagnozując zaburzenie depresyjne ma pewien zarys planu terapeutycznego, który zawsze opiera się na wyeliminowaniu przyczyny leżącej u podstaw powstających objawów choroby. Owa trudność dla osoby rozpoczynającej psychoterapię polega na konieczności wykonania intensywnej pracy nad swoją własną psychiką. Od tego momentu będzie on starał się wspólnie z lekarzem „przeszukać” swoje własne wspomnienia, odpowiadając na pytania o rzeczy bardzo osobiste, dotyczące często tego, czego nigdy nikomu nie mówił.

Psychoterapia likwidująca przyczyny stanów depresyjnych odbywa się najczęściej według jednego z dwóch głównych nurtów terapeutycznych – nurtu psychoanalitycznego lub behawioralno-poznawczego.

Psychoanaliza – rozkład osobowości według Freuda

Opracowany przez Zygmunta Freuda model pracy nad pacjentem według jego autorskiej psychoanalizy zakłada kompletną dezorganizację istniejącego sposobu myślenia u chorego i „poukładanie” go na nowo. Kluczowym okazuje się fakt ścisłej współpracy pomiędzy psychiatrą a pacjentem oraz samodzielna praca danej osoby nad sobą. W modelu freudowskim lekarz pełni jedynie rolę pomocniczą – do wszystkich konkluzji na temat swojego stanu zdrowia pacjent dochodzi samodzielnie i buduje nowy sposób myślenia, opierając go na własnych założeniach, nie sugerując się wskazaniami innych osób.

Terapia behawioralno-poznawcza

W tym nurcie psychoterapeutycznym pacjent próbuje budować swoje wnioski na zasadzie przyczynowo-skutkowej, starając się doszukiwać logicznych związków pomiędzy swoimi czynami a ich efektami. Ta metoda jest o wiele płytsza niż psychoanaliza, nie powoduje trwałych zmian w osobowości pacjenta i trwa dużo krócej.

Wybór odpowiedniego psychoterapeuty w leczeniu depresji

Odczucia pacjentów w stosunku do terapeutów są bardzo indywidualne. Jedni pacjenci wolą, by była to osoba płci tożsamej, inni przeciwnej. Najważniejsze są jednak kompetencje danej osoby i często rekomendacje osób trzecich, znalezione w internecie, nijak mają się do faktycznych możliwości terapeutycznej owego lekarza. Zobacz, co jest najważniejsze w wyborze terapeuty w leczeniu depresji.

Współpraca długofalowa

Decydując się na wybór psychoterapeuty do leczenia depresji, należy przede wszystkim wziąć pod uwagę fakt, że terapia będzie długoterminowa i że z wybraną przez siebie osobą będziemy musieli spotykać się co najmniej przez pół roku (w zależności od wyboru danego nurtu terapeutycznego). Subiektywne odczucia danej osoby (wzbudzenie zaufania, miła aparycja) są często kwestią decydującą o wyborze lekarza, który zajmie się leczeniem depresji.

Lekarz czy psycholog?

Psychoterapeuci mogą być zarówno lekarzami, jak i psychologami. W leczeniu depresji ważne jest, by osoba, która zajmie się terapią była także lekarzem psychiatrą i mogła przepisywać leki przeciwdepresyjne wspomagające psychoterapię. Skonsolidowanie leczenia farmakologicznego z psychoterapią jest bardzo ważne ze względu na efektywność prowadzonej terapii oraz samopoczucie pacjenta w jej trakcie.

Wybór nurtu psychoterapeutycznego

Dany psychoterapeuta może pracować tylko w jednym z dostępnych nurtów psychoterapeutycznych. Jest to bardzo istotne, szczególnie w momencie, gdy pacjent nie ma zaleconej stosownej metody postępowania terapeutycznego. Terapia depresji odbywa się najczęściej w nurcie behawioralno-poznawczym. Trwa on dużo krócej niż freudowska psychoanaliza i opiera się na zależnościach i wnioskach, do których pacjent może dojść samodzielnie w oparciu o jego doświadczenia życiowe i sytuacje, które doprowadziły go do depresji.

Zasada wspólnego zaufania

Jest to jeden z najważniejszych elementów, które budują porozumienie pomiędzy lekarzem a pacjentem. Pacjent, ufając lekarzowi, będzie chętniej stosował się do jego zaleceń oraz lepiej reagował na prowadzoną terapię. Lekarz, ufając pacjentowi, będzie mógł skupić się na prowadzonym postępowaniu bez konieczności weryfikowania szczerości jego słów oraz opierając własne wnioski na tym, co pacjent mu przekazuje i przez to znacznie efektywniej prowadzić postępowanie terapeutyczne.

Depresja: jakie leki przepisują lekarze?

W obecnych czasach nastąpił duży rozkwit rynku farmaceutycznego, oferującego preparaty przeciwdepresyjne. Ich działanie skupia się przede wszystkim na hamowaniu wychwytu zwrotnego amin, odpowiedzialnych za poprawienie nastroju. Jakie jeszcze inne leki są przepisywane na depresję i czym charakteryzuje się ich działanie?

Selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny (SSRI)

Do tej grupy należy między innymi popularny Prozac. Leki te działają na zasadzie blokowania zwrotnego wchłaniania neuroprzekaźnika o działaniu poprawiającym nastrój – serotoniny. Ten mechanizm w konsekwencji prowadzi do zwiększenia jego ogólnej puli w organizmie, co ewidentnie skutkuje poprawą nastroju. Terapia tymi środkami nie zwalcza przyczyny depresji, łagodzi jedynie jej objawy.

Odpowiednia terapia przyczynowa jest możliwa tylko dzięki połączeniu jej z umiejętną psychoterapią. Poza tym leki z grupy SSRI charakteryzują się 4-tygodniową latencją w działaniu, co dla pacjentów może być dość kłopotliwe. Ponadto leki poprawiające nastrój cechują się dość dużą pulą działań niepożądanych, do których możemy zaliczyć wahania apetytu oraz masy działa, obniżenie libido, zabarwienie języka na czarno oraz zaburzenia w rytmie snu i czuwania.

Zanim lekarz rozpocznie terapię za pomocą środków poprawiających nastrój, powinien dokładnie rozważyć jej wady i zalety oraz skonsolidować czas jej trwania z prowadzona psychoterapią i innymi lekami stosowanymi w leczeniu depresji.

Inhibitory monoaminooksydazy

Ich działanie opiera się na hamowaniu enzymu, który rozkłada pojedyncze neuroprzekaźniki poprawiające nastrój. W wyniku tego procesu następuje poprawa nastroju, która także odbywa się z pewnym opóźnieniem w stosunku do oczekiwanego przez pacjentów działania. Inhibitory MAO cechują się także dużą liczbą działań niepożądanych i szkodliwym wpływie na wątrobę.

Leki uspokajające i nasenne

Do tych leków należą głównie benzodiazepiny o krótkim okresie działania. Przepisywane są one w dużej mierze tym pacjentom, którzy narzekają na problemy z zasypianiem oraz z podtrzymaniem snu. Przy stosowaniu tych leków należy pamiętać o bardzo dużym potencjale uzależniającym tych leków. Nie wolno ich stosować dłużej niż 4-6 tygodni. Skłonność do przyzwyczajenia się do leku jest kwestią indywidualną, a pacjenci chorujący na depresję należą do grupy osób znacznie bardziej narażonych na ryzyko uzależnienia.

Stres czy depresja?

Chociaż stres jest naturalną reakcją organizmu na rozmaite sytuacje życiowe,a depresja jest chorobą, istnieje między nimi ścisły związek. Jak rozpoznać, czy cierpię na depresję, czy po prostu jestem narażony na długotrwały stres?

Osoby z depresją są bardziej narażone na stres

Badania wykazują, że osoby cierpiące na depresję mają we krwi znacznie podwyższony poziom kortyzolu, który jest wydzielany przez organizm w stanach silnego, długiego (czyli trwającego ponad 20 minut) stresu. Kortyzol jest zabójczy dla niektórych komórek mózgowych, ma więc działanie neurotoksyczne.

Stres może być zatem „naturalną” reakcją na depresję, która sama w sobie wiąże się z różnorakimi przykrymi przeżyciami. W wielu przypadkach jednak stres poprzedza depresję, a gdy w końcu choroba pojawia się, zaczyna z nią współistnieć. Mechanizmy stresu i depresji zaczynają się przenikać, a czasem depresję uważa się na „rozszerzoną” formę stresu.

Przewlekły stres i depresja są do siebie bardzo podobne

Krótka i nagła reakcja stresowa organizmu ma na celu poradzenie sobie z trudną sytuacją, taką jak uniknięcie niebezpieczeństwa i jest reakcją całkowicie naturalną. W przypadku przewlekłego stresu mechanizmy organizmu zaczynają już być szkodliwe. Zarówno przewlekły stres, jak i depresja, charakteryzują się brakiem możliwości zahamowania reakcji stresowej, co skutkuje zaburzeniami snu, procesów poznawczych i nastroju.

Czy to już depresja, czy jeszcze stres?

„Zdrowy” stres powinien trwać jedynie do kilkunastu minut. Osoba pod jego wpływem czuje:

  • ściskanie „w dołku”
  • drżenie rąk i nóg
  • przyspieszone bicie serca
  • nagłe uderzenia zimna lub gorąca
  • napięcie mięśni

Nawet największy stres powinien minąć po dobie. Czasami jednak wrażenia te nie mijają, nasilając się z czasem, a nawet dochodzą do nich kolejne – bezsenność, wyczerpanie, trudności z koncentracją, brak apetytu i rozdrażnienie.

Początek choroby wskazują:

  • dolegliwości żołądkowo-jelitowe
  • zawroty i bóle głowy
  • bóle brzucha
  • zaburzenia widzenia

Często chorzy na depresję wywołaną przez przewlekły stres nie podejrzewają prawdziwego źródła swoich problemów i podejmują różne metody leczenia, np. ciśnienia, które zwykle nie poprawiają jakości życia. Jeśli zauważasz u siebie niektóre z wyżej wymienionych objawów, byłeś lub jesteś narażony na przewlekły stres, a badania ogólne nie wykazują żadnych nieprawidłowości, rozważ wizytę u psychiatry.

Jak pomóc bliskiemu, który cierpi na depresję

Depresja to bardzo niebezpieczna choroba, która w niektórych przypadkach może doprowadzić nawet do samobójstwa osoby, która się z nią zmaga. Dlatego tak istotnym jest, by nie lekceważyć symptomów choroby jakie pojawią się u bliskiej nam osoby. Szybka i odpowiednia reakcja daje większe szanse na wyleczenie, a nawet uratowanie życia.

Najważniejszym, co muszą zrozumieć bliscy osoby chorej na depresję to fakt, iż depresja jest prawdziwą chorobą, a nie kaprysem, chwilowym wymysłem czy próbą ściągnięcia na siebie uwagi. Zaburzenie to wpływa na funkcjonowanie mózgu chorego, a w rezultacie na jego samopoczucie, spojrzenie na świat, samoocenę, nastrój i energię. Wiele osób obserwując objawy choroby z zewnątrz, ma ochotę wykrzyknąć choremu „weź się w garść”, jednak musimy zrozumieć, że to nie jest takie proste.

Jeśli zauważymy, że z bliską nam osobą dzieje się coś złego, a objawy wskazują na depresję, jak najszybciej powinniśmy znaleźć dla niej profesjonalną pomoc. Należy próbować przekonać chorego do wizyty u lekarza i choć depresję może zdiagnozować nawet internista, najlepszym wyjściem będzie wizyta u psychiatry bądź psychologa. Chory może odmawiać takiej konsultacji z wielu powodów, z których najczęstszym jest wstyd i przekonanie, że do takich specjalistów chodzą osoby chore psychicznie, a on przecież do takich się nie zalicza. Jeśli jednak uda nam się doprowadzić do takiej wizyty, rozpoczęcie terapii wspomaganej lekami da bardzo duże szanse na poprawę stanu zdrowia osoby chorej na depresję.

Potrzebne wsparcie od zaraz

Musimy pamiętać także, że poza profesjonalną pomocą, ogromną rolę w leczeniu depresji odgrywa wsparcie otoczenia. Pamiętajmy, że chory najczęściej ma bardzo obniżoną samoocenę i tendencję do obwiniania siebie niemal za wszystko. Jako jego bliscy, musimy więc dać mu wsparcie i jak najwyraźniej sygnalizować, że w pełni go akceptujemy, rozumiemy i jesteśmy gotowi do pomocy w każdej sytuacji.

Pomagając, powinniśmy zapomnieć o moralizatorskich radach w stylu „musisz się pozbierać”, „inni mają gorzej”, „weź się w garść” itp. Lepsze efekty dadzą rozmowy, podczas których po pierwsze zainteresujemy się stanem i samopoczuciem chorego, a po drugie damy mu jasno do zrozumienia, że go wspieramy i jesteśmy gotowi pomagać w każdej chwili.

Dobrym pomysłem jest także organizacja czasu osoby zmagającej się z depresją. Nakłanianie do wspólnych aktywności, które mogą sprawić jej przyjemność, wyszukiwanie potencjalnego hobby, czy ustalanie zadań do wykonania, które pozwolą choć na chwilę oderwać uwagę od własnego cierpienia i skupić ją na wykonywanej czynności.

Pomagając bliskiemu uporać się z depresją musimy uzbroić się w cierpliwość. Życie z taką osobą nie jest ani łatwe, ani przyjemne. Musimy wykazać się dużym zrozumieniem, siłą, tolerancją i miłością, by wytrzymać ten trud i być wsparciem dla chorego.

Dlaczego coraz więcej ludzi choruje na depresję?

Zaburzenia depresyjne w społeczeństwie stają się coraz bardziej powszechne. Coraz więcej osób cierpi na obniżenie nastroju oraz towarzyszące im objawy braku motywacji do działania.

Psychoterapeuci mają coraz więcej pracy, pracując z pacjentami cierpiącymi na depresję. Co wpływa na tak dużą ekspansję depresji w społeczeństwie oraz jak temu zapobiec?

Zaczyna się bardzo wcześnie

Procesy, które leżą u podstaw depresji zaczynają się bardzo wcześnie, bo już w dzieciństwie. Przerost rodzicielskich ambicji, brak czasu na okazywanie dziecku zadowolenia z ich osiągnięć i miłości, brak umiejętności pokazywania dziecku uczuć na sposób inny niż materialny leży u podstaw zaburzeń, które mogą w przyszłości być powodem depresji. Bardzo ważnym jest, aby mieć tego świadomość i nie dopuszczać do istnienia takich sytuacji już na wczesnym etapie życia dziecka, gdyż w późniejszym okresie jego życia może już być za późno na naprawę swoich wcześniejszych zaniedbań i zupełnie nieświadomie, rodzice stają się powodem depresji u swoich dzieci w ich przyszłym, dorosłym życiu.

Poczucie niedowartościowania

Coraz więcej osób w naszym społeczeństwie cierpi na poczucie niedowartościowania. Leży to u podstawy zaburzeń depresyjnych, problemów z adaptacją w nowym środowisku, braku wiary we własne możliwości oraz braku świadomości własnych potrzeb oraz niechęci do realizowania istniejących celów. Mimo wiedzy na temat niedowartościowania, bardzo ciężko jest zwalczyć w sobie poczucie niższości względem innych osób. Zrozumienie swoich potrzeb oraz pozytywne myślenie na temat swojej osoby jest bardzo trudnym zadaniem dla osoby chorującej na depresję, u której podstaw leży zaniżona samoocena.

Zawyżanie sił nad zamiary

Przecenianie swoich możliwości oraz stawianie sobie coraz wyższych wymagań to procesy, które są także bardzo powszechne w patogenezie depresji z społeczeństwie. Coraz częściej wymagamy od siebie zbyt dużo, a dzisiejszy świat sprawia, że tracimy poczucie rzeczywistości i nie potrafimy umiejętnie dostosowywać naszych celów do własnych możliwości. Takie zachowania generują poczucie niedowartościowania, gdyż mierząc zbyt wysoko, nigdy nie będziemy w stanie osiągnąć tego, co sobie zamierzyliśmy. Dlatego szacowanie naszych szans oraz właściwe określenie tego, do czego dążymy jest bardzo ważne w przebiegu planowania własnych poczynań i ustrzeżeniem się przed depresją.

Naucz się żyć z depresją

Depresja to bardzo trudny stan, który zatruwa życie nie tylko choremu, ale także osobom z jego najbliższego otoczenia. Uporanie się z nią jest możliwe, wymaga jednak czasu i energii. Zanim więc uda Ci się pokonać depresję, sprawdź, co możesz zrobić, by życie z nią stało się nieco łatwiejsze.

Depresja to choroba, której towarzyszy nieustanny smutek, nieumiejętność cieszenia się, brak nadziei i rezygnacja. Jej leczenie, jak w przypadku większości problemów związanych z psychiką, jest trudne, czasochłonne i wymaga dużego zainteresowania. Psychologowie twierdzą jednak, że osoby cierpiące na depresję nie powinny czekać z założonymi rękoma, aż ktoś inny przyjdzie im z pomocą. Oto kilka ważnych kroków ku temu, by nauczyć się żyć z depresją i rozpocząć powrót do normalności:

Skup się na małych kroczkach

Pamiętaj, że poradzenie sobie z depresją wymaga czasu i cierpliwości. Nie oczekuj, że jakiekolwiek działanie przyniesie natychmiastowy skutek. Stawiaj sobie drobne cele i staraj się je realizować. Z pozoru może wydawać się to bezcelowe, jednak z czasem, te drobne sukcesy sumują się w większe osiągnięcia.

Podtrzymuj wartościowe relacje z ludźmi

  • Wsparcie bliskich, wobec których masz pełne zaufanie, to jeden z najważniejszych aspektów walki z depresją. Pamiętaj, że izolacja i poczucie samotności pogarszają Twój stan.
  • Zadbaj o relacje z rodziną i najbliższymi przyjaciółmi, dziel się z nimi swoimi problemami, nie bój się wprost poprosić o wsparcie, staraj się także robić coś dla nich.
  • Staraj się podejmować aktywności wymagające kontaktów towarzyskich, nawet wówczas, gdy nie masz na to ochoty. Przebywanie w otoczeniu innych pozwala choć na chwilę zapomnieć o własnych problemach.
  • Dołącz do grupy wsparcia osób cierpiących na depresję, znajdziesz tam ludzi, którzy borykają się z bardzo podobnymi problemami co Ty. Dzięki przebywaniu z nimi, nie będziesz miał poczucia wyobcowania ze swoimi rozterkami.

Staw czoło negatywnym myślom

Depresji zawsze towarzyszą negatywne myśli, sprawiając, że chory każdy aspekt swojego życia widzi w czarnych barwach. Tego negatywnego postrzegania rzeczywistości nie da się przełamać jedynie postanowieniem – „myśl pozytywnie”. Aby odpędzać od siebie pesymistyczne myśli staraj się patrzeć na swoje problemy z zewnątrz, tak jakbyś patrzył na życie kogoś innego. Pozwól sobie na bycie niedoskonałym, nie krytykuj siebie za wszystko, pamiętaj, że każdy ma prawo do błędu. Obserwuj ludzi z pozytywnym nastawieniem do życia, staraj się reagować na niektóre sytuacje tak jak oni, nawet jeśli będzie to oznaczało reakcje nie do końca zgodne z Twoim nastawieniem

Zadbaj o siebie

Choć może Ci się wydawać, że nie ma takich rzeczy, które mogłyby sprawić Ci przyjemność, przypomnij sobie, co lubiłeś kiedyś. Zadbaj także o zdrowy tryb życia. Postaraj się:

  • wysypiać: staraj się spać co najmniej 8 godzin na dobę;
  • jak najczęściej wystawiać się na słońce;
  • ograniczać sytuacje stresowe;
  • nauczyć technik relaksacyjnych;
  • przygarnąć zwierzątko domowe. Opieka nad psem, kotem czy chomikiem pozwoli Ci choć na chwilę oderwać myśli od własnych problemów.

Rozpocznij ćwiczenia fizyczne

Osoby będące w depresji zazwyczaj nie mają ochoty na ćwiczenia fizyczne, jednak dla własnego dobra, powinny się do nich zmusić. Niektóre badania pokazują, że regularne ćwiczenie może przynosić takie rezultaty, jak środki antydepresyjne.

Zadbaj o swoją dietę

„W zdrowym ciele zdrowy duch” mówi stare łacińskie przysłowie, a lekarze potwierdzają, że jest ono zgodne z prawdą. Pełnowartościowa i zbilansowana dieta jest ważna nie tylko dla prawidłowego funkcjonowania naszego ciała, ale ma także ogromne znaczenie dla tego, jak się czujemy.

Poproś o pomoc

Jeśli czujesz, że Twój stan się pogarsza i pomimo podejmowanych kroków zaradzenia depresji, ciągle czujesz się gorzej, zgłoś się po pomoc do specjalisty. Pamiętaj, że prośba o profesjonalną pomoc nie oznacza słabości, a jest dowodem na determinację w walce o zdrowie.

Jak się uchronić przed depresją?

Depresja to jedna z najpowszechniejszych chorób psychicznych, na którą z roku na rok zapada coraz więcej osób. Dotyka zarówno młodych, jak i starszych, mężczyzn i kobiety, bogatych i biednych. Co możemy zrobić, by się przed nią uchronić? Czy są jakieś działania, które możemy podjąć, by odsunąć od siebie ryzyko depresji? Ponieważ depresja jest chorobą uwarunkowaną wielowymiarowo, trudno znaleźć jedna, niezawodną receptę na jej uniknięcie. Jest jednak kilka rzeczy, o które możemy zadbać, by odsunąć od siebie ryzyko zachorowania.

Ograniczaj stres

Jak podkreślają badacze, długotrwały i intensywny stres może być czynnikiem wywołującym depresję. Codzienne życie dostarcza nam duże porcje stresu, dlatego warto robić wszystko, by unikać dodatkowych trudnych sytuacji.Choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy, wiele stresogennych okoliczności fundujemy sobie sami, mimo tego, że przy niewielkim nakładzie energii dałoby się ich uniknąć. Dobra organizacja codziennych obowiązków, jasne oddzielanie życia zawodowego od prywatnego, dystans i odpowiednie ustawienie życiowych priorytetów mogą sprawić, że życie będzie przyjemniejsze. Jak twierdzą psychologowie, szczęście wymaga umiejętności, których można się nauczyć.

Odpoczywaj

Pamiętajmy o tym, że zarówno nasze ciało, jak i umysł potrzebują odpoczynku. Tymczasem w codziennej gonitwie mamy tendencję do tego, by nawet w czasie przeznaczonym na odpoczynek, organizować sobie aktywności, podczas których trudno o regenerację sił. Odpoczywać trzeba umieć, a jeśli się tego nauczymy, z pewnością zmniejszymy ryzyko wystąpienia depresji.

Dieta i sen

Zdrowe, zróżnicowane i pełnowartościowe posiłki spożywane regularnie i bez pośpiechu, oraz codzienna, niezbędna dawka snu to wcale nie luksus. Troszcząc się o własne zdrowie psychiczne nie możemy zaniedbywać snu i diety, bowiem mają ogromny, dobroczynny wpływ.

Mierz siły na zamiary

Wiele osób ma tendencję do stawiania sobie celów znacznie przewyższających ich możliwości. Powoduje to ciągły stres, zaniżone poczucie własnej wartości, obwinianie siebie i poczucie niespełnienia. Tymczasem wystarczy, abyśmy ustawili sobie poprzeczkę na takiej wysokości, która leży w naszym zasięgu. Pamiętajmy także, że jeśli sami wymagamy od siebie zbyt wiele, otoczenie również zaczyna stawiać nam wygórowane oczekiwania. Mając problem z ich realizacją, czujemy mniejszą akceptację, spada nam samoocena i czujemy się izolowani od otoczenia.

Magnez

Magnez to pierwiastek, który odpowiada za pracę mięśni, działanie serca oraz przenoszenie impulsów nerwowych. Badania wykazały, że jego niedobór w organizmie może prowadzić do depresji i nerwicy, dlatego warto zadbać o to, by nigdy go nie zabrakło.

Depresja
5 (100%) 1 głos

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here